Jedynie prawda jest ciekawa


Macierewicz ostro o wecie prezydenta Dudy. "To powrót do polityki grubej kreski"

03.04.2018
macier03042018
Macierewicz ostro o wecie prezydenta Dudy. "To powrót do polityki grubej kreski"

Można się zastanowić, czy prezydent Andrzej Duda, wetując tzw. ustawę degradacyjną, powrócił do formuły "grubej kreski", wynikającej z Okrągłego Stołu, że pewne osoby, pewna formacja polityczna, będzie do śmierci chroniona - powiedział b. szef MON Antoni Macierewicz.

Prezydent Andrzej Duda w piątek ogłosił, że zdecydował o zawetowaniu tzw. ustawy degradacyjnej. Ustawa pozbawia stopni wojskowych członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i daje możliwość pozbawiania takich stopni osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".

We wtorek w TV Republika Antoni Macierewicz pytany o ocenę decyzji prezydenta zaznaczył, że "skala wypowiedzi wszystkich osób publicznych" ws. decyzji Andrzeja Dudy, pokazuje, że "reakcje były bardzo, bardzo oględne, umiarkowane". "Być może w ogóle niedotykające, niepokazujące skali dramatu, jaki przed nami postawił pan prezydent. Bo w istocie można się zastanowić, czy pan prezydent, który jako polityk nie miał możliwości uczestniczenia w Okrągłym Stole, ale powrócił do tej formuły +grubej kreski+, wynikającej z Okrągłego Stołu, że pewne osoby, pewna formacja polityczna będzie do śmierci chroniona" - podkreślił b. szef MON.

Jak zauważył, wszyscy, którzy znają arytmetykę sejmową, mają świadomość, że aby odrzucić weto prezydenta potrzeba będzie w Sejmie większości kwalifikowanej 3/5 głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów. Macierewicz dodał, że to sprawia, że w sprawie weta "decydować będzie PSL, a przede wszystkim PO". "Panie i panowie z Platformy, których stosunek do problemu +grubej kreski+ jest powszechnie znany, oczywisty i nie ukrywany" - mówił b. minister.

"Chciałbym podkreślić, że chociaż to jest historia całego narodu polskiego i los całego narodu polskiego, to sprawa w szczególności dotyczy wojska i jego morale. To morale zostało w ten sposób zakwestionowane można powiedzieć: do samego dna" - ocenił polityk. Według niego po decyzji prezydenta "znowu nie można powiedzieć, czy rację mieli ci, którzy walczyli o niepodległość, czy ci, którzy wraz z Sowietami niepodległość Polski niszczyli". B. szef MON przekonywał, że obecnie "został postawiony znak zapytania dla każdego normalnego żołnierza, kto był bohaterem, a kto nie".

Dopytywany, "skąd taka oględność reakcji polityków" na decyzję prezydenta, Macierewicz odparł, że wynika ona "z naturalnego szacunku do prezydenta, który wszyscy staramy się zachować", ale też "z powodu swoistego szoku poznawczego".

"Wydaje mi się, że mało kto ze środowiska obozu patriotycznego zdawał sobie sprawę, bardzo długo, że głosując na pana prezydenta Andrzeja Dudę, głosuje za właśnie takim postawieniem sprawy związanej z wojskiem, odpowiedzialnością za okupację sowiecka i sposobem wyjścia z tej okupacji. (...) Oznacza to, że mamy znowu przed sobą lata dochodzenia do tego, by Polska, oczywiście w wymiarze moralnym, etycznym, była niepodległa, że to jest jeszcze przed nami" - mówił Macierewicz.

Pytany, czy jego zdaniem Polacy, stawiając na Andrzeja Dudę jako prezydenta, dokonali złego wyboru historycznego, odparł, że nie chce tego teraz formułować, "bo to byłoby zbyt ocenne". "Ale niewątpliwie była sekwencja wydarzeń, bo niewątpliwie jest to zwieńczenie, a może jeszcze nie zwieńczenie, bo jest pytanie czy możemy się spodziewać kolejnych kroków, może to nie jest koniec" - dodał Macierewicz.

Według niego doszło do "całej serii wydarzeń, która cofa Polskę na drodze odzyskiwania pełnej tożsamości historycznej, moralnej, niepodległościowej".

Prezydent przedstawiając w piątek decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy degradacyjnej podkreślił, że ma jednoznaczne poglądy na osoby budujące aparat opresji, ale jego sprzeciw budzi pozbawianie stopni wszystkich członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, w tym gen. Mirosława Hermaszewskiego, z mocy samego prawa. Stawia ich to - mówił - w gorszej sytuacji niż stalinowskich oprawców, którym przysługuje tryb odwoławczy.

Wyraził też zastrzeżenia wobec przepisów o odebraniu stopnia wojskowego osobom nieżyjącym. Chodzi o to, że w przypadku, jeśli nie ma rodziny lub instytucji, która przystąpiłaby do postępowania ws. odebrania stopnia wojskowego osobie nieżyjącej, nie jest zapewniona w inny sposób reprezentacja interesów takiej osoby. (PAP)


Warto poczytać

  1. sejm180702018 18.07.2018

    Skandaliczne sceny. Tłum pod Sejmem zaatakował Kornela Morawieckiego!

    Protestujący w środę pod Sejmem chcieli uniemożliwić wyjście marszałkowi seniorowi Kornelowi Morawieckiemu

  2. rostowski18072018 18.07.2018

    Czas na trudne pytania. Rostowski przed komisją śledczą ds. Amber Gold

    W środę po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje b. ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

  3. gersdorf03072018 18.07.2018

    Gersdorf: Jestem I prezesem SN do 2020 roku, nikt tego nie zmieni

    Jestem I prezesem Sądu Najwyższego do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami – powiedziała dziennikarzom Małgorzata Gersdorf, która w środę przybyła do Sądu Najwyższego.

  4. sejm18072018 18.07.2018

    Rozpoczęło się trzydniowe posiedzenie sejmu. Czym zajmą się posłowie?

    Sejm, który w środę po godz. 9 rozpoczął trzydniowe posiedzenie, zajmie się projektem PiS zmian w Kodeksie wyborczym dotyczącym wyborów do PE, projektem dot. zmian w procedurze wyboru I prezesa SN oraz projektem zmian w Prawie o prokuraturze, w ustawie o SN oraz w ustawie o KRS.

  5. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  6. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook