Jedynie prawda jest ciekawa

Nie stać nas na dzieci

30.01.2012

Przez ponad 4 lata rząd Donalda Tuska nie wdrożył obiecywanej solennie polityki prorodzinnej. Brak realnych udogodnień dla rodzin odbija się na spadku liczby urodzeń. Nie bez znaczenia jest także kryzys gospodarczy. W ubiegłym roku urodziło się aż o 22 tys. dzieci mniej niż w 2010 r.

Koszty utrzymania dziecka rosną z roku na rok. Niebagatelną rolę odegrało tu podwyższenie podatku VAT na artykuły dziecięce o 15 proc. Wzrosły też koszty edukacji. Jak wynika z badań CBOS – blisko połowa Polaków na wrześniową wyprawkę szkolną wydała od 500 do 1000 zł. Kilkanaście procent rodziców wyłożyło nawet 1500 zł.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, w 2008 roku eksperci wyliczyli, że na utrzymanie dziecka do 20. roku życia rodzice wydają średnio ogółem 160 tys. zł. To koszty szkoły, wyżywienia, ubrania. Tymczasem w zeszłym roku kwota ta wyniosła już o 30 tys. więcej, czyli 190 tys. zł.

Sytuację demograficzną utrudnia też ograniczona możliwość łączenia pracy z macierzyństwem. Nie ma wystarczającej liczby żłobków i przedszkoli, a zatrudnienie opiekunki pociąga za sobą koszty w wysokości od 1 tys. do 2, 5 tys. zł.

Analiza urodzeń pokazuje, że wpływ sytuacji gospodarczej w kraju na liczbę rodzących się dzieci jest kluczowy. Jak informuje „DGP”, wzrost wskaźnika urodzeń był widoczny w 2009 r., w którym urodziło się najwięcej dzieci w przeciągu dekady, bo aż 417 tys. – Zdaniem ekspertów to efekt polepszenia się warunków na rynku pracy w latach 2007 i 2008. Polacy, którzy mogli dyktować wysokość pensji i sami decydować o miejscu pracy, także chętniej decydowali się na powiększenie rodziny.

Kryzys gospodarczy wpływa negatywnie na podejmowanie decyzji o powiększeniu rodziny. Niewiele wskazuje na to, by mogła się poprawić. Ceny za przedszkola wzrosły od września, tzw. ustawy żłobkowej nie poprawiło dostępności do żłobków. W samej Warszawie brakuje aż 2000 miejsc w placówkach zapewniających opiekę najmłodszym dzieciom. Nie stworzono też żadnej alternatywy dla tej sytuacji. Popularna na Zachodzie instytucja tzw. dziennej mamy, czyli rodzica, który opiekuje się w swoim domu także innymi dziećmi, nie wypaliła.

Jak podkreśla „DGP”, skutki starzenia się społeczeństwa są fatalne. – Przy braku zastępowalności pokoleń rośnie liczba starszych osób, maleje tych zatrudnionych. Nie będzie miał kto pracować na emerytury. Tam, gdzie jest mniej pracujących, zmniejsza się potencjał rozwojowy gospodarki – mówi  dr Anna Kurowska z Instytutu Polityki Społecznej.

Sytuacja Polski jest zatrważająca. Zastępowalność pokoleń możliwa jest wówczas, gdy wskaźnik dzietności wynosi ponad 2. W Polsce w chwili obecnej to zaledwie 1,4.

PiKa, Dziennik Gazeta Prawna
[fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

dzieci

,

kryzys

Warto poczytać

  1. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  2. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  3. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

  4. gdanskwoda 27.07.2017

    Dramatyczna sytuacja w Trójmieście. Będzie kolejna powódź?

    Gwałtowne opady od środy zagrażają zalaniem niektórych osiedli.

  5. Hamburatvpinfo 27.07.2017

    Niemiecka telewizja rządowa: "Przepraszanie za sformułowanie polskie obozy śmierci narusza niemiecki porządek prawny"

    To jest polityka historyczna, którą Niemcy grają od lat i wykorzystują ją bardzo brutalnie – tak mecenas Stefan Hambura skomentował apelację telewizji ZDF od nakazu wykonania wyroku zgodnie z którym stacja ma przeprosić za użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook