Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Musimy bronić polskiej suwerenności"

11.12.2011

"To już 20 miesięcy od tragedii, która wstrząsnęła Polską i która przypomniała Polakom o podstawowych obowiązkach wobec Ojczyzny, o patriotyzmie, o potrzebie obrony tego, co Polskę stanowi, co jest naszą tożsamością, co jest naszym skarbem" - powiedział Jarosław Kaczyński pod Pałacem Prezydenckim na zakończenie Marszu Pamięci, który jak co miesiąc wyruszył spod Archikatedry Warszawskiej.

Poniżej wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na Marszu Pamięci:

Szanowni Państwo,To już 20 miesięcy od tragedii, która wstrząsnęła Polską i która wyzwoliła w Polakach wiele z tego, o czym przedtem zapomnieli. Przypomniała o podstawowych obowiązkach wobec Ojczyzny, o patriotyzmie, o potrzebie obrony naszej historii, tego wszystkiego, co Polskę stanowi, co jest naszą tożsamością, co jest naszym skarbem, co jest sensem naszego życia.

Te dwadzieścia miesięcy to czas wielkiego kłamstwa wokół tragedii, wokół przyczyn tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku. Kłamstwa rosyjskiego i o czym trzeba mówić z jeszcze nieporównanie większym bólem – polskiego kłamstwa. Kłamstwa szerzonego przez władze, które boją się prawdy o Smoleńsku. Dziś kiedy patrzymy na wydarzenia tych miesięcy, kiedy przypominamy je sobie, widzimy w tym wszystkim pewną logikę, logikę złą, jednakże niezmiernie konsekwentną. Kłamstwo smoleńskie, atak na krzyż, atak na kościół i wreszcie dzisiaj - atak na polską suwerenność. To przecież łączy się ze sobą. To można powiedzieć, nawzajem się wspiera.

 

Dziś przychodzimy tutaj, bo chcemy pamiętać, bo chcemy prawdy, ale pamiętajmy też o tym, że sens tego comiesięcznego pochodu, tej mszy, jest dziś także inny, można powiedzieć, nowy. Musimy bronić polskiej suwerenności. Musimy bronić tego, co powinno być dla nas wszystkich najdroższe, Niepodległość Polski nie może być kolejnym incydentem historycznym trwającym niewiele ponad 20 lat. Niepodległość Polski musi być wieczna.

Ci, którzy zginęli pod Smoleńskiem, Prezydent Rzeczypospolitej, Mój świętej pamięci Brat, jego Małżonka, jego współpracownicy, wielu polityków – to byli ludzie, którzy chcieli Polski niepodległej, którzy bronili Polski niepodległej, którzy lecieli do Smoleńska po to, żeby tam dać wyraz właśnie tej woli, która w tym wypadku odnosiła się do historii, była oddaniem czci pomordowanym, ale która przecież odnosiła się też do polskiej przyszłości. Bo prezydent Lech Kaczyński już wtedy wiedział, jakie są zagrożenia, do czego niektórzy w Polsce i poza Polską dążą, i chciał się temu przeciwstawić. Dziś nie ma go wśród nas, ale pozostał obowiązek obrony Polski.

I dlatego tutaj z tego miejsca proszę Was wszystkich o to, byście o 6.00 po południu 13-go grudnia, znaleźli się pod pomnikiem Witosa, i razem wyruszyli na Marsz Niepodległości i Solidarności. Marsz, który będzie oddaniem hołdu tym, którzy walczyli o Polskę w czasie stanu wojennego, tym wszystkich, którzy byli wówczas prześladowani, ale który będzie jednocześnie wielkim wezwaniem do obrony suwerenności Rzeczypospolitej, która dzisiaj, po ostatnich decyzjach podjętych w Brukseli, jest naprawdę zagrożona. Zagrożona zupełnie wprost.

Pamiętajmy o tym. Pamiętajmy o tym dniu przed nami. I pamiętajmy, że kolejne nasze spotkania, dziesiątego każdego miesiąca, będą także miały ten nowy sens, odnoszący się do tego, co musi pozostać dorobkiem nie tylko jednego pokolenia, musi pozostać trwałym dorobkiem Polaków.

Mik
[fot. Mik]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook