Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

MSZ realizuje politykę "brzydkiej panny"

30.07.2012

W "Naszym Dzienniku" ciekawy esej Krzysztofa Szczerskiego, posła PiS i politologa, który analizuje cele polskiej polityki zagranicznej. Punktem wyjścia do rozważań jest coroczne spotkanie ambasadorów.

Opisując to spotkanie polskich dyplomatów, Szczerski wyjaśnia sens tego typu spotkań: "Głównym zadaniem jest wspólny namysł najwyższych rangą przedstawicieli dyplomatycznych Rzeczypospolitej z całego świata nad zadaniami polskiej polityki zagranicznej, bezpośrednia wymiana informacji na temat polityki państw rezydowania, a także omówienie strategii działania na kolejny rok" - pisze poseł PiS.

Tym bardziej dziwić musi tegoroczny charakter zebrania: "Z niewiadomych powodów minister Radosław Sikorski do zestawu rozmówców polskich dyplomatów zaczął włączać także przedstawicieli obcych państw. Szczególnie znaczące było tu zaproszenie rosyjskiego ministra Siergieja Ławrowa w 2010 roku, niecałe pół roku po tragedii smoleńskiej, oraz tegoroczne spotkanie z szefową Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych p. Catherine Ashton."

Szczerski analizuje także sposób myślenia polskich władz w kwestii polityki zagranicznej: "Drugim wytłumaczeniem jest, przenikający polską politykę pod rządami obecnego obozu władzy, głęboki kompleks prowincjusza. Widać to szczególnie wyraźnie w komunikacie po tegorocznej naradzie ambasadorów, w której rzecznik MSZ chwali się, że pani Ashton powiedziała, iż jest nam wdzięczna za wsparcie z naszej strony dla działań eurodyplomacji oraz za "wzmacnianie pozycji i wizerunku nie tylko Polski, ale też Europy na świecie". Co to za słowa?" - pisze poseł PiS.

Wreszcie krytykuje także politykę ministra Sikorskiego: "Przejdzie on też do historii polskiej polityki zagranicznej jako grabarz długo wypracowywanej zgody politycznej wokół jej celów i prekursor zastąpienia jej agresywnym konfliktem partyjnym i walką wewnętrzną. Minister Sikorski zmienił bowiem całkowicie wektory naszej polityki zagranicznej: na prorosyjską, kosztem relacji z sąsiadami zza wschodniej granicy, na atlantycko-sceptyczną, eurofederalistyczną i proniemiecką" - kończy Szczerski.

Całość tekstu w "Naszym Dzienniku".

sv, "Nasz Dziennik"

[Fot. PAP/Paweł Supernak]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook