Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mamoń wygrał z Łukasiewiczem

07.02.2012

Umysł ściśnięty ma tę cechę, że wiele spraw wcale mu nie przeszkadza. Na przykład samorządy mogą do woli likwidować szkoły, rodzice mogą protestować i jakoś tak się dzieje, że mało kto tym się przejmuje. Coś nie tak jest z wolą ludu, skoro Platforma zwana Obywatelską może nią swobodnie pomiatać - zauważa Gazeta Polska Codziennie.

Niektórzy uważają, że telewizja ogłupia. Powiedzmy sobie jednak szczerze: szkoła wcale nie jest lepsza.

Pracowita minister

W przeciwieństwie do pozostałych ministrów rządów Donalda Tuska o minister Katarzynie Hall nie można powiedzieć, że była leniwa. Zmiany przeprowadzała gruntownie i systematycznie, chętnie sypiąc groszem na politykę informacyjną. Poza obywatelskimi protestami, którymi – jak widać – nie przejmowała się zbytnio, miała zapewniony spokój ze strony mediów. Wybuchła wprawdzie z jej udziałem afera, kiedy dała się sfotografować z opuszczonymi spodniami, ale, wierzcie mi, państwo, opuszczone spodnie naprawdę nie są istotne w porównaniu z reformami, które przygotowała i których wdrażanie trwa do dzisiaj.

Najsłynniejsza z jej reform to oczywiście obniżenie wieku szkolnego. Była nie tylko źle przygotowana i do końca nie została wdrożona (zapewne nie stanie się to nigdy), ale też spotkała się z bezrozumnym poklaskiem przedstawicieli mediów. Dla wszystkich było jasne, oczywiste i europejskie, że już sześciolatki muszą chodzić do szkoły. Kiedy ktoś chciał powiedzieć, że wcale tak nie jest w całej Europie, że np. Finlandia, która ma najlepszy system edukacyjny na kontynencie, do szkoły posyła akurat siedmiolatki, że istnieją badania wskazujące, iż wcześniejsze posyłanie dzieci do szkoły nie jest dla nich korzystne – więc kiedy ktoś chciał się z tym przebić, od razu był na straconej pozycji.

Koniec z Łukasiewiczami

Obniżenie wieku szkolnego było tylko częścią większego procesu, który całkowicie zreformował podstawy programowe nauczania i wdrożył zupełnie nową logikę działania systemu edukacji. Jedną z głównych ofiar tych reform stał się obowiązujący od dawna w Polsce (przynajmniej od czasów KEN) model wszechstronnej edukacji. Tradycją polskiego liceum było nieprzeciwstawianie sobie humanistyki i nauk ścisłych. Dlatego np. jeden z największych logików XX w., odkrywca logik nieklasycznych, Polak Jan Łukasiewicz mógł napisać swoją fundamentalną pracę, opierając się nie tylko na sprawności matematycznej, ale też biegłej znajomości greki i klasycznej literatury filozoficznej.

Gdyby Łukasiewicz kończył liceum po reformie minister Hall, swojej fundamentalnej pracy zapewne by nie napisał. Nowa polska szkoła ma nie wychowywać następnych Łukasiewiczów. Kogo więc wychowa?

Odpowiem: Mamoniów wychowa. Ten bohater Rejsu grany przez Zdzisława Maklakiewicza zaprezentował obowiązujący po II wojnie światowej model polskiego inteligenta „Ja jestem umysł ścisły” – mówi w filmie. „Podobają mi się tylko te melodie, które znam”.

Obywatel bez szkoły

Taka więc będzie ta nowa szkoła i taki inteligent, którego wychowa. Absolwentom będą się podobały tylko te melodie, które znają. Dzięki temu zrealizują idealny pomysł dla polskiej gospodarki. Czyżby zbliżenie z Chinami podsunęło politykom ideę naszego kraju jako rezerwuaru taniej siły roboczej?

Minister Hall nie była w tym pomyśle sama. W zaprzyjaźnionym Ministerstwie Nauki wprowadzono np. odpłatność za drugi kierunek studiów. Elastyczność i interdyscyplinarność zawsze była motorem rozwoju nauki. Teraz został wysłany konkretny sygnał: celem nie jest wszechstronność, ale umysł ściśnięty, pardon, ścisły.

Umysł ściśnięty ma tę cechę, że wiele spraw wcale mu nie przeszkadza. Na przykład samorządy mogą do woli likwidować szkoły, rodzice mogą protestować i jakoś tak się dzieje, że mało kto tym się przejmuje. Coś nie tak jest z wolą ludu, skoro Platforma zwana Obywatelską może nią swobodnie pomiatać. Nie sądzę, żeby sieć szkół musiała być ustalana odgórnie. Wystarczyłoby, żeby obywatele mieli skuteczny wpływ na samorząd. Na razie to nie działa.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"/autor:Mateusz Matyszkowicz
[fot.sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook