Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Na premie dla dyrektorów pieniędzy nie zabraknie

06.03.2013

Nie ma kryzysu w ochronie zdrowia. Taki wniosek łatwo można wysnuć patrząc na nagrody rozdawane urzędnikom podległym Ministerstwu Zdrowia.

O wysokich premiach, jakie w ostatnich dwóch latach otrzymali szefowie publicznych instytutów medycznych pisze „Super Express”.

Jak obliczył Adam Sandaur, honorowy przewodniczący stowarzyszenia Primum Non Nocere, suma nagród przyznanych bez związku z jakimikolwiek osiągnięciami wystarczyłaby na opłatę trzech tysięcy wizyt u lekarzy specjalistów.

Na dodatek premie otrzymały osoby, które nie mogą narzekać na niskie pensje, bowiem co miesiąc zarabiają od kilkunastu do ponad 20 tysięcy złoty.

- Do tego dochodzą liczne dodatki – mówi dla „Super Expressu” Bolesław Piecha, poseł PiS.

MZ tłumaczy, że na premie ma przewidziane specjalne pule w instytutach, którymi zarządzają. Nagrody zatwierdza rada naukowa tychże instytutów.

Gazeta przytoczyła przykłady premii.

prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie 120 000 zł

prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie 117 000 zł

prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż, dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie 60 676 zł

dr Maciej Piróg Były dyrektor centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie 39 714 zł

prof. Konrad Rydzyński, dyrektor Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi 30 000 zł

Slaw/ „Super Express”

[FOTO: PAP/Marcin Bielecki]

Słowa kluczowe:

premie

,

nagrody

,

MZ

Warto poczytać

Facebook