Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Namierzono pierwsze zakłady z niejadalną solą

29.02.2012

Jak poinformowało radio RMF.FM, służby weterynaryjne odkryły i przejęły sól przemysłową, stosowaną do produkcji żywności. W wyniku prowadzonej kontroli w związku z tzw. aferą solną, z kilkunastu zakładów z całego kraju pobrano próbki produktów, do których wyrobu użyto potencjalnie niebezpiecznej soli. Na razie jednak nie wiadomo, o jakie zakłady chodzi.

Inspektorzy szukają przede wszystkim groźnych chemikaliów - metali ciężkich i tzw. substancji antyżywieniowych, np. siarczanu magnezu. Wyniki badań pobranych próbek oraz ekspertyzy soli wykonanej przez biegłych będą znane za kilka dni.

Jak ustaliła CBŚ i prokuratura, trzy firmy - dwie z województwa kujawsko-pomorskiego i jedna z Wielkopolski - kupowały od Anwilu, tzw. sól wypadową, która jest odpadem przy produkcji chlorku wapnia (jest ona używana m.in. w przemyśle chemicznym i energetycznym, a także wykorzystywana jest do produkcji barwników i do zimowego utrzymania dróg) - po mniej więcej 130 zł za tonę i sprzedawały ją jako spożywczą po mniej więcej 400 złotych. W umowie z Anwilem było jasno określone, że kupowana sól nie nadaje się do celów spożywczych.

Sól trafiała głównie do odbiorców hurtowych, wytwórni wędlin, przetwórni ryb, mleczarni czy piekarni. Stamtąd mogła trafić do sklepów w całym kraju.

Do tej pory zostało zatrzymanych 5 osób. Usłyszały one zarzuty wprowadzenia do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka. Grozi im do pięciu lat więzienia. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny i poręczenie majątkowe.

Siarczan sodu, który występuje w nadmiarze w soli sprzedawanej w podejrzanych zakładach, nie jest środkiem wpisanym na listę szkodliwych dla zdrowia, ale jego nadmierne spożycie może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe.

Greg/RMF.FM
[fot. PAP/Tytus Żmijewski]
Słowa kluczowe:

sól

,

Centralne Biuro Śledcze

,

zarzuty

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook