Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie chcemy zostawić Węgrów samych

21.01.2012

Ponad 200 osób zgromadziło się dziś w południe przed ambasadą Węgier, by wyrazić solidarność z narodem węgierskim, który walczy z Komisją Europejską o suwerenność własnego kraju.

W manifestacji wzięli udział m.in. reprezentanci Prawicy Rzeczypospolitej, Młodzieży Wszechpolskiej, stowarzyszenia "Koliber", Kongresu Nowej Prawicy i Obozu Narodowo-Radykalnego. Podobne pikiety odbyły się przed konsulatami w Łodzi i Poznaniu.

- Chcemy zaprotestować przeciwko atakom międzynarodowej lewicy i Unii Europejskiej na Węgry. Chcemy opowiedzieć się w ten sposób za ideą Europy Ojczyzn, za solidarnością z Węgrami - państwem, które zawsze zachowywało w stosunku do Polski wyrazy sympatii i pomocy. Pamiętamy naszą solidarność w 1956 r. w czasie inwazji bolszewickiej Armii Sowieckiej na Budapeszt. Chcemy wyrazić naszą solidarność z Węgrami. Boże błogosław Węgrom! – mówił dr Krzysztof Kawęcki.

Zgromadzeni wyrazili swoje poparcie dla narodu węgierskiego skandując - Niech żyją Węgry! Niech żyje Orban! - Budapeszt-Warszawa wspólna sprawa! - Wolna Polska! Wolne Węgry! – Boże, błogosław Węgrom!

Wiceprezes Prawicy RP Marian Piłka przypomniał, że na solidarność ze strony Węgier mogliśmy wielokrotnie liczyć na przestrzeni dziejów. W chwili, gdy potrzebują pomocy, Polska nie może stać bezczynnie.

- Zebraliśmy się tutaj w bardzo trudnym momencie dla Węgier. Mamy do czynienia z próbą ingerencji w wewnętrzne sprawy państwa Węgierskiego. Fidesz i premier Orban podjęli wysiłek na rzecz przywrócenia tego państwa narodowi węgierskiemu. Fidesz, którego poparło w wyborach 60 proc. społeczeństwa węgierskiego wprowadził szereg reform, które dekomunizują Węgry. Fidesz uchwalił nową konstytucję, która przywraca chrześcijańskie zasady życia publicznego, przywraca zasadę suwerenności narodowej, zasadę poparcia politycznego dla rozwoju rodzin. To zasady, które wywołały krytykę międzynarodowej lewicy, która wykorzystując preteksty takie jak ustawa dot. sądownictwa, bankowości, danych osobowych, próbuje za pomocą Unii Europejskiej wymusić na Węgrach wycofanie się z zasad, które zostały uznane za podstawę życia państwowego na Węgrzech. Dlatego też w tym momencie, w którym zostały podjęte tak zmasowane działania przeciwko Republice Węgierskiej, chcemy wyrazić swoją solidarność – mówił Marian Piłka, zaznaczając że liczy na jasne stanowisko polskiego rządu, który poprze węgierską walkę o suwerenność.
Mamy nadzieję, że polski rząd nie zostawi Węgier samych, że przeciwstawi się jakimkolwiek sankcjom, jeżeli byłyby na Węgry nałożone. Oczekujemy tego od rządu polskiego, tym bardziej, że w naszej historii wielokrotnie doświadczaliśmy solidarności ze strony narodu węgierskiego – apelował Piłka.

Stowarzyszenie KoLiber wydało uchwałę wyrażającą solidarność z narodem węgierskim, którą przekazało dziś na ręce ambasadora Węgier w Polsce.

Zebrani wręczyli także ambasadorowi "list do przyjaciół Węgrów", który jeszcze dziś ma trafić do protestujących w Budapeszcie. List, w którym Polacy wyrazili swoje poparcie, szacunek i podziw dla walki o suwerenność, został przyjęty przez aklamację.

- Premier Viktor Orban i jego rząd przejęli władzę w obliczu grożącej krajowi katastrofy gospodarczej. Stan ten jest głównie skutkiem błędnych decyzji, kłamstw i oszustw, których dopuszczali się poprzednicy. Rząd w Budapeszcie zmaga się z wewnętrznym kryzysem we wrogim sobie otoczeniu międzynarodowym. Reformatorskie decyzje Węgrów zmierzające do sanacji finansów publicznych bez jednoczesnej utraty suwerenności na rzecz międzynarodowych instytucji są odważne i zarazem ryzykowne. Jednak to właśnie Wasze zdecydowanie, zrozumienie węgierskiej racji stanu budzi nasz podziw, Wasz patriotyzm niesie nadzieję. Wasz sukces będzie wzorem do działania dla innych, także dla nas Polaków – czytamy w liście.

Podczas pikiety zgromadzeni odśpiewali także hymn Polski i Węgier. Odczytano też, otrzymany od ambasady węgierskiej list węgierskiej Polonii do Polaków, w którym przypominają oni genezę problemów, z jakimi zmaga się węgierski rząd.

- My żyjący na Węgrzech Polacy, w imię naszej narodowościowej jedności, nigdy nie wchodziliśmy w żadne układy partyjne, nie opowiadaliśmy się po stronie żadnej opcji politycznej. Tak myślimy i dziś. Teraz jednak nie o partię chodzi. Obecnie całe Węgry znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie zewnętrznym, będąc ściskane mackami globalnej, światowej finansjery, wywierany jest na nie niespotykany dotychczas nacisk w celu pozbawienia ich narodowej niezależności. Węgry w 2010 roku opodatkowały banki i wielkie firmy handlowe, które wcześniej od podatku były zwolnione, a zyski w dużej mierze wywoziły za granicę. Wszystko to odbywało się kosztem coraz bardziej ubożejącego, węgierskiego społeczeństwa. Stąd zmasowany atak, aby zmusić Węgry do uległości, do odstąpienia od racjonalnej, sprawiedliwej i pronarodowej polityki. Musimy pamiętać przy tym, że dziś atakowane są Węgry, bo one w sytuacji olbrzymiego wewnętrznego kryzysu i zadłużenia pierwsze miały odwagę przeciwstawić się światowemu złu. Jutro w analogicznej sytuacji może znaleźć się tak samo jakikolwiek inny kraj, który jest też okradany, a dla którego podobnie jak dla Węgrów, ważna jest wolność narodu, własnej historii i kultury. Takim drugim krajem może niedługo okazać się Polska.

Komisja Europejska postanowiła we wtorek otworzyć wobec Węgier postępowanie o naruszenie prawa UE. Komisja zarzuca węgierskim władzom m.in. że wprowadziły przepisy ograniczające niezależność banku centralnego i urzędu ds. ochrony danych osobowych.

Przeciwko planom nałożenia na Węgry unijnych sankcji, Węgrzy protestują dziś na ulicach Budapesztu.

 

PiKa

[fot. kop]

Słowa kluczowe:

Węgry

,

manifestacja

,

sankcje

Warto poczytać

Facebook