Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie będzie ekstradycji Polańskiego

30.10.2015

Krakowski sąd nie zgodził się na ekstradycję Romana Polańskiego do USA. Jak podaje tvn24.pl, oskarżony o pedofilię reżyser czekał na wyrok na lotnisku. Planował ucieczkę z kraju na wypadek niekorzystnej dla siebie decyzji polskiego wymiaru sprawiedliwości?

W piątek wczesnym popołudniem sąd zadecydował, że Polański nie będzie mógł zostać wydany Stanom Zjednoczonym.

"Sąd stwierdził, że decyzja amerykańskiego sądu o ekstradycji miałaby zapaść w myśl umowy z 1996 roku, której przepisy zakazują reaktywnego działania prawa" — mówił sędzia.

Reżyser na sali sądowej nie pojawił się. Jego obrońcy tłumaczyli to tym, że ich klient jest obecny w Krakowie, ale wyrok mógłby „negatywnie wpłynąć na jego samopoczucie”. Nie wykluczali jednak, że Polański spotka się z dziennikarzami. Wcześniej media nieoficjalnie informowały, że na pół godziny przed wyrokiem Polański wyleciał do Paryża.

W trakcie piątkowego posiedzenia, które rozpoczęło się o godz. 9.30, sąd uzupełnił materiał dowodowy i wysłuchał głosów stron.

Ekstradycji Polańskiego domagają się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią. Przed ogłoszeniem wyroku opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim wtedy ugody.

Prokuratura podtrzymała wniosek o stwierdzenie dopuszczalności wydania.

"Dostrzegamy nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Romana Polańskiego w USA, jednak wniosek należy uznać za wiarygodny" — powiedziała w wystąpieniu końcowym przed sądem prok. Danuta Bieniarz.

Wskazała, że nie ma bezwzględnych przeszkód do ekstradycji - ponieważ mimo upływu przedawnienia w Polsce czyny zarzucane Polańskiemu nie przedawniły się w USA; Polański nie został osądzony za nie w Polsce i brak jest dowodu, że w USA zapadł wyrok lub inne orzeczenie rozstrzygające kwestię winy i kary.

Ponadto - mówiła przedstawicielka prokuratury - Roman Polański nie jest zagrożony karą śmierci lub nieludzkim traktowaniem w USA. Nie można też uznać, aby ekstradycja Romana Polańskiego była sprzeczna z prawem polskim - stwierdziła Bieniarz.

Jak przyznała, „otwarta dla ministra sprawiedliwości pozostaje kwestia, czy wydanie jest właściwe”, ponieważ „mogą wystąpić fakultatywne przesłanki odnośnie odmowy wydania”.

Z kolei obrońcy Romana Polańskiego w obszernych wystąpieniach powoływali się na dowody wskazujące - ich zdaniem - że wniosek o ekstradycję jest bezzasadny z powodu zawarcia ugody przed sądem amerykańskim i odbycia kary przez poszukiwanego.

Powoływali się m.in. na zgromadzone do sprawy dokumenty, oświadczenia uczestników postępowania w USA, ich wywiady i wypowiedzi do filmu dokumentalnego „Roman Polański. Ścigany i pożądany” Mariny Zenovich z 2008 r., oraz notarialne oświadczenie reżyserki, że wywiady na potrzeby filmu są autentyczne.

"Zaskakująca i niezrozumiała jest determinacja amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w sytuacji, kiedy pokrzywdzona domaga się od wielu lat umorzenia, wybaczyła mu i pojednała się, a kara została uzgodniona i wykonana z nawiązką, na co są wiarygodne dowody" — powiedział mec. Jan Olszewski.

Jak podkreślił, „Amerykanie grają nie fair, celowo ukrywają niewygodne fakty, a eksponują inne”.

"To nie Roman Polański naruszył warunki ugody" — stwierdził.

Z kolei mec. Jerzy Stachowicz stwierdził, że „z europejskiego punktu widzenia w sprawie Romana Polańskiego naruszono przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności”, jak zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania, prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, zakaz karania bez podstawy prawnej, prawo do uszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Postanowienie sądu w Krakowie jest nieprawomocne. Prokuraturze przysługuje prawo odwołania się od niego do sądu drugiej instancji.

bzm/wPolityce.pl

fot. PAP/Jacek Bendarczyk

CS144FotMINI

Czas Stefczyka 144/2017

PDF (7,88 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook