Jedynie prawda jest ciekawa

Nauczyciele bez pieniędzy

12.06.2012

Co miesiąc samorządy otrzymują subwencje oświatowe, z których m.in. wypłacane są pensje dla nauczycieli. Mimo to zdarza się, że nauczyciele nie dostają tych pieniędzy, ponieważ lokalna władza przeznacza te środki na inne cele - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Przeciwko takiemu procederowi ostro protestowali związkowcy.

– Samorządy bardzo się zadłużyły i teraz wręcz w paniczny sposób szukają pieniędzy, by realizować swoje zobowiązania, a jedyne pieniądze, jakie mają, to pieniądze z subwencji oświatowej – mówił „Gazecie Polskiej Codziennie” Ryszard Proksa, przewodniczący oświatowej Solidarności. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w województwie świętokrzyskim.

Jak zauważa przewodniczący, wystarczyło, że samorządy wyszły spod kontroli kuratora w kwestii jakości nauczania oraz finansowania, a większość z nich pieniądze oświatowe zaczęła przeznaczać na zupełnie inne przedsięwzięcia. Samorządy w związku z zadłużeniami zaczęły ograniczać w szkołach etaty. Związkowcy przewidują, że w najbliższym czasie pracę może utracić nawet 30 tys. nauczycieli. By łatwiej likwidować kolejne szkoły, samorządy domagają się zniesienia ograniczenia limitu uczniów w klasach. Ze sprzedażą budynków oświatowych nie ma problemu – najczęściej są one usytuowane w atrakcyjnych miejscach.

– Likwidują, by zaoszczędzić i zarobić – mówi Proksa. – Rząd na to nie reaguje – podsumowuje przewodniczący oświatowej Solidarności.

"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook