Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Meblowanie świadomości Polaków

09.07.2012

Księdzu biskupowi udało się połączyć wszystkie najważniejsze sprawy, z którymi najczęściej Polacy wędrowali na Jasną Górę – mówi w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” dr Barbara Fedyszak-Radziejowska.

Socjolog zwraca uwagę na wspomnienie przez bp. Kazimierza Ryczana w czasie XX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja o Ojczyźnie i Kościele, „których losy są w Polsce tak splecione ze sobą, że stanowią nie tylko dla nas jedno”, o znaczeniu pamięci, „którą odcina się teraz od młodzieży, a dzięki której potrafimy zauważyć, że dla Ojczyzny niepodległość była czymś, co na czas zaborów i komunizmu Kościół przechował”, o uderzeniu w Kościół, „prędzej czy później oznaczającym uderzenie w niepodległość Ojczyzny, bo taka jest nasza historia”.

Dr Fedyszak-Radziejowska podkreśla, że „to nie demokracji mamy składać hołdy”.

- Ona jest tylko instrumentem, sposobem kontrolowania władzy, który zapewnia służebną rolę władzy wobec praw obywateli, także wobec praw ludzi wierzących. Obecna władza nie chce o tym słyszeć. Nie widzi prawie 2,3 mln podpisów słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam, nie zauważa obywateli maszerujących ulicami polskich miast w jej obronie, zaangażowania instytucji samorządowych i społecznych.

Zapytana o brak elementarnej uczciwości, zauważalny np. przy budowie autostrad, socjolog mówi:

– Już Benjamin Franklin mówił, że najlepszą gwarancją kredytu jest uczciwość. Jeśli musimy kontrolować każdą transakcję, to drastycznie rosną koszty, a działalność jest mniej efektywna. Ordynariusz kielecki zwrócił uwagę, że ta nieopłacona praca przedsiębiorców jest przykładem niszczenia fundamentów uczciwej gospodarki. Przedsiębiorcy wykonywali swoje zadania właśnie dlatego, że czuli się odpowiedzialni za inwestycje na Euro i pracowali, chociaż im nie płacono. To oni wykonywali rzeczywistą pracę, a nie pośrednicy, do których popłynęły pieniądze. To nie pośrednicy wozili żwir, budowali autostrady, ale to im zapłacono… Okazało się, że w tym „nowoczesnym”, liberalnym sposobie myślenia „kto sprytniejszy, ten wygrywa”, bez przestrzegania podstawowych wartości w polityce państwa uczciwa praca kończy się katastrofą dla zwykłych ludzi. To pokazuje, że także sfera gospodarki jest zależna od tego, czy wartości, które katolicy chcą wprowadzić w życie publiczne, są przestrzegane.

Dr Fedyszak-Radziejowska podkreśla, jak bardzo dzisiejsza władza skupia się na zarządzaniu emocjami społecznymi, jak widoczny jest projekt inżynierii społecznej:

- Jest pewien „zestaw poglądów” serwowanych jako lepsze, nowocześniejsze, nobilitujące, dające niektórym poczucie awansu społecznego, przyznającego im „prawo” patrzenia na innych z góry. Ten psychologiczny mechanizm jest wykorzystywany np. w reklamach kosmetyków, w których mówi się kobietom: „jesteś tego warta”. Na budowane kompleksy proponuje się lekarstwo: „z nami jesteś więcej wart”, jesteś lepszy niż inni, ci gorsi, zacofani, katoliccy fundamentaliści, mohery etc. Ksiądz biskup surowo i wprost mówił o „nowoczesnych” katolikach samorealizujących się „na swój sposób”, w otwartym sporze z nauczaniem Kościoła. Widać realizację projektu przebudowy świadomości społecznej, innego umeblowania świadomości Polaków.

Socjolog, jak mówi, ma wrażenie, że ten plan się nie uda. Choć – dodaje – rządząca ekipa ma powody, by władzy nie stracić:

- Powiem – wręcz śmiertelne powody, by bać się realnej, prawdziwej opozycji, która sprawdzi, jak rządziła.

 

ruk

[Na zdj. XX Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja Fot. PAP / Waldemar Deska]

Słowa kluczowe:

władza

,

inżynieria społeczna

,

ojczyzna

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook