Jedynie prawda jest ciekawa

Miller: chcemy zlikwidować rosnące dysproporcje

02.08.2015

Leszek Miller na Podkarpaciu opowiadał o planach lewicy w przyszłej kadencji Sejmu.

Likwidacja szybko rosnących dysproporcji między regionami Polski i zrównoważony rozwój kraju znajdą się wśród priorytetów, gdy Zjednoczona Lewica i SLD „będą miały w Sejmie więcej do powiedzenia” – przekonywał w niedzielę w Rzeszowie szef SLD Leszek Miller.

Razem z innymi posłami SLD przyjechał on na Podkarpacie w ramach prowadzonej przez SLD akcji pod hasłem „Masz dość? Chodź z nami”, podczas której politycy odwiedzają różne miejscowości w kraju i namawiają do głosowania w nadchodzących wyborach na kandydatów lewicy.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej w Rzeszowie, gdzie dotarły czerwone busy Sojuszu, Miller przekonywał, że SLD w swoim programie ma koncepcję państwa opartą na zasadzie zrównoważonego rozwoju.

„Jeżeli w przyszłym Sejmie, w co głęboko wierzymy, Zjednoczona Lewica i SLD będą miały więcej do powiedzenia, to będzie to ważny punkt naszego programu – likwidacja szybko rosnących dysproporcji” – zapewniał szef Sojuszu.

Podkreślił, że SLD chce czynić wszystko, aby Polska była państwem bardziej sprawiedliwym w opinii obywateli, gdzie każdy przyrost dochodu narodowego jest sprawiedliwie dzielony.

Wskazywał na duże nierówności społeczne w naszym kraju, zarówno wśród warstw społecznych, jak i całych województw. Zauważył, że wśród 20 najbiedniejszych regionów UE aż 5 znajduje się w Polsce; są to regiony ściany wschodniej: Podkarpacie, woj. lubelskie, Warmia i Mazury, Świętokrzyskie, Podlaskie.

„Realizowany w ciągu ostatnich 10 lat model rozwoju Polski przez szybki wzrost głównych aglomeracji dla tych aglomeracji jest oczywiście korzystny, ale dla reszty Polski – nie.(…) Jak się jeździ po ścianie wschodniej, to widać wyraźnie jakie są szybko rosnące różnice między tą częścią naszego kraju, a innymi regionami” – mówił Miller.

Przypomniał, że Sojusz złożył już w Sejmie propozycje zmierzające do likwidacji nierówności społecznych, m.in. podniesienia płacy minimalnej do poziomu połowy przeciętnego wynagrodzenia, propozycje minimalnej płacy godzinowej w wysokości 15 zł, propozycje podniesienia najniższych emerytur i rent, a także wprowadzania możliwości dziedziczenia przez współmałżonka części emerytury w przypadku śmierci współmałżonka.

Wiceprzewodniczący SLD i rzecznik prasowy tej partii Dariusz Joński przypominali, że Sojusz jeździ po Polsce by budzić wyborców lewicy, bo gdy będzie rządzić prawica, to będziemy mieli państwo policyjne i wyznaniowe.

„To jest ważny moment i lewica, jak nigdy wcześniej, jest potrzebna właśnie teraz, żeby była ta równowaga na scenie politycznej, żeby faktycznie zająć się ludźmi, którzy tej pomocy potrzebują. Dzisiaj w Polsce prawie milion emerytów dostaje emeryturę poniżej tysiąca zł, 2 mln ludzi żyje w biedzie” – mówił Joński.

Zaapelował do wyborców lewicy, aby się przebudzili i poszli zagłosować w wyborach parlamentarnych na lewicę.

Rada Krajowa SLD podjęła blisko dwa tygodnie temu decyzję o starcie w wyborach parlamentarnych w koalicji Zjednoczona Lewica. Rozmowy o wspólnym starcie lewicy toczyły się pod auspicjami OPZZ.

Na początku lipca ugrupowania lewicowe wstępnie porozumiały się co do wspólnego minimum programowego. W rozmowach o wspólnym starcie w wyborach brało udział ponad 30 organizacji - partii i stowarzyszeń. Poza SLD, Zielonymi i Twoim Ruchem były to m.in.: Unia Pracy, Partia Demokratyczna, Wolność i Równość, Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza i Polska Partia Pracy.

Podczas wizyty w Rzeszowie posłowie SLD odwiedzili m.in. targ staroci i złożyli kwiaty pod Pomnikiem Zwycięstwa z okazji 71. rocznicy wyzwolenia Rzeszowa. W programie wizyty na Podkarpaciu znalazły się jeszcze Tarnobrzeg i Mielec, gdzie przewidziane są spotkania z mieszkańcami. 

lap/PAP

[fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 pl.]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook