Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ministrowie omówili sprawę zdjęć

22.10.2012

Jarosław Gowin oraz jego rosyjski odpowiednik Aleksander Konowałow rozmawiali telefonicznie o zamieszczonych w rosyjskim internecie zdjęciach ofiar katastrofy smoleńskiej. Rosyjski polityk wyraził ubolewanie.

Jak informuje rzeczniczka resortu sprawiedliwości rosyjski polityk zaznaczył, że służby jego kraju robią wszystko, by zablokować szopkujące zdjęcia, które zostały opublikowane w internecie. Jednak komentatorzy wskazują, że ich wyciek musi być prowokacją rosyjskich służb specjalnych. Wydaje się, że zapewnienia Konowałowa nie są szczere.

"Minister Konowałow wyraził żal i ubolewanie z powodu publikacji zdjęć w internecie. Zapewnił, że rosyjskie służby od razu podjęły działania mające na celu zablokowanie publikacji tych materiałów oraz na bieżąco monitorują sytuację i - tam gdzie mogą - takie publikacje starają się blokować" - powiedziała rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose.

Dodała, że podczas telefonicznej rozmowy z Gowinem Konowałow zapewnił, iż strona rosyjska "dąży do wyjaśnienia sprawy i ukarania odpowiedzialnych osób". Polski minister sprawiedliwości w rozmowie - jak zaznaczyła Loose - wskazywał, że sprawa publikacji zdjęć "jest bardzo bolesna dla bliskich ofiar i wszystkich Polaków".

W ubiegłym tygodniu polskie media ujawniły, że na rosyjskich stronach internetowych znajdują się drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Interwencję w tej sprawie Gowin zapowiedział w środę. Wskazywał, że chce poprosić Konowałowa, aby rząd Federacji Rosyjskiej podjął "wszelkie możliwe kroki" w celu zapobieżenia rozpowszechniania zdjęć.

Według informacji ABW zdjęcia pojawiły się 28 września na rosyjskich stronach internetowych. "Ponadto zdjęcia te zostały opublikowane i rozpowszechnione na serwerach w Niemczech, Stanach Zjednoczonych oraz na Ukrainie" - informowała w zeszłym tygodniu Agencja. Po interwencji ABW strona rosyjska oraz ukraińska zablokowały wskazane strony internetowe, nie zostały zamknięte strony domen niemieckich i amerykańskich ze względu na ograniczenia prawne obowiązujące w tych krajach.

ABW skierowała na początku października pismo do szefa Rosyjskiej Służby Bezpieczeństwa (FSB) z prośbą o wyjaśnienie sprawy. W środę pismo do szefa Komitetu Śledczego Rosji Aleksandra Bastrykina wysłał także prokurator generalny Andrzej Seremet. Wcześniej polska prokuratura zapewniła, że zdjęcia te nie pochodzą z akt postępowania dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Także rosyjski Komitet Śledczy informował, że takich zdjęć nie ma w materiałach rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy.

Sprawa zamieszczenia zdjęć ofiar w internecie - po wyłączeniu ze śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę wojskową - trafiła w poniedziałek do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Praska prokuratura zdecyduje, czy będzie oddzielne śledztwo dotyczące tej kwestii.

Nal,PAP
[Fot. PAP/Leszek Szymański]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook