Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Marsz Niepodległości solidarnych Polaków

14.11.2012

Część mediów próbuje przedstawiać Marsz Niepodległości jako przede wszystkim starcia chuliganów z policją. Znów – jak w zeszłym roku zapomina się o dziesiątkach tysięcy tych, którzy przyjechali do Warszawy cieszyć się niepodległością i manifestować dumę z Ojczyzny.

Tegoroczny Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska patriotyczne wsparła liczebnie mocna grupa związkowców NSZZ Solidarność z regionu pomorskiego.

Związkowcy wyjechali z Gdańska do stolicy we wczesnych godzinach porannych, aby punktualnie zdążyć na Mszę Świętą odprawianą w Kościele Św. Barbary. Kazanie bogate w patriotyczne treści wygłosił Ks. Ryszard Halwa. Ksiądz Ryszard znany jest również jako redaktor portalu Prawy.pl oraz miesięcznika katolickiego „Moja rodzina”. Okazała budowla Kościoła nie była w stanie pomieścić wszystkich zebranych, którzy tłumnie zajęli również cały plac przedkościelny, a nawet tereny poza jego ogrodzeniem.

Po Mszy zgromadzeni udali się w marszu pod Pałac Kultury i Nauki, skąd wspólnie, solidarnie kontynuowali pochód.  Niestety, ku zaskoczeniu uczestników marszu został on zatrzymany przez policję z uwagi na rzekomych chuliganów i wandali. Jak nietrudno było zauważyć rzekomymi chuliganami i wandalami byli policjanci ubrani po cywilnemu, których pochód mijał przechodząc spod Kościoła i którzy to następnie włączyli się w jego szeregi. Zebrani byli jednak na tyle zdeterminowani, że woleli wycofać się i poczekać, niż (jak wzywała policja) zrezygnować z dalszego marszu poddając się nieprawdziwej informacji o jego delegalizacji.

Nie rozeszli się nawet wobec użycia gazu, ani zastraszania armatkami wodnymi. Wytrwali i z determinacją kontynuowali swój symboliczny marsz  pod hasłem „Bóg – Honor – Ojczyzna”.

Oczekiwanie opłaciło się i dzięki interwencji służb porządkowych (a nie policji, jak podała większość mediów) doszło do kontynuacji pochodu. To służby porządkowe przez megafon nawoływały do policji o umożliwienie wznowienia pochodu argumentując, że marsz jest zgodny z prawem.

Udało się! Pochód ruszył w stronę Placu Konstytucji. Dzięki umiejętnościom negocjatorskim Służb Porządkowych i zwróceniu uwagi policji na legalność marszu, odstąpiono od jego blokady. Mimo kilku kolejnych prób ze strony prowokatorów, udało się zgodnie z planem trasy dotrzeć pod pomnik Romana Dmowskiego, gdzie licznie zgromadzeni uczestnicy marszu oddali hołd Ojczyźnie oraz Jej bohaterom. W ten oto sposób udało się spełnić (usilnie przerywany) obowiązek obywatelski.

Podziw, uznanie oraz duma to doznania, które towarzyszyły wszystkim patriotom obserwującym ten solidarny marsz Polaków. Pomimo niebezpiecznych sytuacji (jak już wiadomo – zainscenizowanych) w marszu konsekwentnie uczestniczyły całe rodziny z dziećmi, młodzież szkolna, harcerze, reprezentanci i przedstawiciele organizacji patriotycznych oraz ich sympatycy.  Wart podkreślenia jest fakt, że to ludzie młodzi, którzy kreują przyszłość polityczną i gospodarczą kraju, stanowili zdecydowaną większość uczestników Marszu Niepodległości.

Wspaniale było współuczestniczyć w tak ważnej uroczystości i obserwować oraz odczuwać dumę narodową Polaków, ich solidaryzm oraz potrzebę dążenia do prawej i sprawiedliwej Polski!

Z pewnością jeszcze długo wybrzmiewać będą w sercach uczestników Marszu Niepodległości ponadczasowe słowa średniowiecznych rycerzy „Bóg – Honor – Ojczyzna”,  które towarzyszyły 11 listopada współczesnym patriotom tego największego z marszów w hołdzie niepodległości.

Tekst i zdjęcie: Sylwia Michałowska

Słowa kluczowe:

Marsz Niepodległości

,

gaz

,

msza

,

policja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook