Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niech Kopacz jedzie na Maltę!

09.11.2015

Zarówno prezydent Andrzej Duda, jak lider PiS Jarosław Kaczyński, wezwali Ewę Kopacz, by wzięła udział w unijnym szczycie migracyjnym na Malcie.

- Rozumiem, że premier Ewa Kopacz weźmie udział w czwartkowym szczycie UE na Malcie - powiedział prezydent Andrzej Duda. Jak podkreślił, dotychczas to premier brała udział w posiedzeniach Rady Europejskiej. - To jest kwestia dobrej woli - ocenił.
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zwołał na czwartek nadzwyczajny szczyt na Malcie w sprawie uchodźców. Tego samego dnia - decyzją prezydenta - odbędzie się pierwsze posiedzenie Sejmu VIII kadencji, na którym premier Kopacz zobowiązana jest złożyć dymisję rządu. W związku szefowa rządu
zwróciła się do prezydenta, by to on reprezentował Polskę na szczycie.  
Na konferencji prasowej podczas wizyty w Watykanie prezydent powiedział, że premier "brała udział w szczytach do tej pory" i jest także w tej sprawie wyrok Trybunału Konstytucyjnego. - Ze mną na ten temat pani premier w ogóle nie rozmawiała, nic nie było uzgodnione. Rozumiem więc, że pani premier
jedzie - zaznaczył Duda.
Jak mówił prezydent polskim dziennikarzom, nieformalny szczyt UE na Malcie, który dotyczy problemu uchodźców, "został ogłoszony praktycznie w ostatniej chwili". -Z tego co słyszałem, stało się to chyba 3 listopada wieczorem - dodał.
Prezydent powiedział, że do jego kancelarii "w tej sprawie żadna oficjalna wiadomość nie dotarła". - Dopiero w czwartek po południu, na naszą prośbę, MSZ przysłał informacje o szczycie i jego agendę. Szkoda, że wcześniej nie dostarczono nam tego dokumentu, skoro MSZ go miało - podkreślił Andrzej
Duda.
W jego ocenie udział szefowej rządu w szczycie na Malcie "to kwestia dobrej woli". - PiS powiedziało, że nie widzi problemu, by pierwsze posiedzenie Sejmu zostało przerwane i by umożliwić premier Kopacz wykonanie jej obowiązków - powiedział prezydent.
- Ja tutaj problemów nie widzę, widocznie ktoś ma jakieś problemy i próbuje je tworzyć. Nie wiem, czy związane to jest z kwestiami międzynarodowymi, czy bardziej z kwestiami wewnętrznymi jednej z partii. Szkoda, że tak się dzieje - ocenił prezydent.
Dodał, że nie widział jeszcze materiału na szczyt UE, który do Kancelarii Prezydenta ma przekazać Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - Słyszałem, że instrukcję, którą przygotowano dla pani premier, miano mi przesłać. Jak ona będzie, zapoznam się z nią. Jestem ciekaw, jakie jest stanowisko polskiego rządu. Mam nadzieję, że kwestia braku zgody na system kwotowy (przy podziale liczby uchodźców na poszczególne kraje członkowskie UE) jest podtrzymana - powiedział Andrzej Duda.
Jak zaznaczył prezydent, w czasie ustalania daty pierwszego posiedzenia Sejmu, ani Kancelaria Prezydenta, ani on bezpośrednio, nie miał żadnej informacji na temat terminu szczytu. - Dostaliśmy to dopiero na nasza prośbę w czwartek późnym popołudniem. Szkoda, że tak realizowana jest zasada współdziałania w sprawach polityki zagranicznej. Konstytucyjna zasada, działająca w dwie strony, jak powiedział to Trybunał Konstytucyjny - podkreślił.
W maju 2009 roku TK uznał, że prezydent jako najwyższy przedstawiciel RP może podjąć decyzję o swoim udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, o ile uzna to za celowe dla realizacji swoich, określonych w konstytucji zadań. Jednak to Rada Ministrów ustala stanowisko Polski, które na unijnym szczycie przedstawia premier. Ponadto wyrok Trybunału stanowi, że udział prezydenta w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej wymaga współdziałania z premierem i właściwym ministrem.
To premier Ewa Kopacz powinna wziąć udział w czwartkowym szczycie UE na Malcie na temat uchodźców - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. 
- 12 listopada premierem RP będzie jeszcze Ewa Kopacz i ona powinna tam pojechać. Nie ma żadnych przeszkód - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie.
Podkreślił, że klub PiS zaproponuje przerwę w pierwszym posiedzeniu Sejmu. - Posiedzenie ma być przerwane i kolejnego dnia pani Kopacz może złożyć ślubowanie poselskie i złożyć dymisję rządu, jeśli chce to zrobić na forum Sejmu - zaznaczył prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Zdarzało się - jak przypomniał - że dymisja rządu była zgłaszana pisemnie. - To jest sztucznie wywołany spór, by spory prowadzić. My sporów prowadzić nie chcemy. Chcemy realizować nasz program dobrej zmiany - zapewnił Jarosław Kaczyński.
Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!
PAP/JKUB
[fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook