Jedynie prawda jest ciekawa

Ministerstwo Skarbu sprzedało Warmię

03.01.2013

"Nie jesteśmy przeciw prywatyzacji, ale nasz sprzeciw budzi osoba inwestora. Doprowadził on w poprzednich latach do likwidacji czterech zakładów odzieżowych w Polsce, przez co pracę straciło 1 tysiąc pracowników" - alarmują związkowcy.

MSP zawarło umowę o prywatyzacji spółki odzieżowej Warmia S.A. w Kętrzynie. Inwestorem, który kupił 85 proc. akcji spółki za 6,8 mln zł, został Walerian Pichnowski - podało ministerstwo na swoich stronach internetowych. 

Firma odzieżowa Warmia, szyjąca męskie i damskie kurtki oraz płaszcze, istnieje od ponad 50 lat. Większość 700-osobowej załogi stanowią kobiety.

Przewodnicząca Związków Zawodowych Pracowników Warmia S.A. w Kętrzynie Helena Danielak powiedziała PAP, że kupno przez Pichnowskiego większości akcji zakładu budzi obawy pracowników. "Boimy się o miejsca pracy. W tym regionie jest ciężko z uwagi na wysokie bezrobocie o zatrudnienie, a większość załogi stanowią samotne kobiety albo takie, które są jedynymi żywicielami swych rodzin" - podkreśliła.

"Nie jesteśmy przeciw prywatyzacji, ale nasz sprzeciw budzi osoba inwestora. Doprowadził on w poprzednich latach do likwidacji czterech zakładów odzieżowych w Polsce, przez co pracę straciło 1 tysiąc pracowników" - powiedziała. W piśmie przesłanym PAP związkowcy wymieniają, że chodzi o Danę S.A. w Szczecinie, Rawi Sp. z o.o. w Rawiczu, Tiziana Moda Sp. z o.o. w Rawiczu i Moda Top Sp. z o.o. w Rawiczu. "Powielany schemat działania Ppana Pichnowskiego daje podstawy sądzić, że również Warmia podzieli los tych likwidowanych firm" - napisali związkowcy.

Danielak powiedziała, że mimo obaw związkowcy nie będą podejmować żadnych akcji  strajkowych, gdyż każdy nieuzasadniony przestój w pracy grozi zerwaniem kontraktów z kontrahentami. 

Walerian Pichnowski powiedział, że chce zapewnić załodze Warmii pracę. "Chcę, by firma miała zapewnione wieloletnie kontrakty z odbiorcami; chcę, by ludzie spokojnie pracowali i
chcę uspokoić nastroje" - podkreślił.

Przyznał, że poprzednie firmy zlikwidował, bo takie były warunki prowadzenia biznesu. "Teraz kupiłem firmę za prawie 7 mln zł, a jeśli kupuje się zakład za takie pieniądze, to nie po to, by on zbankrutował, ale by przedsięwzięcie dobrze prosperowało" - dodał. 

Zaznaczył, że w przyszłym tygodniu pojedzie do Kętrzyna, by zapoznać się z warunkami pracy w zakładzie. Planuje także spotkać się z załogą.

Jak podała prezes Warmii Elżbieta Sankowska, wyniki sprzedaży zakładu w 2011 r. wyniosły 29 mln zł, zysk netto 66 tys. zł. Spółka funkcjonuje bez wsparcia finansowego z zewnątrz, szyje dla niemieckich firm, m.in. Hugo Boss i Bugatti. Na terenie Polski współpracuje z 200 odbiorcami.  


PAP/kop
[fot. SI]

Warto poczytać

  1. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  2. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  3. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

  4. gdanskwoda 27.07.2017

    Dramatyczna sytuacja w Trójmieście. Będzie kolejna powódź?

    Gwałtowne opady od środy zagrażają zalaniem niektórych osiedli.

  5. Hamburatvpinfo 27.07.2017

    Niemiecka telewizja rządowa: "Przepraszanie za sformułowanie polskie obozy śmierci narusza niemiecki porządek prawny"

    To jest polityka historyczna, którą Niemcy grają od lat i wykorzystują ją bardzo brutalnie – tak mecenas Stefan Hambura skomentował apelację telewizji ZDF od nakazu wykonania wyroku zgodnie z którym stacja ma przeprosić za użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook