Jedynie prawda jest ciekawa

Nie będzie rządu technicznego

08.03.2013

Głosowanie nad konstruktywnym wotum nieufności dla rządu pokazało, że w Sejmie część opozycji jest po stronie koalicji rządzącej - powiedział kandydat PiS na premiera prof. Piotr Gliński. Sejm w piątek odrzucił wniosek; "za" był tylko klub PiS i jedna z posłanek SP.

- Ten wynik głosowania nie jest dobry dla Polski, ponieważ on nie zmienia rządu, który jest rządem niefachowym, nie przygotował Polski na kryzys, zajmuje się głównie swoimi sprawami i propagandą zamiast rozwiązywać problemy Polaków - powiedział dziennikarzom po głosowaniu Gliński.

Za wnioskiem PiS głosowało 137 posłów, 236 było przeciw, 41 wstrzymało się od głosu. W głosowaniu, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, nie wziął udziału klub RP. Posłowie Ruchu opuścili salę posiedzeń. Wniosek poparła jedna posłanka SP Marzena Wróbel.

Gliński podkreślił, że wniosek stanowił alternatywę programową i personalną, "która przedstawiała sposoby rozwiązywania problemów Polaków, problemu bezrobocia, służby zdrowia, edukacji, młodych ludzi wyjeżdżających za granicę".

Ta alternatywa programowa nie została zaakceptowana przez Sejm, ja oczywiście szanuje wynik tego głosowania, ale w jakimś sensie ta alternatywa programowa będzie dalej obowiązywała - zapowiedział.

Gliński poinformował, że ze swoją grupą ekspertów najprawdopodobniej będzie pracował

"w formule płaszczyzny eksperckiej i dalej przygotowywał rozwiązania dla kraju, dla Polski, dla społeczeństwa".

- To będzie w miarę niezależny think-tank, sytuujący się na scenie od centrum po prawicę – wyjaśnił Gliński.

Jak dodał, piątkowe głosowanie pokazało, że w Sejmie część opozycji jest po stronie koalicji

rządzącej. Wyraził przekonanie, że wyborcy tych partii, które nie poparły wniosku ws. wotum

nieufności, "w jakimś sensie wyciągną z tego wnioski".

Jako złamanie reguł demokracji Gliński określił niedopuszczenie go do głosu z mównicy sejmowej. Wniosek o wotum prezentował w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński; marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie wyraziła zgody, by Gliński wystąpił w Sejmie.

- Osoba mająca być alternatywą personalną dla polskiego premiera nie miała możliwości zaprezentowania swojego programu publicznie w Sejmie - powiedział po głosowaniu profesor.

- Reguły demokracji zostały w ten sposób złamane, ale trudno będziemy dalej działali w życiu

publicznym na rzecz zmiany polskiej demokracji, która jest niedojrzała" - powiedział Gliński.

Pytany przez dziennikarzy, czy w przyszłorocznych wyborach będzie kandydował do Parlamenty Europejskiego, odpowiedział, że nie myślał o tym.

- Mnie bardziej interesują sprawy Polski - podkreślił. Jak ocenił, w życiu publicznym byłby bardziej przydatny w kraju.

PAP/ Slaw

[FOTO: PAP/Bartłomiej Zborowski]

Słowa kluczowe:

Piotr Gliński

,

Sejmie

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook