Jedynie prawda jest ciekawa

Na wraku tupolewa jednak trotyl

05.12.2012

We wraku tupolewa Tu-154M prokuratorzy jednak wykryli trotyl - wynika z sensacyjnego oświadczenia producenta spektrometrów podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości.

Sejmowa komisja sprawiedliwości zajęła się sprawą trotylu, którą wedle informacji "Rzeczpospolitej" polscy biegli stwierdzili na miejscu katastrofy polskiego tupolewa pod Smoleńskiem. Wniosek o zwołanie komisji złożył wiceprzewodniczący Stanisław Piotrowicz z PiS. Jego zdaniem omówienia wymagały nie tylko doniesienia prasowe o wykryciu substancji na próbkach wraku ale i zachowanie prokuratury bezpośrednio po ujawnieniu tej informacji.

- Rolą prokuratora nie jest uspokajanie opinii publicznej, ale rzetelne informowanie - podkreślał poseł. I zwracał uwagę na fakt, że ustalenia biegłych musiały być szczególnej wagi skoro prokurator generalny uznał za stosowne poinformować o nich premiera. W imieniu prokuratury głos zabrał naczelny prokurator wojskowy płk Jerzy Artymiak.

- Stanowczo twierdzę, że prokuratorzy przedstawiali ustalenia śledztwa w sposób rzetelny i prawdziwy. Każde zdanie było konsultowane z biegłymi - oświadczył. Artymiak podobnie jak prokuratorzy na słynnej konferencji 30 października twierdził, że choć użyte w Smoleńsku urządzenia zareagowały pozytywnie, to jednak te wyniki nie są jednoznaczne z wykryciem materiałów wybuchowych w tym trotylu i nitrogliceryny.

- Używano spektrometrów do przesiewowego badania. Nie stwierdzili trotylu ani nitrogliceryny, nie mieli nawet narzędzi by to stwierdzić Detektory są wykorzystywane do wstępnych testów przesiewowych, a w wyniku takich testu wybiera się dopiero próbki do badań - przekonywał prokurator.

Artymiak powtarzał, że o wykryciu materiałów wybuchowych będzie można wyrokować dopiero po przeprowadzeniu szczegółowej analizy wszystkich próbek, które potrwają kilka miesięcy. Zapewnił też że urządzenia reagują podobnie przy natrafieniu na substancje takie jak pasta do butów, detergenty, czy nawet wędliny.

- Czy po to brano do Smoleńska tak drogie urządzenia, żeby odkryć pastę do butów? - dziwił się w reakcji na te informacje poseł PiS Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską.

W tej sytuacji sensacyjnie zabrzmiały słowa zaproszonego na posiedzenie komisji Jana Bokszczanina - producenta spektrometrów używanych przez biegłych prokuratury w Smoleńsku.

- Nie mogę się zgodzić, że jeżeli urządzenie pokazuje, że są to jony trotylu? To są to jony również innych substancji - stwierdził Bokszczanin.

- Jeżeli to urządzenie wskazuje, że był to trotyl, to prawdopodobieństwo, że to nie był trotyl ? jest bliskie zeru. Jak ten trotyl tam trafił ? to już nie moja sprawa. Jeżeli to urządzenia wykazały obecność trotylu, to znaczy ten trotyl tam był - oświadczył kategorycznie.

- W warunkach naturalnych, gdy mamy do czynienia ze śladowymi nawet ilościami - detektor 3M rozpoznaje jedną cząstkę trotylu w 100 miliardach innych cząsteczek, to urządzenie pokazuje wykrytą substancję. Jeśli to urządzenie i jeszcze inne urządzenie pokazują trotyl, to prawdopodobieństwo, że nie był to trotyl jest dla mnie równe zero - podkreślał Jan Bokszczanin.

- Jak ten trotyl się znalazł? Czy on został naniesiony przez ludzi, którzy mają na co dzień kontakt z materiałami wybuchowymi i wystarczy, że mieli zanieczyszczone ubranie trotylem i mogli ten trotyl nanieść? To już nie moja sprawa. To już sprawa śledztwa - powiedział i dodał:

- Jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to ten trotyl tam był. Zakładam, że nie można mówić o urządzeniu z rzędu najwyższych technologii, które jest stosowane przez siły specjalne ponad 60 krajów - takich jak Francja, USA, Indie, Chiny, Rosja, Polska, że wykrywa perfumy. Gdyby one miały tak duże błędy to nie kosztowałyby tyle i nie byłyby kupowane. Te urządzenia nazywają się detektory par materiałów wybuchowych. Detektory materiałów wybuchowych, a nie detektory substancji o podobnym charakterze jonów - podkreślił.

- Jeżeli został wykryty materiał albo jest podejrzenie, że wykryto materiał wybuchowy, jest mnóstwo metod, by sprawdzić, co to za materiał. Ten, kto mówił, że potrzebne są długie miesiące, żeby to stwierdzić, przesadził. W ciągu godziny czy dwóch godzin za pomocą spektrometrii masowej albo chromatografii można stwierdzić, czy tam był materiał wybuchowy czy nie. Jak znam specjalistów, którzy mają do czynienia z materiałem wybuchowym, i którzy używają dostarczanych przez nas urządzeń, to oni są profesjonalni i na pewno zabezpieczyli próbki - podsumował producent spektrometrów.

ansa, mall
[fot. PAP/G.Jakubowski]


Warto poczytać

  1. Sad 22.09.2017

    Kampania "Sprawiedliwe sądy" przynosi skutek? Nie przerwą kary skazanemu za pedofilię

    Wrocławski sąd odwołał przerwę w odbywaniu kary mężczyźnie skazanemu za pedofilię, który jest chory na stwardnienie rozsiane. 27-latek będzie odbywał karę pozbawienia wolności w areszcie śledczym w Gdański, gdzie będzie miał zapewnioną opiekę medyczną.

  2. dziecko 22.09.2017

    Te dane zachwycają. Liczba urodzeń przerasta wszelkie oczekiwania

    Od stycznia do lipca urodziło się 235,1 tys. dzieci - o 18,2 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał GUS. To naprawdę imponujący wzrost - oceniła w rozmowie z PAP szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska.

  3. Belwederwiki 22.09.2017

    Będzie kolejne spotkanie Prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim.Tematem ważna reforma

    W piątek dojdzie do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim; tematem rozmów będzie reforma sądownictwa - poinformowała rzeczniczka partii Beata Mazurek. Spotkanie ma się odbyć w piątek o godz. 16. w Belwederze - wynika z informacji PAP.

  4. Krolikowskiwiki 22.09.2017

    Królikowski o działaniach prokuratury: celem - zdyskredytowanie prezydenta

    Nie jestem celem działań prokuratury; chodzi o zdyskredytowanie prezydenta, jako osoby, która przedstawi wiarygodną reformę sądownictwa - skomentował doniesienia medialne na swój temat mec. Michał Królikowski. "Bardzo prawdopodobne, że prokurator generalny idzie na wojnę z prezydentem" - ocenił.

  5. Kuzniar-Slawek-flickr 22.09.2017

    Adamowicz niezwykle szczodry dla Kuźniara. Wysokie honorarium za poprowadzenie debaty

    Kolejny skandal w grodzie Neptuna? Tym razem włodarze miasta wyraźnie przeholowali z wydatkami na organizację zwykłej debaty

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook