Jedynie prawda jest ciekawa


Moskwa nas rozegrała

01.04.2015

Grzegorz Schetyna przyznaje, że naiwnie wierzono przez pięć lat, że w sprawie Smoleńska można współpracować z Rosją normalnie.

Szef MSZ Grzegorz Schetyna w rozmowie z radiem Zet przyznał, że rząd Platformy Obywatelskiej dał się rozegrać Moskwie jak żółtodziób jeśli chodzi o postępowanie po katastrofie smoleńskiej. „Przetrzymywanie wraku tupolewa to element polityki ze strony Rosji” - ocenił fakt, że wrak rządowego Tu-154 pięć lat po katastrofie nadal znajduje się w Smoleńsku a jego los nadal spoczywa w gestii rosyjskiej prokuratury.

Szef dyplomacji przyznał także, że naiwnie wierzono, iż można polegać na deklaracjach ze strony Kremla. „Oczekiwaliśmy, że po tych pięciu latach będziemy mogli podsumować to, co stało się w Smoleńsku, jeśli chodzi o kwestie postępowania prokuratorskiego i inne sprawy, też tak symboliczną jak odzyskanie wraku, co wydawało się przez te pierwsze miesiące jako coś oczywistego” - powiedział.

Polityk Platformy Obywatelskiej nie był w stanie odpowiedzieć także na jakiej podstawie opierano wiarę w to, iż Rosja będzie postępowała jak cywilizowany kraj Zachodu. „…był sygnał, że wówczas wrak wróci do Polski” - stwierdził lakonicznie.

Szefa resortu nadal po tak długim czasie dziwi, iż Rosja nie współpracuje w tej sprawie, a wręcz utrudnia śledztwo. „(…)brak współpracy z tamtej strony. Mówię to z żalem, bo taka sprawa powinna łączyć, a nie w taki sposób dzielić” - podkreślił Schetyna, po raz kolejny podkreślając naiwność polityki rządów Platformy

W ocenie szefa dyplomacji polskie władze nieprzerwanie zabiegają o zwrot wraku tupolewa. W ostatnich pięciu latach kwestię zwrotu wraku oraz tzw. czarnych skrzynek tupolewa na różnych szczeblach dyplomatycznych podejmowali: prezydent Bronisław Komorowski, poprzedni premier Donald Tusk, szefowie i wiceszefowie MSZ oraz inni polscy ministrowie przy okazji rozmów z przedstawicielami rządu rosyjskiego, a także polscy ambasadorowie w Moskwie. Ostatnio temat tych starań wrócił w związku z wystosowaną w drugiej połowie lutego notą MSZ do rosyjskiego resortu spraw zagranicznych ws. zwrotu szczątków samolotu.

Dotychczas stanowisko rosyjskie w sprawie przekazania wraku pozostaje niezmienne - Rosjanie deklarują jego przekazanie stronie polskiej, ale dopiero po zakończeniu swojego postępowania w sprawie katastrofy.

Niezależnie od działań dyplomatycznych o zwrot wraku - jako dowodu rzeczowego w sprawie - upomina się polska prokuratura. Oprócz prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy prokuratorów wojskowych, na temat wraku z kierownictwem rosyjskiej prokuratury kilkakrotnie rozmawiał polski prokurator generalny Andrzej Seremet. W tej sprawie polska prokuratura wystąpiła już w pierwszym wniosku o pomoc prawną, skierowanym do strony rosyjskiej wkrótce po katastrofie. W kilku kolejnych polskich wnioskach o pomoc prawną ten postulat był ponawiany.

Polska prokuratura zastrzegała jednak wielokrotnie, także ostatnio, że powrót szczątków Tu-154 nie jest warunkiem koniecznym do zakończenia śledztwa w sprawie katastrofy, tym bardziej jeśli biegli przeprowadziliby wszystkie niezbędne badania w związku z wrakiem.

Jednocześnie Schetyna odrzucił propozycje Rosji by o tym czy w Smoleńsku powstanie poświęcony ofiarom tej katastrofy zadecydować ma ewentualna budowa monumentu poświęconego czerwonoarmistom w Krakowie. Zasadę wzajemności w tej sprawie zaproponował minister kultury Rosji Władimir Medinski. „To jest niemożliwe. Nie można dopuścić takiego typu rozmowy. Tu nie ma wzajemności. W takich sprawach jest kwestia pamięci i szacunku dla pamięci. Te sprawy można i trzeba prowadzić równolegle. (...) Jeśli ktoś je łączy, to wprowadza wymiar polityczny do rozmowy o tym” - stwierdził Schetyna, który w środę był gościem radia Zet.

Propozycja wprowadzenia zasady wzajemności ws. budowy pomników - upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia roku 2010, który ma stanąć na lotnisku w Smoleńsku, oraz pomnika czerwonoarmistów, którzy zginęli w latach 1919-21, jaki miałby powstać na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie - miała paść podczas wtorkowej rozmowy rosyjskiego ministra kultury Władimira Medinskiego z polską ambasador w Moskwie Katarzyną Pełczyńską–Nałęcz. „To jest próba pokazania, że te sprawy są bardzo trudne, ale że mają jakiś wspólny mianownik. Nie mają wspólnego mianownika” - ocenił tę propozycję Schetyna.

Jak mówił, z jednej strony mamy bowiem do czynienia z „katastrofą, największą w historii Polski, gdzie zginęła para prezydencka i 96 osób", co jest „rzeczą bardzo dla nas symboliczną, wielką stratą państwa polskiego", natomiast z drugiej strony chodzi o sprawę "historyczną" – „jeńców, którzy zmarli głównie na tyfus, wzięci do niewoli w wojnie dwudziestego roku".

Grzegorz Schetyna w tym samym wywiadzie odniósł się również do sprawy kuriozalnego wyroku, skazującego byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

„Prawo obowiązuje wszystkich” - stwierdził minister spraw zagranicznych

„To twardy i wysoki wyrok. Pokazanie, że nie można łamać prawa. Nawet jeśli intencje były dobre, jeżeli chciano skutecznie walczyć z korupcją, to nie można łamać prawa. To nie usprawiedliwia marszu na skróty, łamania prawa i fałszowania dokumentów” - stwierdził Schetyna w rozmowie z rozgłośnią

„To przestroga, że państwo w takich sytuacjach musi postępować zgodnie z prawem. Urzędnicy państwowi też podlegają prawu” - mówił szef dyplomacji.

W ten sposób Schetyna odniósł się do wyroku Sądu Rejonowego w Warszawie, który orzekł, że Mariusz Kamiński jest winny przekroczenia uprawnień szefa CBA przy „aferze gruntowej" z 2007 roku. Były szef CBA został skazany na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz obejmowania stanowisk.

Schetyna twierdzi nawet, że władza sądownicza w naszym kraju jest niezależna, a wyrok nie ma nic wspólnego z obecną polityką. „Ten wyrok pokazuje, że polityka i władza sądownicza to osobne rzeczy. Trzeba to szanować, bo to wielkie osiągnięcie naszej demokracji. Może nowe pokolenie sędziów pokaże skuteczność, twardość i decyzyjność” - uważa Schetyna.

ŁS / radiozet.pl

Fot. PAP / Radek Pietruszka

Warto poczytać

  1. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  2. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  3. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  4. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  5. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  6. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  7. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  8. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook