Jedynie prawda jest ciekawa

Merkel i Tusk o wspólnym bezpieczeństwie

12.03.2014

"Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Polski, nie ma bezpiecznych Niemiec bez bezpiecznej Polski" - powiedział Donald Tusk na wspólnej konferencji z goszczącą w Warszawie Angelą Merkel.

Szefowie rządów Niemiec i Polski rozmawiali o bezpieczeństwie europejskim w kontekście ostatnich wydarzeń na Ukrainie. Rozważano tez kwestię podpisanie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią kwestię sankcji wobec Rosji za aneksję Krymu.  Niemiecka kanclerz przebywa z pierwszą po ostatnich wyborach, wizytą w Polsce. Szef polskiego rządu podkreślał więc "wartość przyjaźni i przymierza" polsko-niemieckiego.

Podczas wspólnej konferencji Donald Tusk często wracał do rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz sposobami rozwiązania tego problemu: -Potrzeba jedności UE w tych trudnych i krytycznych relacjach z Rosją na rzecz wsparcia Ukrainy. Ta jedność postępowania to warunek jakiegokolwiek sukcesu - mówił premier.
Szef rządu podkreślał, że Niemcy stoją z Polską ramię w ramię w sprawie Ukrainy i Krymu:- Z wielką satysfakcją mogę potwierdzić, że we wszystkich sprawach dot. kryzysu ukraińskiego mamy wspólną opinię. Oboje z panią kanclerz jesteśmy zdania, że pożytecznym byłoby jak najszybsze podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą - mówił Tusk.

Jak zapewnił może do tego dojść już w przyszłym tygodniu.

Premierzy Polski i Niemiec mówili też o sankcjach wobec Rosji. Wciąż jednak tylko "ewnentualnych". KanclerzMerkel przypomniała, że jej wizyta była planowana znacznie wcześniej, została jednak przełożona ze względu na problemy zdrowotne:-  Dziękuję serdecznie za miłe przyjęcie: chciałam odwiedzić Polskę zaraz po elekcji, ale trochę to trwało, zanim wyzdrowiałam. Teraz mamy zupełnie inne tematy niż te, co mieliśmy w styczniu. Ale niezależnie od tematu jesteśmy w stanie znaleźć rozwiązania. Mamy ambitny plan roboczy, aby do końca roku wypracować wspólne stanowisko odnośnie do dalszych celów klimatycznych - mówiła Merkel. Jak dodała,  wchodzimy w etap "możliwych sankcji" wobec Rosjan. Ale nie należy spodziewać się ich szybko. 

- Musimy uzbroić się w cierpliwość. Możemy rozwiązać te problemy, jeśli będziemy mieli cierpliwość i będziemy mogli zadbać o jednomyślne działanie Unii. Wierzę, że mamy tę siłę, by wspólnie działać. Jesteśmy w XXI wieku, nie rozwiązujemy naszych konfliktów drogą militarną, ale też nie unikamy tych konfliktów i jeżeli stale oferujemy gotowość do dialogu, a to nie skutkuje, to zastanawiamy się nad sankcjami i bierzemy je pod uwagę - deklarowała niemiecka kanclerz.

Te sankcje to zamrożenie aktywów i odmowa wiz. Kanclerz zapewniła też, że na szczeblu UE tworzona jest lista osób objętych sankcjami. Dodała też sankcje dotyczące szczytu G7 oraz polityki energetycznej.

Tusk dorzucał: - Mamy pewność, że jedynie alternatywa wobec konfrontacji zbrojnej ma sens. Nastawiamy się nie na efektowne działania, bo ten kryzys będzie trwał dłużej niż można się było spodziewać. Kluczowa jest europejska jedność, by europejska presja była narzędziem skutecznym w perspektywie miesięcy, a nawet lat. (...) Nasze karty są zupełnie innego rodzaju niż te, którymi chce dysponować Putin - mówił premier, raz po raz podkreślając konieczność jedności w wyrażaniu stanowiska w sprawie konfliktu.

Merkel  poinformowała też o kształcie planowanej pomocy dla Ukraińców: - To co ustaliliśmy, to pomoc administracyjna: jeżeli jest takie życzenie, to moglibyśmy pomóc na przykład w MF, oddelegować urzędników... Ukraina musi stanąć na nogi w sferze finansowej, w negocjacjach z MFW i ew. Francją. Można się zastanowić, czy na granicy UE – Ukraina można udzielić pomocy szkoleniowej. Zapytamy Ukrainę jaką pomocą jest zainteresowana i wtedy zrealizujemy tę pomoc. (...) 

Na koniec padła ważna deklaracja: Co jest naruszeniem bezpieczeństwa Polski, jest naruszeniem bezpieczeństwa Niemiec. To są podstawy sojuszu NATO, to oczywistość dla nas - zapewniła Merkel.

A Donald Tusk dopowiedział: - Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Polski, nie ma bezpiecznych Niemiec bez bezpiecznej Polski. Uwierzmy tylko w to, co jest istotą UE i NATO – ta solidarność musi polegać na wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa. Jeśli dziś chcemy wspierać Ukrainę, to mamy świadomość, że współtworzymy blok obronny, w którym solidarność stała się pierwszą zasadą. Tutaj w Europie nie musimy potwierdzać tych gwarancji, bo to istota tych relacji.

slv/ansa

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook