Jedynie prawda jest ciekawa

Na Powązkach pochowano Andrzeja Kopiczyńskiego

19.10.2016

„Potrafił oddać paradoksy i absurdy egzystencji w Polsce Ludowej” – napisał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński o Andrzeju Kopiczyńskim. W środę w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 13 października aktora.

Podczas pogrzebu Kopiczyńskiego na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim odczytano list od wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego. "Dla wielu z nas stał się uosobieniem powszechnego życia Polaków tamtej epoki (...) Potrafił oddać paradoksy i absurdy egzystencji w Polsce Ludowej, a zarazem małe i wielkie - ale zawsze aktualne - dramaty codziennego życia" - napisał szef resortu kultury w liście, który w kościele pw. św. Karola Boromeusza odczytała podsekretarz stanu w ministerstwie kultury Wanda Zwinogrodzka. 

"Niezwykle trudno pogodzić się z odejściem postaci, które odgrywają ważne role w wyobraźni zbiorowej. Andrzej Kopiczyński, ceniony aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, zapisał się na stałe w naszej pamięci, gdy przyjął ofertę Jerzego Gruzy, by wcielić się w rolę tytułowego bohatera serialu +Czterdziestolatek+" - przypomniał Gliński. 

Jak mówił, "odnajdowaliśmy w nim cechy naszych przyjaciół, sąsiadów, przełożonych, podwładnych, braci, ojców, a nieraz także siebie samych". 

"Zyskał ogromną popularność, o której nie mogą nawet marzyć aktorzy telewizyjni. Jednocześnie dźwigać musiał trudne brzemię głębokiego utożsamienia z konkretną postacią, co przysłoniło jego inne dokonania artystyczne. A przecież w swoim dorobku miał wiele interesujących ról, stworzonych na scenach Olsztyna, Bydgoszczy, Szczecina i Warszawy oraz szereg znaczących występów filmowych i telewizyjnych" - podkreślił wicepremier. 

Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy, aktor został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za "zasługi dla polskiej kultury". 

Podczas mszy przypomniano również osiągnięcia artystyczne Kopiczyńskiego. Największą popularność przyniosła mu rola inżyniera Karwowskiego w serialu "Czterdziestolatek", stworzonym przez reżysera Jerzego Gruzę i scenarzystę Krzysztofa Teodora Toeplitza. Kopiczyński grał Karwowskiego między 1974 a 1977 rokiem; także w 1976 r. w filmie "Motylem jestem, czyli romans 40-laka" w reżyserii Gruzy oraz w 1993 r. w serialu "Czterdziestolatek 20 lat później". 

"Odzwierciedlałeś nasze życie; mieliśmy równo po czterdzieści lat" - wspominał Gruza. "Pamiętam, gdy sięgnąłem do listy aktorów polskich i patrzyłem na daty urodzeń. Wyłapaliśmy wszystkich, którzy mieli po 40 lat. Robiliśmy casting. Odradzali mi angażowanie ciebie do tej roli. Uparłem się, że to musisz być ty. Reprezentowałeś kogoś prawego, uczciwego i zagubionego w tym systemie, który wówczas był" - ocenił. 

W imieniu aktorek i aktorów przemówił prezes Związku Artystów Scen Polskich (ZASP) Olgierd Łukaszewicz. "Był kolegą, którego łatwo obdarzało się sympatią. Ciepły, koleżeński, miły. Właśnie tę osobistą właściwość charakteru przeniósł na swoją najbardziej znaną postać, inżyniera Stefana Karwowskiego. Sprawiło to, że pod koniec lat 70. cała Polska polubiła tego, nieco zestresowanego, uczciwego, prostolinijnego czterdziestolatka i to polubiła na zawsze" - powiedział. 

"Choć z tej właśnie roli Andrzej Kopiczyński znany jest najbardziej, jego sukcesy zawodowe zaczęły się znacznie wcześniej. Był mistrzem w zawodzie aktorskim. Scena, choć najlepiej uczy zawodu, nie daje takiej popularności jak telewizja" - zauważył. "Zagrał niemal wszystkie najważniejsze romantyczne postaci młodzieńców, bohaterów dramatycznych literatury scenicznej, m.in. w sztukach Moliera, Wyspiańskiego, Szekspira, a także w tekstach sobie współczesnych, autorstwa Mrożka, Ionesco czy Becketta" - przypomniał. 

Na ekranie Kopiczyński zadebiutował na ekranie w 1957 r. w filmie "Prawdziwy koniec wielkiej wojny" Jerzego Kawalerowicza. Występował również w teatrze, m.in. w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Teatrze Współczesnym w Bydgoszczy, a także na stołecznych scenach: w Teatrze Narodowym, Teatrze Rozmaitości, Teatrze Na Woli oraz Teatrze Kwadrat. 

Podczas pogrzebu głos zabrał także Andrzej Nejman, dyrektor stołecznego Teatru Kwadrat im. Edwarda Dziewońskiego. "Przez 30 lat pracy w Teatrze Kwadrat dla aktorów i pracowników tej sceny byłeś częścią naszej ludzkiej, koleżeńskiej, artystycznej codzienności. Wielu z nas przy tobie debiutowało, wszyscy uczyliśmy się od ciebie każdego wieczora. Zawsze przychodziłeś pierwszy do teatru. Nigdy nie usiedziałeś na jednym miejscu; emocja artystyczna, nerwy, trema zawsze ci towarzyszyła (...) Po 30 latach z naszej sceny porwała cię choroba i mogę zaręczyć, że ta scena już nigdy nie będzie taka sama" - powiedział. 

ak/PAP

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. skok21092017 21.09.2017

    Prezes Kasy Krajowej prostuje manipulacje i apeluje o zmianę przepisów

    Konferencja prasowa zorganizowana przez Kasę Krajową była odpowiedzią na medialną burzę wywołaną ostatnim zaskakującym oświadczeniem Związku Banków Polskich postulującym, by wykluczyć SKOK-i z systemu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

  2. wystawa21092017 21.09.2017

    Jedno z najcenniejszych artystycznych świadectw Auschwitz zagrożone. Każdy może pomóc

    Franciszkanie szukają funduszy na ratowanie wystawy byłego więźnia Auschwitz Mariana Kołodzieja w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Niszczy ją szkodnik zwany kołatkiem. Gwardian ojciec Piotr Cuber powiedział, że zakonnicy nie mają pieniędzy na dezynsekcję.

  3. PalacKultury 21.09.2017

    Mazurek: Gronkiewicz-Waltz złamała prawo i została słusznie ukarana

    Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz złamała prawo, nie stawiając się przed komisją weryfikacyjną; została słusznie ukarana - powiedziała w czwartek rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  4. Szydlo21092017 21.09.2017

    Szydło: liczę na prawdziwą reformę sądownictwa

    Mam nadzieję, że prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, będą zakładały prawdziwą reformę sądownictwa, bo tego oczekują Polacy - oświadczyła w czwartek premier Beata Szydło.

  5. Grupinskiwiki 21.09.2017

    Farbowany konserwatysta. Poseł PO chce wprowadzenia związków partnerskich!

    Jeśli Platforma Obywatelska wróci do władzy, to będę dążył do tego, żeby "jak najszybciej" wprowadzić związki partnerskie - zapowiedział poseł PO Rafał Grupiński. Dodał, że jego ugrupowanie zmieni także podstawy programowe, po przeprowadzonej przez szefową MEN reformie edukacji.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook