Jedynie prawda jest ciekawa

Napieralski może się pakować

10.10.2011

- Od 18 na górze frakcja Olejniczaka już pije - mówi nasz informator, kiedy przy Rozbrat czekamy na ogłoszenie wyników wyborów. A wśród nich jest Andrzej Szejna, Michał Więckiewicz, i bliski współpracownik Wojciecha Olejniczaka.

Napieralski może się pakować. Przerżnął wybory. Od dzisiaj przejmujemy Rozbrat – mieli powiedzieć do współpracownika Grzegorza Napieralskiego (chyba zapomnieli, że siedziba przy Rozbrat została sprzedana). Jeśli potwierdzą się wyniki sondażu TNS OBOP, to szef Sojuszu przegrał prawie wszystko. Atmosfera przy Rozbrat była ciężka. Rozpacz, w ten sposób można opisać nastroje w sztabie. Grzegorz Napieralski po przemówieniu szybko zniknął, nie udzielił żadnego komentarza, odwołał przewidzianą na powyborczą noc konferencję. Przewodniczący Sojuszu był po prostu wściekły, tak samo jak jego współpracownicy. Katarzyna Piekarska miała łzy w oczach.

Oni chyba sobie strzelą w łeb. Są załamani – mówi o Tomaszu Kalicie i Napieralskim nasz rozmówca. Reszta polityków już w tę noc zapowiada rozliczenia.

Kto pozwolił gówniarzom prowadzić kampanię? – krzyczy poirytowany czołowy polityk Sojuszu. I wymienia wszystkie błędy sztabu: Nie mówili o programie, o świeckim państwie, aborcji, in vitro,  pomocy socjalnej, zamiast tego skupili się na krytykowaniu rządu. Po co? – rzuca. Tadeusz Iwiński mocno zdenerwowany mówi, że największym błędem w tej kampanii było dopuszczenie do debaty Napieralski-Rostowski.  Skąd pomysł, by tam wysłać Grzegorza. Zbłaźnił się – mówi Iwiński. Politycy SLD z niedowierzaniem patrzyli na sondażowe wyniki. Nie mogli zrozumieć, jak można było uzyskać o połowę mniejszy wynik, niż podczas wyborów prezydenckich, a co za tym idzie uzyskać o połowę mniej mandatów.  Polityk SLD:  To najgorszy wynik w historii lewicy. Nas już nie ma.

wpolityce.pl/Joanna Miziołek

[fot.sld]

Słowa kluczowe:

Napieralski

,

wybory

,

SLD

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook