Jedynie prawda jest ciekawa

Milion premii za miesiąc pracy

12.04.2012

Urzędnicy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji dostali w ubiegłym roku blisko milion złotych nagród. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że resort Michała Boniego został utworzony 18 listopada 2011 r – pisze „Super Express”.

Dziennik informuje o piśmie wiceminister Magdaleny Wilamowskiej adresowanym do posłów, informującym  o bonusach dla urzędników. Czytamy w nim m.in.:

- Ministerstwo wypłaciło nagrody za IV kwartał 2011 r. w łącznej wysokości 886 tys. zł. Ponadto pracownikom zaangażowanym w realizację zadań związanych z przewodnictwem Polski w Radzie Unii Europejskiej zostały wypłacone nagrody za II półrocze 2011 w wysokości 50 tys. zł. -

To nic, że „kwartał” i „półrocze” trwały ledwie sześć tygodni…

Przyznanie tak wysokich nagród resort argumentuje tym, że nagrodzeni urzędnicy trafili do Michała Boniego ze zniesionych Ministerstw: Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Infrastruktury. Dlatego część nagród dostali jeszcze za okres poprzedniej pracy, ale już od nowego szefa.

To zdumiewające, że w polskim rządzie wypłaca się nagrody za pracę w poprzednim miejscu. Ciekawe, czy w taki sposób nagrody zaksięgowano w wydatkach ministerstwa?

Jeśli tę informację połączyć z ujawnioną przez „Rzeczpospolitą” kwotą (4 300 zł) wydaną przez kancelarię premiera na słynny spot na Dzień Kobiet z Donaldem Tuskiem i tulipanami, mamy pełny obraz taniego państwa, o którym tyle słyszeliśmy w kampanii 2007 roku.

ruk, se.pl

[fot. mac.gov.pl]
Słowa kluczowe:

tanie państwo

,

Michał Boni

,

nagrody

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook