Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nauczyciele dobrze uposażeni. Na Zachodzie…

14.10.2011

Sytuacja polskich nauczycieli na tle ich europejskich kolegów nie rysuje się ciekawie. Polscy pedagodzy są jednym z najgorzej zarabiających na Starym Kontynencie. Z danych opublikowanych ostatnio przez europejską agendę ds. edukacji, wynika, że w Polsce zarobki w szkolnictwie są znacząco niższe nawet niż w Czechach.

Polski nauczyciel zarabia średnio około 2,5 tysiąca złotych miesięcznie. W kraju maksymalne uposażenie nauczyciela szkoły podstawowej jest niższe niż PKB przeliczane na głowę mieszkańca. W większości krajów UE uposażenie to wynosi ponad 1,5 PKB na głowę, a na Cyprze i w Portugalii ponad 2 i 2,5.

W Europie nauczyciele mniej niż w Polsce zarabiają tylko w Bułgarii, na Litwie i Łotwie. W sąsiadujących z Polską Czechach pensja jest średnio o 50 proc. wyższa. „Opinia publiczna otrzymuje obraz, że nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo i zarabia gigantyczne pieniądze. Jeśli polski nauczyciel zarabia znacząco mniej od nauczyciela czeskiego, nie mówiąc już np. o fińskim czy niemieckim, to znaczy, że jest to nieprawda” – tłumaczył portalowi Stefczyk.info nauczyciel Piotr Dmitrowicz.

W obecnym roku w wielu państwach Unii Europejskiej trwają strajki i protesty pracowników szkół. Jednak ich sytuacja jest bez porównania lepsza niż w Polsce. Włoscy nauczyciele zarabiają kilkakrotnie więcej niż ich polscy koledzy. Początkujący pedagog otrzymuje za swą pracę 23 000 euro rocznie. Przed emeryturą jego zarobki rosną do 38 tysięcy. Mimo tego w kraju trwają nieustanne manifestacje, ponieważ rząd ogranicza finansowanie szkolnictwa. W rezultacie klasy są przepełnione, a nauczyciele skarżą się na brak etatów. Nauczyciele w Hiszpanii również są niezadowoleni ze zmian, jakie zachodzą w szkolnictwie. W związku z sytuacją gospodarczą rząd zmniejszył pensje i ograniczył liczbę zatrudnionych. Skutkuje to napięciami i protestami pedagogów. Jednak w ich sytuacji rząd ma z czego ciąć, zarobki hiszpańskiej oświaty były jednymi z najwyższych w UE. Początkujący nauczyciel w tym kraju otrzymywał pensję w wysokości niemal 28 tysięcy euro rocznie.

W bogatszych krajach Europy pozycja nauczycieli jest bez porównania lepsza niż w Polsce. Najlepiej zarabiający nauczyciele w Luksemburgu, Danii i Niemczech są krezusami w porównaniu z rodzimymi pedagogami. W Luksemburgu nauczyciel zarabia niemal 90 tysięcy euro rocznie, w Danii 61 tys., a w Niemczech ponad 51 tysięcy. W Niemczech wysokie zarobki nauczycieli wiążą się z prestiżem w tamtejszym społeczeństwie. W jednym z rankingów dotyczących najbardziej szanowanych zawodów nauczyciele zajęli bardzo wysokie, trzecie miejsce. Wyprzedzili ich tylko pielęgniarki i lekarze.

Bardzo dobrą sytuację nauczyciele mają również w Wielkiej Brytanii. Na początku swojej kariery pedagodzy mogą liczyć na ponad 21 tysięcy euro rocznie pensji. W Londynie suma ta wzrasta do 27 tysięcy. Mimo tego nauczyciele na Wyspach wciąż organizują protesty. Ostatnio – przeciwko wyższym składkom, wydłużeniu lat pracy i zmianom podstawy naliczania świadczeń. Nauczyciele żądają również kontynuowania rządowego programu budowy szkół.

Znacząco poprawiła się w ostatnich latach sytuacja nauczycieli we Francji. Jeszcze kilka lat temu zarobki w tym kraju plasowały francuskich nauczycieli w drugiej dziesiątce najlepiej zarabiających pedagogów. Dziś Francja znajduje się na wysokiej czwartej pozycji. Nauczyciel zarabia w tym kraju ponad 44 tysiące euro. W przeciągu kilku lat zarobki te wzrosły niemal dwukrotnie.

Z analizy Komisji Europejskiej wynika, że polscy nauczyciele zarabiają bardzo małe pieniądze w porównaniu z ich europejskimi kolegami. Wiele osób tłumaczy to małą liczbą godzin pensum, czyli obowiązkowych godzin lekcyjnych do przeprowadzenia. Jednak z raportów agendy Komisji Europejskiej ds. edukacji wynika, że nauczyciele z krajów Zachodniej Europy nie prowadzą znacząco więcej lekcji tygodniowo niż ci w Polsce. Nasz kraj po prostu nauczycieli nie docenia.

saż

[Fot. PAP/Tomasz Gzell]


Słowa kluczowe:

ile zarabia nauczyciel

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook