Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mieszkańcy Małopolski skazani na kolejki

02.06.2012

Małopolskie przychodnie bez szans na wyższe kontrakty rehabilitacyjne – donosi „Dziennik Polski”. Gazeta zaznacza, że odbija się to w bardzo negatywny sposób na tych, którzy muszą pilnie rozpocząć rehabilitację.

- Mieszkańcy Małopolski wymagający pilnej rehabilitacji mogą o niej jedynie pomarzyć. Najwcześniejsze terminy to wrzesień, październik, a niektóre placówki w ogóle nie zapisują już na ten rok – czytamy w gazecie.

„DP” opisuje problemy jednej ze swoich czytelniczek, która cierpi na wadę kręgosłupa. - Każdy ruch powoduje ogromny ból. Lekarz zalecił mi zestaw zabiegów z adnotacją "cito". Niestety, październik to najwcześniejszy termin, jaki mi zaproponowano – tłumaczy chora.

Eksperci zaznaczają jednak, że w przypadku urazów kręgosłupa nie ma czasu na czekanie. Terapia może być skuteczna jedynie, gdy „wszystkie zabiegi wykonywane są równocześnie, do dwóch-trzech tygodni od wystąpienia dolegliwości”. Niestety takie terminy dziś dla pacjentów są niedostępne. Problemy chorzy mają w całej Małopolsce, również w Krakowie.

Jak się okazuje problemem są złe warunki kontraktów z NFZ. - Jeśli NFZ przyzna nam pieniądze, wznowimy rejestrację w sierpniu – tłumaczą pracownicy jednej z placówek medycznych w okolicach Krakowa. W wielu miejscach dziennikarze „DP” usłyszeli to samo: kończą się pieniądze przyznane przez NFZ w tym roku. Często przyjęcia do końca roku są już niemożliwe.

Ci, których stać, mają szansę na szybką rehabilitację. Muszą jednak za nią płacić. I to słono. „Dziennik Polski” zaznacza, że czytelniczka z problemami kręgosłupa musiałaby wydać na rehabilitację w sumie 800 złotych. Ci, których na podobne wydatki nie stać, są skazani na miesiące oczekiwania w kolejce. Niestety w wielu przypadkach rehabilitacja dla nich jest już wtedy fikcją.


saż
[Fot. Sxc.hu]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook