Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Na kanonizację pieszo, na rowerze i... wierzchem

08.04.2014

Od 300 do ok. 400 tys. Polaków ma pojechać do Rzymu na kanonizację papieży Jana XXIII i Jana Pawła II. Kilkudziesiąt osób dostanie na Plac św. Piotra w inny niż wszyscy sposób - pieszo, biegnąc, jadąc rowerem, motorem, autostopem i ... konno!

Nie chcą lecieć samolotem, jechać samochodem, pociągiem czy autokarem. Chcą uczcić papieży - Jana Pawła II i Jana XXIII w inny sposób. Są w różnym wieku, pochodzą z różnym polskich miast, są wśród nich profesjonaliści i amatorzy. Łączy ich jedno - oryginalny pomysł uczczenia Wielkiego Polaka. Jedni są już w drodze, drudzy wyruszą lada chwila. Czy przyświecają im słowa papieża: „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali"?

Pielgrzym z Gdańska - Dominik Włoch, który na swoim pątniczym koncie ma już ponad 30 tys. km, z okazji kanonizacji papieży planuje przejść kolejne 200 km. - tym razem idąc wraz z przyjaciółmi "szlakiem franciszkańskim" z Asyżu do Rzymu. Swoją pielgrzymkę zamierzają rozpocząć w Poniedziałek Wielkanocny, na plac św. Piotra dotrzeć w sobotę, 26 kwietnia, dzień przed kanonizacją. Wigilię kanonizacji zamierzają spędzić "pod chmurką".

- Chcemy zając dobre miejsca na placu - mówi Dominik Włoch. Z kolei dla jednej z uczestniczek tej pielgrzymki będzie to czas intensywnej modlitwy za wstawiennictwem Jana Pawła II.

Dominik i jego przyjaciele to nie jedyna grupa, która kanonizację papieży chce przeżyć wyjątkowo. Adam Uliczny z Lublina jest maratończykiem. W drodze do Watykanu jest od 16-go marca. Swoją pieszą pielgrzymkę planował dwa lata. Pokonanie ok. 1800 kilometrów zajmie mu 40 dni. Przejdzie przez 7 państw. "Misja Watykan"  - bo tak nazwał swoją pielgrzymkę, ma także wymiar charytatywny. Pielgrzym zachęca, aby "kupić jego kroki" - jeden krok za jeden grosz. W ten sposób, jak obliczył, uda mu się ufundować 16 stypendiów dla podopiecznych lubelskiego Centrum Jana Pawła II. Drogę Adama Ulicznego można śledzić na stronie www.misjawatykan.pl

Do Watykanu pielgrzymuje także czteroosobowa grupa z Miłosławia i Wrocławia. Dwa małżeństwa z wieloletnim już stażem rozpoczęły swoją pielgrzymkę 28 stycznia w kościele św. Jakuba w Miłosławiu. Każdego dnia pokonują ok. 25 km. Po drodze spotkali także innych pielgrzymów, m.in. Szwajcarów i Francuzów, którzy także pieszo idą na kanonizację. Pielgrzymi dotarli już do Włoch, do pokonania zostało im jeszcze ok. 400 km. Z Miłosławia, zainspirowani pieszą pielgrzymką dwaj przyjaciele, postanowili wyruszyć do Watykanu na motorach. Wyjazd zaplanowali na 21. kwietnia, każdego dnia pokonają ok. 350 km.

Z kolei dwaj studenci - Kacper Thaddey i Paweł Turski, zamierzają dotrzeć na kanonizację na rowerach. Projekt "Thaddey, Rowerem do Watykanu charytatywnie" ma także pomóc chorej Marcie, którą czeka poważna operacja. Hasło ich pielgrzymki brzmi " Jadę, żeby Marta mogła chodzić ". Chcą w ten sposób połączyć sport, wiarę i chęć niesienia pomocy.

Kacper i Paweł planują dotrzeć do Watykanu w 15 dni. Wyruszą z Bydgoszczy 11 kwietnia. Przed nimi ok. 2 tys. km. Na dwóch kółkach dotrą do Rzymu także uczestnicy Rajdu Rowerowego Ziemi Płockiej, który odbędzie się w dniach od 17 do 30 kwietnia br. Na podobny pomysł wpadli też Tomasz Oleksy, Wojciech Sowa i Maciej Sowiński. Na rowerach pokonają trasę Nowy Sącz - Rzym. Do Wiecznego. Panowie wyjadą z Nowego Sącza 19 kwietnia. Przejadą przez Słowację, Węgry, Austrię do Włoch. 1600 km zamierzają pokonać w siedem dni.

12 kwietnia na rowery wsiądą także dwaj przedsiębiorcy z Pomorza - 61-letni Jan Kostuch i 54-letni Zbigniew Czajka. W podróż wyruszą po mszy św. w bazylice św. Brygidy w Gdańsku. W ciągu dwóch tygodni mają zamiar pokonać blisko 2300 kilometrów. Jan Kostuch ma już na swoim koncie rowerową wyprawę do Rzymu. Razem rowerami byli też w Hiszpanii na szlaku św. Jakuba (Santiago de Compostela), jednak po raz pierwszy chcą pokonać tak długi dystans w tak krótkim czasie. Na plac św. Piotra planują dotrzeć dzień przed kanonizacją, 26 kwietnia.

Na nietypowy pomysł dotarcia do Watykanu wpadli członkowie Inowłodzkiego Bractwa Rycerskiego. Pomysł na konny "Maraton wdzięczności" zrodził się w chwili, gdy ogłoszono, że Jan Paweł II będzie kanonizowany. Pielgrzymka konna wyruszy z Inowłodza w woj. łódzkim. Aby dotrzeć do Watykanu w dniu kanonizacji, Rycerze muszą wyruszyć 19 kwietnia. Trasa wyprawy zaczyna się w Inowłodzu, następnie biegnie przez Częstochowę, Zwardoń, Brodnicę, Bratian, Bratysławę, Tarvisio, Rawennę, Asyż i Rzym. Konni pielgrzymi pokonają w sumie ok. 1800 km. Ok. 300 km., ze względu na bezpieczeństwo zwierząt, przejadą samochodami. Ten niecodzienny maraton konny będzie miał formę sztafety, w której weźmie udział dwanaście koni.

Są i tacy, którzy do Watykanu dotrą autostopem. Na taki rodzaj pielgrzymowania zdecydowali się uczestnicy inicjatywy zatytułowanej "Piękne stopy". Spotykają się 23 kwietnia w dwóch miastach - Poznaniu i Wrocławiu. Rano, 24 kwietnia w parach pojadą w stronę Wiecznego Miasta. Jak zapewniają organizatorzy, znajdzie się czas na integrację i wymianę autostopowych doświadczeń.

Kilkanaście osób zdecydowało się do Rzymu dobiec.  Ze Studzienicznej k. Augustowa, do Rzymu biegnie maratończyk Piotr Kuryło. Z zawodu jest górnikiem, ale od lat zajmuje się sportem. Każdego dnia swojej biegowej pielgrzymki pokonuje ok. 70 km. Biegnie od godz. 7 do 19. „Wszyscy do Rzymu pojadą autobusami, pociągami czy polecą samolotem. Jestem maratończykiem, dlatego bieg jest dla mnie jedynym sposobem dotarcia na kanonizację” - powiedział 42-letni Piotr Kuryło w wywiadzie dla portalu pl.delfi.it Kuryło skonstruował specjalny, ważący 70 kg wózek, który przypina do siebie podczas biegu. Trzyma tam ubrania, jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy. To także jego przenośny nocleg.

Maratończyk dotrze do Watykanu 27 kwietnia. Kuryło ma już na swoim koncie biegi długodystansowe - przebiegł Polskę ze wschodu na zachód i z północy na południe. W 2008 r. obiegł Europę (z Fatimy w Portugalii  przez Lourdes i Częstochowę do Studziannej), przez rok (od 7 sierpnia 2010 r. do 6 sierpnia 2011 r.) w "Biegu dla pokoju" obiegł kulę ziemską. Swoją podróż opisał w wydanej w 2012 roku książce "Ostatni Maraton". 

Do Watykanu biegnie także 10 osób z Polic w woj. zachodniopomorskim. Wśród nich jest także jeden wadowiczanin. Ich plan to 2,5 tys. km w 10 dni. Wyruszą 15 kwietnia spod pomnika Jana Pawła II w Policach. Planują biec przez Gniezno, Licheń, Kalisz, Częstochowę, Kraków i Wadowice, a potem przez Czechy i Austrię aż do Włoch, gdzie dotrą 25 kwietnia. Podczas biegu chcą zbierać pieniądze na rehabilitację po przeszczepie serca dla pochodzącej z Polic chorej dziewczynki, Klementyny Kowalskiej.

Policzanie biegną do Watykanu już po raz drugi. Pierwszy raz pobieli na 80. urodziny Jana Pawła II. Na specjalnej audiencji wręczyli wówczas papieżowi pamiątkową koszulkę z Polic.

Sam Jan Paweł II, którego uczestnicy tych nietypowych pielgrzymek chcą uczcić, był wielkim miłośnikiem sportu. Wielokrotnie swoim autorytetem promował kulturę fizyczną, nadając jej nowy, katolicki wymiar. Zdawał sobie sprawę, że sport jest ważnym wymiarem rozwoju, integrującym ducha i ciało. W sierpniu 2004 roku utworzył nawet Departament Sportu i Kultury, działający w ramach Papieskiej Rady ds. kultury.

KAI

[FOTO: PAP/ EPA]

Warto poczytać

Facebook