Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

MSZ będzie promował także książkę o rodzinie Ulmów

08.08.2012

Książka "Ofiara sprawiedliwych. Rodzina Ulmów - oddali życie za ratowanie Żydów" Mateusza Szpytmy także będzie promowana przez MSZ - zapowiada minister Radosław Sikorski. To zdaje się dla szefa polskiego MSZ zamyka sprawę skandalicznej decyzji o lansowaniu przez polskie ambasady publikacji, która mówi o polskim antysemityzmie i szabrownictwie w czasie II wojny światowej.

Swój pomysł na rozwiązanie sytuacji szef polskiej dyplomacji przedstawił tradycyjnie... na twitterze. Dyskusja o książce pt.: "Piekło wyborów" przeniosła się na ulubiony portal ministra Sikorskiego. W pierwszym swoim wpisie szef polskiej dyplomacji zaatakował redaktora Cezarego Gmyza za jego artykuł o książce. - Szkoda, że red. Gmyz nie przeczytał książki, którą atakuje. Ale, oceńcie Państwo sami. Link do książki na dole - pisał Sikorski.

Natychmiast na zaczepki ministra odpowiedział autor artykułu o książce promowanej przez MSZ. - W odróżnieniu od Pańskich urzędników ja tę książkę przeczytałem, choć większość tekstów znam od lat po polsku - napisał Cezary Gmyz. Zaapelował również do ministra, by "nie bronił książki, która niweczy wysiłki ministra w walce z "polish daeth cams".

Wymiana zdań między ministrem a dziennikarze kończy się zapewnieniem szefa polskiej dyplomacji, że MSZ poza szokującą publikacją o polskim antysemityzmie będzie również promował książkę Mateusza Szpytmy, która przybliża historię rodziny Ulmów. Bohaterska rodzina z Markowej zginęła z rąk niemieckich żołnierzy za pomaganie Żydom w czasie II wojnie światowej.

To zdaje się ma rozwiązać sytuację, zdaniem szefa MSZ. MSZ uznaje zdaje się, że może promować fałszywy obraz o Polsce i Polakach, jeśli dołoży do tego także trochę prawdziwych informacji o ratowaniu Żydów przez naszych rodaków. To jednak mocno zaskakujące stanowisko.

Nal
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook