Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Narodowy test rządu

30.01.2012

Stadion Narodowy miał być naszą dumą i pokazem sprawności III RP jako państwa. Mieliśmy się nim szczycić przed całą Europą. Tymczasem to, co obserwujemy, zaczyna przypominać ponurą groteskę.

Najpierw wielokrotnie, przez wiele miesięcy przekładane terminy dopuszczenia go do użytkowania. Mecz otwarcia Stadionu Narodowego, który odbywa się w… Gdańsku. Sylwester, który miał inaugurować stadion – odwołany. Kolejny mecz otwarcia, który ma się odbyć za dwa tygodnie – zagrożony. Sytuacja musi być naprawdę poważna, skoro nawet podlegające rządowi służby – policja i straż pożarna – nie dają się uciszyć, tylko alarmują, że stadion nie jest bezpieczny. Zresztą, może nawet uda się odbyć na nim pięć zaplanowanych meczów Euro 2012 i nie dojdzie do żadnego dramatu.

Ale co potem? Czy okaże się, że miliardy złotych z naszych kieszeni na jego budowę to za mało i trzeba go będzie przebudowywać? A może będzie straszył pustkami, niszczejąc się przez dziesięciolecia, jak jego poprzednik? Już przecież wiemy, że co rok będziemy tak czy inaczej musieli dokładać dziesiątki milionów na jego utrzymanie.

Obyśmy nie musieli jeszcze długo i słono płacić za PRopagandowe sztuczki – jedyne, co udaje się temu nieudolnemu rządowi.

Artur Dmochowski/"Gazeta Polska Codziennie"

[fot.wikipedia.pl]
Słowa kluczowe:

Stadion Narodowy

,

Warszawa

,

Euro 2012

Warto poczytać

Facebook