Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niewielu oburzonych w Warszawie

15.10.2011

Kilkaset osób wyszło w sobotę na ulice Warszawy w marszu "oburzonych", zorganizowanym przez "Porozumienie 15 października".

Marsz wyruszył sprzed bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Jego uczestnicy mają przejść trasą obok Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, biura Komisji Europejskiej, Giełdy Papierów Wartościowych przed kancelarię premiera.

Manifestanci - głównie młodzi ludzie - niosą transparenty z hasłami: Ignoruj media, dowiaduj się sam, Chcemy mieszkań, nie kredytów, Nie tańcz, jak ci zagrają, Hiszpanio jesteśmy z wami, Stop tyranii rynku, Nikt się nie spodziewał polskiej rewolucji oraz Stop eksperymentom na społeczeństwie. Szczepienia - ukryte fakty.

"Jestem tutaj, bo boję się o swoją przyszłość. Wiem, że bardzo trudno jest dostać się na studia, na które chciałbym pójść. Bardzo trudno - nawet jeśli skończę dobrą uczelnie - będzie mi też zdobyć pracę" - mówił dziennikarzom jeden z uczestników Maciej Tyburski.

Jak dodał, marsz "ma zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy m.in. młodych ludzi, i rozpocząć debatę". "Chcemy poprawy sytuacji, ulepszenia naszej demokracji" - dodał.   

W marszu uczestniczy także trzech Hiszpanów, którzy - jak mówili organizatorzy - okupowali plac Puerto del Sol w Madrycie. Cudzoziemcy tuż przed rozpoczęciem manifestacji odczytali specjalny list i podkreślili, że najważniejsze "jest rozbudzenie społecznej świadomości, wyzwolenie się ze strachu przed tym, co jest, oraz pozyskanie siły, by walczyć z niesprawiedliwością i nadużyciami".

"Bunty w krajach arabskich, zmiana systemu politycznego na Islandii, gdzie teraz rządzą zgromadzenia i napisana została nowa konstytucja, sytuacja w Hiszpanii i Grecji, to co dzieje się w Brukseli, to pierwsze kroki możliwej zmiany, do której przybliżamy się, wspólnie o nią walcząc" - mówili.

Ruch "oburzonych" narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii, jest tam nazywany "Ruchem 15 maja". Tego dnia Hiszpanie rozpoczęli w Madrycie okupację placu Puerto del Sol w proteście przeciwko skutkom kryzysu gospodarczego, rekordowemu bezrobociu, korupcji wśród polityków. Ruch skupia głównie ludzi młodych, studentów, ale również emerytów, bezrobotnych i niezadowolonych z warunków pracy.

"Porozumienie 15 października" powstało z inicjatywy uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego w Warszawie jako znak solidarności z ruchem "oburzonych" w Hiszpanii, a także by przedstawić własne postulaty polskim władzom. Do udziału w marszu zachęcało m.in. środowisko "Krytyki politycznej".

"Zbyt długo im wierzyliśmy, że chcą zmieniać rzeczywistość. Teraz jesteśmy oburzeni. Bo wiemy, że każde rządy nie słuchają głosu społeczeństwa, że działają na naszą niekorzyść. Jesteśmy oburzeni kłamstwami i ignorancją płynącą z parlamentu. Jesteśmy oburzeni obecną sytuacją w Polsce" - napisano na stronie "Porozumienia 15 października".

Faszystowskie logo?

„Porozumienie 15 października” utworzone na znak solidarności z ruchem „oburzonych” w Hiszpanii posługuje się faszystowskim symbolem używanym przez Waffen-SS, znajdującym się na liście zakazanych w Polsce symboli promujących rasizm - czytamy na portalu niezalezna.pl.

Utworzone z inicjatywy uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego w Warszawie „Porozumienie 15 października” jest aktywnie wspierane przez środowisko „Krytyki politycznej” oraz polityków lewicy.

Okazuje się jednak, że używane przez „Porozumienie 15 października” logo nawiązuje do faszystowskiego symbolu używanego w czasie II wojny światowej przez Waffen-SS.

Logo „Porozumienia 15 października” stanowi zaciśnięta biała pięść na żółtym tle. Tymczasem lista symboli o treściach nazistowskich, faszystowskich, rasistowskich przygotowana przez stowarzyszenie „Nigdy więcej” wymienia białą zaciśniętą pięść, jako jeden z rasistowskich symboli białej siły stosowany przez międzynarodowy ruch rasitowski, a w czasie II wojny światowej wykorzystywany przez Waffen-SS.

Patrz: Oburzeni posługują się faszystowskim symbolem.

(PAP)
Fot. PAP/Radek Pietruszka
Słowa kluczowe:

Oburzeni

,

manifestacja

,

banki

,

kapitał

,

kryzys

Warto poczytać

Facebook