Jedynie prawda jest ciekawa


Makowski: 50 proc. poparcia dla partii rządzącej jest możliwe

05.09.2017

PiS, choć wprowadza też zmiany kontrowersyjne, realizuje obietnice wyborcze - m.in. program "500 plus" i obniżenie wieku emerytalnego, czyli to, co wyborcy oceniają najwyżej - powiedział PAP publicysta Marcin Makowski. Jego zdaniem rządzący mogą osiągnąć 50 proc. poparcia.

- Wydaje mi się, że maksimum poparcia Prawa i Sprawiedliwości, a w zasadzie Zjednoczonej Prawicy, bo to też Polska Razem, Solidarna Polska, (...) jeżeli przyjmiemy taką optykę, że mówimy o Zjednoczonej Prawicy, to wydaje mi się, że taki pułap, do którego PiS może realnie dojść, to około 50 proc. poparcia - powiedział PAP publicysta "Do Rzeczy" Marcin Makowski.

Według niego, "mniej więcej tak by się to też rozkładało, patrząc po samorządach, patrząc ogólnie też po opozycji, która nie składa się tylko z PO, Nowoczesnej, ale również z ruchu Kukiz'15, również z PSL-u, również z SLD i Partii Razem i one wszystkie w zależności od sondaży mogą do Sejmu wejść".

Według najnowszego sondażu CBOS, gdyby wybory odbywały się w sierpniu, na PiS głosowałoby 42 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, PO uzyskałaby 20 proc., Kukiz'15 - 8 proc., a 6 proc. Nowoczesna.

Wynik PiS - 42 proc. - oznacza, że grupa osób deklarujących poparcie dla tej partii zwiększyła się w porównaniu z sondażem z lipca o 4 punkty proc. Notowania PO zmniejszyły się o 2 punkty proc. Poparcie dla Kukiz'15 nie zmieniło się w porównaniu z lipcem. Poprawę notowań o 1 punkt proc. zanotowała w sierpniu Nowoczesna.

- To istotne, czy wybory, które są przed nami, będą wyborami, które powtórzą ten obecny scenariusz, gdzie lewica nie znalazła się w Sejmie, a w związku z tym inaczej się podzieliły miejsca w parlamencie - powiedział Makowski.

W ocenie publicysty, jeżeli się okaże, że następna kadencja będzie rządami trzech, maksymalnie czterech partii, to nawet poparcie niższe niż 50 proc. dla PiS może oznaczać zwiększenie liczby mandatów tego ugrupowania.

- Oczywiście, często jest tak, że partie prawicowe w sondażach są niedoszacowane, partie konserwatywne. Później się okazuje, że w trakcie wyborów te wyniki są lepsze, niż się spodziewano - mówił Makowski. I dodał: "Sądzę, że chociaż 50 proc. w sondażach jest możliwe, to gdy przyjdzie do kampanii wyborczej, takiego brutalnego wyciągania haków, to trzeba realnie patrzeć, że ten wynik się na pewno obniży".

Makowski stwierdził, że chociaż trudno przewidywać, co się wydarzy w polityce w ciągu dwóch lat, to sukcesem Prawa i Sprawiedliwości będzie utrzymanie wyniku z 2015 r. albo nieznaczne jego poprawienie. - Czyli wynik ponad 30 proc., w okolicach 40, to byłby bardzo duży sukces dla tego rządu, patrząc też, z jaką skalą opozycji, ataku i nieustannych kryzysów na wielu płaszczyznach się nieustannie spotyka - skomentował.

Publicysta zaznaczył, że każda władza prędzej czy później się zużywa, bo taka jest logika demokracji, a gdy przychodzi do konfrontacji ideałów i zapowiedzi wyborczych z często brutalną rzeczywistością, pragmatyką polityczną, to te wizje się rozmijają.

- W przypadku Prawa i Sprawiedliwości jest ta różnica w stosunku do innych partii, że chociaż pewne zmiany są kontrowersyjne i faktycznie wyprowadzają ludzi na ulice, to jednak te główne filary, te obietnice wyborcze, czyli "500 plus", czyli obniżenie wieku emerytalnego i np. walka z mafiami VAT-owskimi, są realizowane i jeżeli spojrzeć na badania opinii publicznej, to właśnie te trzy filary są najwyżej oceniane przez wyborców - tłumaczył Makowski.

Jak stwierdził, dzięki temu rząd potrafi zamaskować problemy personalne z niektórymi ministrami, zamaskować kryzysy, które - jak mówił - rząd wywołuje w polityce zagranicznej.

- Okazuje się, że polityka socjalna i walka z korupcją, to jest coś, co mogło być niedoceniane przez wcześniejsze ekipy rządzące, a Prawo i Sprawiedliwość wyłuskało te wpływające na życie obywateli na co dzień aspekty i potrafi nimi momentami, bo tak trzeba powiedzieć, po prostu przykryć swoje wpadki na innych płaszczyznach i innych zakresach sprawowania władzy - mówił.

Makowski podkreślił, że na razie można podsumować dwa lata, czyli o półmetek pierwszej kadencji - "może ostatniej, może jednej z wielu" - Prawa i Sprawiedliwości. - Natomiast pamiętajmy również, że rząd PO-PSL rządził dwie kadencje i zaczął się zużywać dopiero pod koniec drugiej. Więc jeszcze jest wiele przed Prawem i Sprawiedliwością, wiele rzeczy może się potencjalnie popsuć - zastrzegł.

W jego ocenie, "jeżeli koniunktura będzie sprzyjać, jeśli będą inwestycje do Polski napływać, jeśli zwykły obywatel poczuje, że ma fizycznie lepiej, że państwo nie dość że daje pieniądze na dzieci, to jeszcze pozwala mu odejść na emeryturę wcześniej, to wiele rzeczy może być władzy wybaczone".

- Natomiast jeżeli koniunktura zacznie się załamywać, okaże się, że podatki zostaną podwyższone, bo przecież było takie zagrożenie w przypadku opłaty paliwowej, to wtedy może się okazać, że te podstawy, o których powiedziałem wcześniej, czyli "500 plus", czyli niższy wiek emerytalny i walka z korupcją, nie wystarczą, żeby utrzymać popularność tych rządów - powiedział publicysta.

Jak podsumował, na razie"takiego zagrożenia nie ma, ale politycy muszą wiedzieć, że ono zawsze nad ich głową wisi".

PAP/wikicommons

Warto poczytać

  1. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  2. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  3. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  4. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

  5. tk17072018 17.07.2018

    Jest wyrok TK w sprawie prawa łaski. "Prezydent skorzystał ze swoich uprawnień"

    Wtorkowy wyrok TK w sprawie prawa łaski nie jest zaskoczeniem; prezydent Andrzej Duda skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień - oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  6. parafianowicz17072018 17.07.2018

    Kolejne przesłuchanie w sprawie Amber Gold. Przed komisją były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz

    We wtorek po godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold; jedynym punktem posiedzenia jest przesłuchanie b. wiceministra finansów i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza.

  7. Gersdorf06032018 17.07.2018

    Małgorzata Gersdorf podjęła decyzję w sprawie swojego powrotu do pracy

    Spór o ustawę o Sądzie Najwyższym oraz o odwołanie dotychczasowej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska podzielił polską społeczność. Zapewne będzie dzielił dalej, a cała sprawa nie przycichnie. Sędzia Gersdorf zamierza wrócić do pracy w poniedziałek

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook