Jedynie prawda jest ciekawa

Mucha nie panuje nad kadrami ministerstwa sportu

13.06.2012

Pracownicy w Ministerstwie Sportu są zatrudniani w niejasny sposób i nie zawsze wymaga się od nich odpowiednich kompetencji. Jak ustalił portal tvp.info, takie wnioski płyną z kontroli, którą przeprowadziła Kancelaria Premiera w resorcie Joanny Muchy (na zdjęciu). To kolejne kontrowersje dotyczące zatrudniania ludzi w tym ministerstwie.

Zdaniem kontrolerów, wymagania dla kandydatów podane w ogłoszeniach nie zawsze były odpowiednie. Miało tak być przykładowo w przypadku naboru na stanowisko dyrektora Departamentu Sportu Wyczynowego. Z ogłoszenia nie wynikało, że od kandydata wymaga się umiejętności kierowniczych. Z kolei poszukując osób zajmujących się obsługą biurową, niepotrzebnie zawężono krąg kandydatów do posiadających wykształcenie wyższe.

Inspektorzy zarzucili też resortowi Joanny Muchy, że w przypadku niektórych naborów ograniczono się do rozmowy kwalifikacyjnej, rezygnując z testów. Ogólnie w trakcie naborów resort Muchy miał „nieprawidłowo stosować kryteria oceny ofert”.

Były prezes Transparency International Polska prof. Antoni Kamiński powiedział, że nie jest zdziwiony ustaleniami kontroli, bo Ministerstwo Sportu jest wyjątkowym resortem. – Wielu działaczy sportowych traktuje je jako synekurę – wyjaśnił.

Nie wiadomo na razie w jaki sposób rządowy raport z wnioskami Tomasza Arabskiego karcącego Muchę dotarł do portalu państwowej telewizji. Być może ktoś "życzliwy" postanowił nieco przyciąć skrzydełka pani minister, która dzięki EURO 2012 zaczęła niebezpiecznie wzlatywać, podczas licznych konferencji prasowych w sprawie piłkarskich mistrzostw. Co nie zmiania oczywiście skandalicznego obrazu zarządzania resortem sportu.

tvp.info/MBB

(Fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz)

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook