Jedynie prawda jest ciekawa

Niepublikowany wywiad z Lechem Kaczyńskim

09.04.2014

- Władza bardzo często bywa gorzka. (…) Donaldowi Tuskowi dość łatwo być politykiem, skoro jest ze wszystkich stron smarowany miodem. – mówił w nieznanym dotychczas wywiadzie z 2007 r. śp. Lech Kaczyński. Fragmenty rozmowy przeprowadzonej przez redaktora Jerzego Kubraka publikuje tygodnik „wSieci”.

Jerzy Kubrak: - Jaki jest koszt pełnienia władzy w sensie psychicznym czy wręcz fizycznym? Jak smakuje władza?

Lech Kaczyński: Bardzo często bywa gorzka. Jak mówiłem, największym kosztem polityki w Polsce jest utrata prywatności. To nie dotyczy tylko głowy państwa, ale prezydenta dotyczy w stopniu zupełnie monstrualnym. Dla normalnego człowieka to ból.

 

Czego panu najbardziej brakuje?

Brakuje mi tego, żebym mógł spokojnie gdzieś z żoną wyjść, do teatru czy do restauracji.

 

Jak to się odbija na pana najbliższej rodzinie – mamie, żonie, córce?

To też są koszty. Z jednej strony zainteresowania, a z drugiej również ataków. To już jest przypadek braci Kaczyńskich. Myśmy byli szczególnie atakowani w różnych okresach. I te różnego rodzaju ataki dotyczyły w pewnym zakresie moich bliskich. Bardzo chciałem, żeby córka pozostała osobą anonimową. Gdy zechce być sławna, to niech próbuje, ale jej na tym nie zależy, przynajmniej w tej chwili. Jest młoda, pragnie mieć normalne życie. To niewątpliwie jest koszt. Jeżeli chodzi o mamę, podstawowym kosztem jest obciążenie psychiczne. Jeżeli czyta się w prasie (a mama każdego dnia czyta dokładnie gazety, i nie jesteśmy z bratem w stanie jej przekonać, żeby tego nie robiła, żeby nie oglądała np. „Faktów” w TVN) różnego rodzaju krytyki, to dla każdej matki jest to nieprzyjemne. A gdy do tego widzi się, jaka jest relacja między rzeczywistością a tymi krytykami, to nieprzyjemne podwójnie czy potrójnie.

Powtarzam: koszt bycia politykiem w naszym kraju, szczególnie politykiem nieestablishmentowym, jest bardzo wysoki. W Polsce po 1989 r. ukształtował się pewien establishment, który miał dużo wspólnego z poprzednim okresem. Chociaż oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Jeżeli nie jest się człowiekiem, który akceptuje ten układ stosunków, stara się go zmienić – w tym stopniu, w którym się to dzisiaj da [uczynić], to wtedy jest się przedmiotem licznych krytyk. Wyobrażam sobie, że takiemu Donaldowi Tuskowi dość łatwo być politykiem, skoro jest ze wszystkich stron smarowany miodem.

 

Chciałby pan być smarowany miodem?

W tym stopniu co Donald Tusk nie, bo to całkowicie nienaturalne. Ale oczywiście chciałbym być oceniany rzeczowo. Tam, gdzie zasługuję na krytykę, przyjmę ją. Nie twierdzę, że nie popełniłem błędów. Natomiast w życiu słyszałem o sobie rzeczy niesamowite. Podam taki drobniutki przykład, całkowicie obojętny moralnie. Jeden z szacownych publicystów napisał, że w trakcie kampanii warszawskiej, zresztą walnie przeze mnie wygranej, byłem znerwicowanym czy nerwowym, ciągle spiętym człowiekiem, odpalającym papierosa od papierosa. Otóż ostatniego papierosa zapaliłem 18 stycznia 1995 r. Świetnie to pamiętam, bo stało się to w dość szczególnych okolicznościach. Od tej pory nawet nie pociągnąłem papierosa. W sposób oczywisty nie mogłem więc odpalać papierosa od papierosa. To taki drobny przykład kłamstwa, ale chciałbym, żeby pan go zamieścił. Bo takich kłamstw są setki. Tylko często one dotyczą kwestii dużo mniej obojętnych moralnie niż ta sprawa.

 

Więcej – w aktualnym wydaniu tygodnika „wSieci”, a cały, obszerny, dotychczas nieznany wywiad Jerzego Kubraka ze śp. Prezydentem RP jutro na portalu wPolityce.pl.

ruk

[Fot. prezydent.pl]

Słowa kluczowe:

Lech Kaczyński

,

wSieci

,

TVN

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook