Jedynie prawda jest ciekawa

Mróz w lutym zabił już 42 osoby

06.02.2012

Od początku lutego w całym kraju zamarzły już 42 osoby, tylko w niedzielę aż 9 - alarmuje MSW i apeluje by zwracać uwagę na osoby, które nie mają się gdzie schronić lub mają problemy z ogrzewaniem domów.

"Tylko ostatniej doby z powodu wychłodzenia zmarło 9 osób, najwięcej w województwie śląskim - 3, łódzkim - 2, mazowieckim - 2, kujawsko - pomorskim 1 i pomorskim również jedna. W dalszym ciągu apelujemy, aby informować służby o osobach, które znalazły się w sytuacji zagrażającej życiu. Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy zwłaszcza teraz mogą potrzebować naszego wsparcia. Jeden telefon może uratować komuś życie" - zaapelowała w poniedziałek rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak.

Jak dodała od 27 stycznia br., kiedy zaczęły się bardzo silne mrozy, z powodu wychłodzenia zmarły łącznie 62 osoby.

"Jeśli zauważymy kogoś, kto nie ma się gdzie schronić dzwońmy na numer 112 lub 997. Zwracajmy uwagę na osoby, które przebywają w nieogrzewanych pomieszczeniach: m.in. pustostanach, piwnicach, czy ogródkach działkowych" - dodała rzecznik.

Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski powiedział, że policjanci patrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne. "Nie możemy być jednak wszędzie. Dlatego nie wahajmy się jeśli zobaczymy, że ktoś od dłuższego czasu przebywa na dworze, np. bezdomnego, który siedzi na przystanku, w przejściu podziemnym lub szuka schronienia w pustostanie czy altance - zadzwońmy na policję" - zaznaczył.

Zarówno MSW jak i policja apelują by zwracać uwagę na osoby starsze, które mogą mieć problemy z ogrzewaniem swoich mieszkań czy domów. "Jeśli mamy o kimś takim sygnały również nie zwlekajmy z powiadomieniem służb. Osoby starsze powinny też pamiętać by zawsze powiadamiać swych bliskich, jeśli przy takich temperaturach, wybierają się np. na spacer. Niech poinformują ich, gdzie się wybierają, kiedy mniej więcej zamierzają wrócić" - dodał Sokołowski.

Z policyjnych statystyk wynika, że jedną z częstszych przyczyn zamarznięć jest alkohol. "Daje on złudne uczucie ciepła, jednak organizm wychładza się znacznie szybciej. Dlatego jeśli zobaczymy osobę pijaną, leżącą w rowie, na ławce w parku, nie bądźmy obojętni. Również kiedy wracamy wieczorem z imprez lepiej weźmy taksówkę, nie wracajmy do domu pieszo" - podkreślił Sokołowski.

PAP
[fot.sxc.hu]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook