Jedynie prawda jest ciekawa


Mucha: Polska ma silną pozycję w NATO

26.05.2017

"Szczyt NATO pokazał, że Sojusz jest organizacją, która jest fundamentem światowego bezpieczeństwa, a Polska odgrywa w tej organizacji istotną i wiodącą rolę" - mówił w piątek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha odnosząc się do szczytu NATO, który odbył się w czwartek w Brukseli.

W piątek w radiowej Trójce Mucha pytany był, co daje fakt, że Polska wywiązuje się z finansowych zobowiązań, co do wysokości nakładów na obronność. "Jeśli chodzi o naszą pozycję w NATO, to jesteśmy i lojalnym partnerem i bardzo aktywnym członkiem Sojuszu, który zwalcza międzynarodowy terroryzm" - ocenił. 

Zdaniem Muchy, deklaracje, że do 2030 roku Polska będzie wydatkować 2,5 proc. PKB na obronność to "wzmocnienie siły polskiej armii i jej modernizacja". "Wczoraj w wystąpieniu prezydenta USA Donalda Trumpa wprost było wskazanie na tych liderów, którzy wydają ok. 2 proc. PKB na obronność. I niestety, 23 państwa nie spełniają tego wymogu" - zauważył wiceminister. Jego zdaniem, krytyczny głos prezydenta USA w tej sprawie jest zrozumiały. Mucha podkreślił też, ze Polska ma mocniejszą pozycję w NATO dzięki temu, że wywiązuje się ze zobowiązań sojuszniczych. Jak wskazał, szczyt NATO potwierdził m.in. jedność sojuszu, zaangażowanie USA, a także solidarność i jedność w walce z Państwem Islamskim. 

"Szczyt pokazał, że NATO jest organizacją, która jest fundamentem światowego bezpieczeństwa, a Polska odgrywa w tej organizacji istotną i wiodącą rolę" - zaznaczył. Prezydent Andrzej Duda powiedział w czwartek w Brukseli po szczycie NATO, że jest przygotowywana nowa regulacja dotycząca podwyższenia nakładów na obronność do 2,2 proc. PKB do 2020 r. i 2,5 proc. PKB do 2030 r. 

Prezydent podkreślił, że w trakcie spotkania szefów państw i rządów krajów NATO rozmawiano m.in. o kwestii wydatków poszczególnych państw na obronność. "Myśmy na tym szczycie wobec wszystkich dyskusji mieli absolutnie podniesioną głowę, bo jesteśmy jednym z tych państw Sojuszu, które realizuje wszelkie podejmowane zobowiązania" - oświadczył Duda. "Ja to dzisiaj na forum Sojuszu oświadczyłem. Powiedziałem, że takie są polskie plany i Polska taką strategię, jeżeli chodzi o wydatki na obronność będzie realizowała" - powiedział Andrzej Duda.

"Referendum konstytucyjne odbywające się 11 listopada 2018 r. byłoby uwieńczeniem świętowania stulecia odzyskania niepodległości" - mówił Mucha. Jego zdaniem określenie w takim dniu kierunków zmian i treści przyszłej konstytucji będzie symboliczne. 

Prezydent Andrzej Duda w wygłoszonym w środę orędziu w rocznicę zwycięstwa w drugiej turze wyborów prezydenckich, m.in. zapowiedział, że zwróci się do Senatu, aby 11 listopada 2018 r. odbyło się referendum mające na celu nakreślenie fundamentu przyszłej konstytucji. Mucha pytany w radiowej Trójce o cel przeprowadzenia referendum konstytucyjnego 11 listopada, kiedy miałyby również odbyć się wybory samorządowe odpowiedział, że referendum miałoby być "uwieńczeniem świętowania". 

Zdaniem Muchy referendum przeprowadzone 11 listopada byłoby podkreśleniem specjalnej symboliki związanej z tym, że w dniu, w którym Polacy będą celebrować i świętować stulecie odzyskania niepodległości, "podejmą też najważniejsze decyzje, czyli odpowiedzą na pytania referendalne, określając kierunki zmian i treść przyszłej konstytucji, filary, jeżeli chodzi o rozwiązania, które się znajdą w nowej ustawie zasadniczej". "Ta symbolika wtedy jest klamrą. Bo mówimy o tym, że świętując stulecie przygotowujemy ramy ustrojowe, polityczne, gospodarcze. Gwarantujemy prawa i wolności, rozstrzygamy o kwestiach źródeł prawa tak formułując treść konstytucji, żeby to było na kolejne dziesięciolecia podstawą Rzeczpospolitej" - wskazał Mucha. 

Zaznaczył, że ta data jest propozycją, którą prezydent wprost formułuje, widząc ogromne zalety związane z symboliką tego dnia i podkreślając, że głosowanie w konsultacyjnym referendum konstytucyjnym byłoby "podstawą dalszego rozwoju państwa". "Ta symbolika jest bardzo podniosła" - dodał minister. Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu. Prezydent powiedział w środę, że święto stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, to najlepszy jego zdaniem dzień "na określenie niezbędnych kierunków zmian ustrojowych w naszym państwie". "I te kierunki po raz pierwszy w historii nakreśli całe nasze społeczeństwo" - dodał. 

Prezydent podkreślił, że wierzy, iż nikt wyrażonej w referendum opinii narodu podważać nie będzie, a późniejszą pracę uwieńczy projekt nowej konstytucji. Zdaniem prezydenta, Polska potrzebuje nowej konstytucji, "by sprawniej i skuteczniej się rozwijać, by być państwem zgodnym z wolą jej obywateli, silnym, liczącym się na arenie międzynarodowej, ale jednocześnie bliskim społeczeństwu". Wcześniej prezydent mówił, że chce, aby było to referendum konsultacyjne, w którym Polacy wypowiedzieliby się co do przyszłości ustrojowej swojego państwa, na temat m.in. roli prezydenta, Sejmu, Senatu.

[fot. Fratria]

kk/PAP

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook