Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Na Ukrainie płaczą ikony. W Polsce też płakały ... w 2010

03.03.2014

W Rosji i na Ukrainie w kilkunastu klasztorach ikony zaczęły płakać - podały rosyjskojęzyczne media. W Polsce ikona Matki Boskiej toczyła łzy w 2010 roku... Przypadek, czy znak od Opatrzności?

Jak pisze portal Fronda.pl w tradycji prawosławnej (tak zresztą, jak i w zachodniej, gdzie płaczące figury, zwiastują poważne wydarzenia) jest to wyraźny znak z góry, który jest wezwaniem do ludzi do nawrócenia i ostrzeżeniem przed zbliżającymi się trudnymi czasami. Ikony mają obecnie płakać m.in. w Rostowie nad Donem, Odessie, Równym, Nowokuzniecku. "Wcześniej podobne zjawiska, w Rosji i na Ukrainie, miały miejsce przed rewolucją październikową i upadkiem caratu, a także tuż przed rozpadem Związku Sowieckiego- czytamy na portalu.

Podobny przypadek odnotowano także w Polsce. Jesienią 2010 roku płaczącą ikonę zauważono w Terespolu. 

Jak napisał portal Kościół.pl ( za Słowem Podlasia)- rankiem, przed pójściem do szkoły, 16-letni Łukasz, zajmujący się m.in. pisaniem ikon,  zauważył na sprowadzonej z Łucka ikonie Matki Boskiej "Szybko Spełniającej Prośby” spływające z kącików jej oczu łzy. Gdy wujek chłopca wytarł ikonę, krople popłynęły jeszcze obficiej. Jednemu z mężczyzn, który posmarował nimi swoje chore biodro, dolegliwość ponoć ustąpiła, a niektórzy namaszczeni olejem czuli wokół siebie niezwykłą woń.

Arcybiskup diecezji lubelsko-chełmskiej Abel, wonnym olejem sączącym się z ikony namaścił czoła wiernych podczas nabożeństwa. Wzięli wnim udział nie tylko prawosławni. Mieszkańcy Terespola gromadzili się przy ikonie także wcześniej, gdy jeszcze znajdowała się w domu Łukasza. Jedni po to, by popatrzeć, drudzy, by się pomodlić.
 
 Kiedy dokładnie z oczu Matki Bożej zaczęły płynąć łzy, nie wiadomo. –27 września obchodziliśmy święto Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Wieczorem odmawiałem modlitwy przed ikoną i niczego nie zauważyłem. Dopiero rankiem, przed wyjściem do szkoły, zobaczyłem krople spływające z oczu Matki Bożej. Co sobie wtedy pomyślałem? Trudno o tym mówić… Jeśli się uczestniczy w życiu cerkiewnym i w nabożeństwach, to traktuje się to jak łaskę. Od początku podchodziłem do tego z szacunkiem. Czułem, że nie są to przypadkowe krople– przyznaje chłopiec.

O zdarzeniu Łukasz natychmiast poinformował swojego proboszcza.Bardzo sceptycznie podszedł do tego dziadek Łukasza, początkowo uznając, że jest to zapewne efekt zmiany temperatury w domu, gdyż zaczęto palić w piecu. Z tym że olej nie spływał z całej ikony, ale z oczu i gwiazdy Bogurodzicy. Poza tym mamy do czynienia ze zwykłym oleodrukiem na sklejce, nawet nie drewnie.

 Władyka Abel podczas homilii wygłoszonej w czasie terespolskich uroczystości 10 października podkreślił, że cudowne objawienie łaski Bożej poprzez ikonę Bogurodzicy „Szybko Spełniającej Prośby” jest szczególnym błogosławieństwem doświadczonej w minionym stuleciu ziemi południowego Podlasia. Przypomniał trudne momenty akcji przesiedleńczych, burzenia świątyń prawosławnych, akcji rewindykacyjnych, i zaznaczył, że gorliwie wówczas modlono się do orędownictwa Przenajświętszej Bogurodzicy. 

ansa/ Fronda.pl/ Kościół.pl
Facebook