Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Na kolei nadal chaos

15.12.2012

Trwa bałagan na torach. 50 pociągów na Śląsku nie wyjedzie w trasę. Zamiast nich kursuje komunikacja zastępcza.

Jak poinformował rzecznik Kolei Śląskich w sytuacji kryzysowej Witold Trólka, w sobotę zgodnie z aktualnym planem w regionie powinny zostać wykonane 394 kursy. Rano pociągi wyjechały na trasy, jednak szybko przestały mieścić się w rozkładzie - ok. godziny 10 średni czas opóźnienia wynosił 30 minut.

Przedstawiciele Kolei zapewniają, że ruch pociągów na głównych liniach: Gliwice - Katowice - Częstochowa, Katowice - Bielsko-Biała, Katowice - Wisła i Katowice - Rybnik odbywa się zgodnie z planem.

Na sobotę spółka przewidziała odwołanie 50 kursów - zamiast wszystkich powinna funkcjonować komunikacja zastępcza. Chodzi o pociągi na trasach: Rybnik - Wodzisław Śl., Wodzisław Śl. - Czechowice-Dziedzice, Wodzisław Śl. - Pszczyna, Pszczyna - Rybnik, Bielsko-Biała - Wadowice, Bielsko-Biała - Kęty, Częstochowa - Lubliniec oraz Katowice - Imielin. Ich dokładny wykaz znalazł się na stronie internetowej przewoźnika.

W poprzednich dniach liczba odwołanych kursów przekraczała 90; jej zmniejszenie wynika głównie z tego, że weekendowy rozkład jazdy przewiduje mniejszą niż w dni robocze liczbę połączeń.

Do tego dochodzą podejmowane działania zaradcze. W piątek wieczorem dopracowano szczegóły rocznego porozumienia ze spółką Przewozy Regionalne w sprawie przejęcia niektórych połączeń międzywojewódzkich. Przewiduje ono przejęcie od soboty tras: Częstochowa - Radomsko (Łódź), Częstochowa - Kielce, Kędzierzyn-Koźle - Gliwice, Strzelce Opolskie - Gliwice oraz Kędzierzyn-Koźle - Racibórz. Pociągów ma tam być tyle samo, co w rozkładzie Kolei Śląskich, nieco zmienić mogą się rozkłady jazdy. Przewoźnicy mają wzajemnie honorować swoje bilety.

To rozwiązanie zwiększa prawdopodobieństwo ustabilizowania sytuacji na torach regionu. Śląski przewoźnik skoncentruje tabor i pracowników na mniejszej liczbie tras - łącznie będzie mógł przesunąć z połączeń międzywojewódzkich 10 składów. Trwają również negocjacje dotyczące użyczenia Kolejom przez Przewozy składów wraz z obsadą. W sobotę pociągi użyczone przez PR miały już wyjechać do obsługi 13 połączeń między miastami Bielsko-Biała - Czechowice Dziedzice - Zebrzydowice i Cieszyn.

Koleje Śląskie wysłały w sobotę na tory 37 składów. 6 pozostawało w rezerwie, naprawianych było 16, natomiast 1 przechodził planowy przegląd. W piątek spółka wypuściła 46 składów (zamiast 57 potrzebnych do obsłużenia wprowadzonego 9 grudnia rozkładu na dni robocze). 5 składów pozostawało w rezerwie taborowej, 10 było uszkodzonych, a 3 przechodziły planowy przegląd. Przez to, podobnie jak w poprzednich dniach, na kilku trasach pociągi zastępowano komunikacją autobusową.

W związku z chaosem, jaki powstał na śląskiej kolei od 9 grudnia po przejęciu całości przewozów w regionie przez samorządową spółkę, w środę stanowisko stracił prezes Kolei Śląskich Marek Worach, a w czwartek do dymisji podał się dotychczasowy marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz (PO). W piątek zarząd regionalny Platformy zdecydował, że podczas najbliższej, poniedziałkowej sesji sejmiku woj. śląskiego, radni tej partii mają zagłosować za przyjęciem rezygnacji marszałka, a jednocześnie za powierzeniem mu obowiązków do czasu wyboru - zapewne w styczniu - nowego zarządu. W tym czasie Matusiewicz ma naprawiać sytuację na kolei.
PAP/JKUB

[fot. PAP/Waldemar Deska]
Słowa kluczowe:

chaos

,

rynek kolejowy

,

pociągi

,

marszałek

,

tory

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook