Jedynie prawda jest ciekawa


Niezwykły pomysł na 100-lecie Niepodległości. Zdigitalizowano kultową polską czcionkę

29.05.2018
Czczionka29052018
Niezwykły pomysł na 100-lecie Niepodległości. Zdigitalizowano kultową polską czcionkę

Czcionka Brygada 1918 to piękny symbol odrodzonej Rzeczypospolitej; chciałbym, żeby stała się ona przedmiotem naszej dumy - mówił prezydent Andrzej Duda. Czcionka powstała dla uczczenia 10-lecia odzyskania niepodległości, we wtorek zaprezentowano jej zdigitalizowaną wersję.

- Chciałabym, żeby ta czcionka wydobyta z przestrzeni czasu, wydobyta z tamtej II Rzeczypospolitej (...) stała się dla nas przedmiotem dumy - powiedział prezydent podczas prezentacji zdigitalizowanej czcionki w Pałacu Prezydenckim.

Jak mówił, czcionka została zaprojektowana najprawdopodobniej w 1928 r., powstała "dorobkiem polskich artystów, najprawdopodobniej pana Adama Półtawskiego". Jak dodał, była to "czcionka polska, własna, nasza, jak mówią eksperci, na tamte czasy nowoczesna, a z całą pewnością piękna, po prostu ładna - czcionka, którą nazwano Brygada 1918". Dodał, że czcionka najprawdopodobniej też nigdzie szerzej nie była wykorzystana; odnaleziona została po II wojnie w odlewni Idźkowskiego, została sprawdzona przez ekspertów i przebadana.

- Uznana (została) za istotny dorobek artystyczny, za piękny symbol odrodzonej Rzeczypospolitej, która wtedy właśnie wchodziła w 1928 r. w okres swojego dynamicznego rozwoju, który w efekcie zaowocował budową Centralnego Okręgu Przemysłowego; Polski, która wreszcie zaczynała realizować swoje wielkie ambicje i to wcale nie puste ambicje, bo ambicje, które zmaterializowały się w postaci właśnie COP, wielu pięknych gmachów, nowoczesnej, wspaniałej, jak na ówczesny standardy - europejskie i światowe - architektury, wielu obiektów pięknej i rozwijającej się Warszawy i innych miejsc naszego kraju - podkreślił prezydent.

Dodał, że wśród tych osiągnięć znalazła się także czcionka - "tylko czcionka, ale aż czcionka, bo polska, bo taka, która może się pojawiać w wielu miejscach, bo taka, która może być symbolem".

Czcionka Brygada 1918 będzie stosowana w Kancelarii Prezydenta; chciałbym, żeby weszła także do powszechnego użytku - powiedział Andrzej Duda. Jak mówił, chciałby, żeby "stała się (ona) dla nas przedmiotem dumy także i na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości" i żeby była powszechnie używana. Zapewnił, że w Kancelarii Prezydenta będą nią pisane "dyplomy i różne inne oficjalne druki".

- Ale chciałbym, żeby były nią pisane też prace licencjackie, prace magisterskie, doktorskie, żeby były pisane książki; żeby ta czcionka zaistniała w naszej polskiej rzeczywistości jako wielki dorobek, jako coś, co jest nasze, jako coś, co pokazuje, co potrafi Polak - wierny, niepodległy, wznoszący się w radości i tworzeniu tego, co można stworzyć dla niepodległej, wolnej ojczyzny, dla naszej ojczyzny - mówił prezydent.

Andrzej Duda przypomniał, że Brygada upamiętnia Legiony marszałka Józefa Piłsudskiego oraz II Rzeczpospolitą, a teraz "wejdzie do powszechnego użycia i stanie się polską czcionką w Wordzie i w innych programach, w których dzisiaj edytujemy nasze pisma, a o czym autorowi tej czcionki pewnie się nawet nie śniło w czasach, w których ją wymyślał".

Podczas uroczystości na pochodzącej z okresu powstania czcionki maszynie drukarskiej wykonano odbitkę pierwszej zwrotki i refrenu pieśni "My, Pierwsza Brygada". Pierwszy wydruk w czcionce Brygada 1918 przekazano prezydentowi. Andrzej Duda uroczyście udostępnił także zdigitalizowaną czcionkę do powszechnego użytku. Można ją pobrać ze strony www.niepodlegla.gov.pl i www.prezydent.pl.

Mateusz Machalski, który zajmował się procesem digitalizacji czcionki, podkreślił, że Brygada 1918 ma wiele ciekawych detali i rozwiązań, na które prawdopodobnie dzisiejsi typografowie by się nie odważyli. - Krój ten przede wszystkim ma ciekawą historię, ponieważ został zaprojektowany, odlany, ale nie był użytkowany i leżał przez ostatnie prawdopodobnie 80 lat w ukryciu. Stało się tak prawdopodobnie w związku z II wojną i obawą przed zniszczeniem tego projektu, dlatego ówczesnej Drukarni Narodowej zależało na jego ukryciu. Krój przeleżał w Narodowej Odlewni Czcionek - opowiadał.

- I państwo Tryznowie, którzy prowadzą Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi i mają jedną z największych na świecie kolekcji czcionek zecerskich, kupując od Narodowej Odlewni Czcionek ich zbiory, natknęli się przypadkowo dwa lata temu na ten projekt. I wtedy pan Tryzno przypomniał sobie rozmowę z ówczesnym dyrektorem odlewni, że ktoś mu wspominał o kroju, który powstał w 10-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Ale wiele więcej informacji nie udało się ustalić. Padło nazwisko Adama Półtawskiego, autora pierwszych polskich pieniędzy, czyli marek polskich i jemu jest przypisywane autorstwo kroju, ale nie da się tego potwierdzić - mówił zaznaczając, że jest to czcionka czytelna, ale równocześnie z "pazurem", bo obecnie projekty czcionek są "bardzo wygładzone i przestają mieć charakter".

Janusz Tryzno z Muzeum Książki Artystycznej podkreślił, że ta czcionka ma szansę się przyjąć i stać doskonałą promocją naszego kraju. - Dzięki szalonemu zbiegowi okoliczności nie poszło to wszystko na złom. I myślę, że byłoby nietaktem, żeby tej czcionki nie wrócić do życia - dodał Tryzno. 

PAP
Fot: PAP/Rafał Guz

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook