Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Minister Nowak odpiera zarzuty

22.04.2013

Minister transportu Sławomir Nowak zaprzecza doniesieniom "Wprost", że pomagał w zdobywaniu zleceń firmie CAM Media. Solidarna Polska chce jednak, aby CBA zbadało wszystkie przetargi publiczne, w których wzięła udział ta spółka.

Wniosek polityków Solidarnej Polski o kontrolę przetargów w państwowych spółkach to pokłosie artykułu tygodnika "Wprost" pt: "Nowak - złote dziecko Tuska", według którego, minister ma koleżeńskie układy z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO.

Tygodnik opisuje m.in. wizyty ministra w ekskluzywnym klubie w Warszawie, gdzie był zapraszany przez osoby związane ze spółką CAM Media. Jak zauważają autorzy artykułu, firma dzięki kontraktom z państwowymi spółkami i instytucjami rządowymi zarobiła miliony złotych. Z jej usług korzystało m.in. MSZ, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, PGE, PKP, Poczta Polska, Ruch i Totalizator Sportowy.

Nowak w odpowiedzi na artykuł w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu napisał, że nigdy nie ułatwiał ani nie pomagał w prowadzeniu biznesu, zdobywaniu zleceń lub kontraktów firmie CAM Media, ani żadnej innej firmie.

Według ministra transportu artykuł opublikowany przez "Wprost" ma charakter insynuacyjny i oparty został na zestawieniu plotek z faktami i insynuacyjnych nadinterpretacji. Jak poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej, sprawą artykułu zajmą się opłaceni przez niego prawnicy,

którzy sprawdzą, czy może wystąpić do sądu o ochronę dobrego imienia.

"Mimo, że każdy po lekturze tego artykułu nie ma pewnie wątpliwości, że tygodnik Wprost postarał się, żeby te dobre imię naruszyć" - dodał Nowak.

"To jest czysto insynuacyjny i pomówieniowy artykuł raczej na poziomie tabloidu i Pudelka, a nie poważnej publikacji, ale to już zostawmy, prawnicy analizują to. Ja będę wypowiadał się na ten temat wyłącznie przez kancelarię prawną" - powiedział w poniedziałek minister transportu dziennikarzom.

Także zarząd CAM Media poinformował w oświadczeniu, że artykuł "Wprost" narusza dobry wizerunek firmy i z tego powodu sprawą zajmie się kancelaria prawna. Według firmy, tygodnik przedstawił "szereg faktów i zdarzeń, które są niepełne lub nieprawdziwe i mogą wprowadzać czytelników w błąd, ponieważ insynuują, że spółka dopuściła się naruszeń norm prawnych czy też etycznych".

W reakcji na publikację lider SP Zbigniew Ziobro na poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział, że chciałby się dowiedzieć, czy premier Donald Tusk "wie coś na temat tego rodzaju uwikłań biznesowych swego bliskiego współpracownika".

"Chciałbym się dowiedzieć, czy jest prawdą, że firma, która - jak wynika z tego tekstu - organizowała kampanię samorządową Polska w budowie Platformy Obywatelskiej, uzyskiwała jednocześnie intratne kontrakty w wielu polskich ministerstwach i milionowe zyski właśnie wykorzystując swe koneksje i relacje z politykami rządzącej PO" - powiedział Ziobro.

Jak poinformował na konferencji prasowej w Sejmie, rzecznik SP Patryk Jaki wystąpił w poniedziałek do CBA, by zajęło się "tą bulwersującą informacją wynikającą z tygodnika Wprost". "Zwłaszcza, że otrzymujemy tam informacje wskazujące na rozmaite korzyści, które mógł uzyskiwać pan minister Nowak od prywatnych przedsiębiorców, które nie znalazły się następnie w rejestrze korzyści majątkowych" - powiedział Ziobro.

Według Jakiego kontroli CBA powinny zostać poddane wszystkie przetargi publiczne, w których wzięła udział firma CAM Media.

PAP, lz

[fot: wP]

Słowa kluczowe:

ziobryści

,

CBOS

,

Wprost

,

zarzut

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook