Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mirosław G. znów przed sądem

12.02.2013

Dzisiaj odbędzie się kolejna rozprawa w procesie skazanego za korupcję dr. Mirosława G., byłego ordynatora szpitala MSWiA - przypomina Gazeta Polska Codziennie. Lekarz jest oskarżony o spowodowanie śmierci pacjenta, w którego sercu podczas operacji pozostawił gazę.

 Zeznania świadków jednoznacznie wskazują na winę kardiochirurga.

Jak przypomina dziennik Mirosław G. jest oskarżony o to, że operując w listopadzie 2006 r. pacjenta, zostawił w jamie serca rolgazę, która została wyjęta dopiero po tygodniu. U pacjenta doszło do poważnych komplikacji w wyniku których zmarł. Rodzina pacjenta jest przekonana, że pogorszenie jego stanu zdrowia było spowodowane błędami dr. G. Wg materiałów do których dotarła "Codzienna" lekarza jednoznacznie obciążają zeznania współpracowników i biegłych. Jak informuje dziennik około godziny po zakończeniu operacji pielęgniarka-instrumentariuszka Ewa C., która odpowiadała za przeliczanie narzędzi użytych przy zabiegu, zgłosiła brak jednej gazy. Poinformowała o tym lekarza dyżurnego, który zadzwonił z tą wiadomością do dr. G. Według zeznań lekarz odpowiedział, że podczas zabiegu nie używał rolgazy. W zeznanich, do których dotarła gazeta można przeczytać:

"Następnego dnia rano, podczas operacji któregoś z pacjentów, G. zapytał mnie, dlaczego niepokoję się o tę rolgazę? Odpowiedziałam, że jestem niespokojna, bo jestem przekonana, że ta rolgaza pozostała w aorcie pacjenta. G. odpowiedział, że nie powinnam się niepokoić, bo na pewno pomyliłam pacjenta".

Jak informuje gazeta, Mirosław G. zganił też anestezjologa, który zdecydował się na zrobienie badania echa serca i wyraźnie zakazał na przyszłość robienie badania echa bez jego wyraźnej zgody.

ansa/ GPC

[fot.PAP/T.Gzell]

Słowa kluczowe:

Mirosław G.

,

pacjent

,

lekarze

,

zeznania

Facebook