Jedynie prawda jest ciekawa

Nie żyje dziecko, bo lekarz nie miał czasu

11.03.2014

Prokuratura zajmie się sprawą lekarza ze Świnoujścia, który odmówił z powodu braku czasu przyjęcia pacjentki, która przyjechała do szpitala, po czym sama urodziła dziecko. Jak twierdzi: dziecko żyło tuż po porodzie...

Jak podaje radio RMF FM pani Agnieszka została przyjęta na oddział w szóstym miesiącu ciąży, otrzymała kroplówkę i na tym zakończyła się pomoc lekarska wobec jej osoby. Lekarz powiedział, że nie jest jego jedyną pacjentką.

Następnego poranka personel szpitala łaskawie zainteresował jej stanem zdrowia. Gdy okazało się, że kobieta musi urodzić, to odesłano ją na oddział ginekologiczny. Tam sama urodziła dziecko na wspólnej sali, ale dziewczynka miała nie przeżyć porodu.

Problem w tym, że w aktach porodowych widnieje zapis, iż dziecko nie przeżyło porodu. Jednak pani Agnieszka twierdzi, że widziała, jak dziecko się ruszało...

Pani Agnieszka złożyła skargę w Ministerstwie Zdrowia oraz w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Szczecinie.

RMF, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

dziecko

,

noworodek

,

szpital

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook