Jedynie prawda jest ciekawa

Macierewicz: Nie mamy żadnego gabinetu cieni

28.09.2015

Nie mamy żadnego gabinetu cieni, moje stanowisko nie może więc być traktowane jako opinia osoby wysuwanej do pełnienia funkcji ministra obrony narodowej. PiS nie podjął żadnych decyzji personalnych i będziemy o tym rozstrzygali po wyborach – zapewnia Antoni Macierewicz, który w obszernym wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” wykłada jaką politykę obronną będzie prowadziło PiS, jeśli stworzy rząd.

Polityk zastrzega jednak, że czyni to jako poseł zasiadający w komisji obrony, a nie jako kandydat na szefa MON.

- Nie mamy żadnego gabinetu cieni, moje stanowisko nie może więc być traktowane jako opinia osoby wysuwanej do pełnienia funkcji ministra obrony narodowej. PiS nie podjął żadnych decyzji personalnych i będziemy o tym rozstrzygali po wyborach – zapewnia w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Odnosząc się do polityki obronnej podkreśla, że budżet armii powinien być powiększony. Musi też zmienić się generalna wizja armii, jako części całościowego systemu bezpieczeństwa państwa.

- Armia nie jest bytem samym w sobie, jest narzędziem narodu i państwa, ściśle związanym ze społeczeństwem. Liberałowie stworzyli w wyniku błędnie pojmowanej profesjonalizacji armii strukturę kompletnie wyizolowaną. Konsekwencją takiej koncepcji jest odejście od historycznie ważnej cechy polskiej armii – jej obywatelskości -ocenia Macierewicz.

Wiceprezes PiS uważa, że liczebność polskiej armii powinna być zwiększona. Z wcześniejszych zapowiedzi PiS wynika, że armia – obecnie ok. 100-tysięczna – miałaby być liczniejsza o 50 tys. żołnierzy. Zapewnia jednak, że nie chodzi o powrót do obowiązkowego poboru.

- Należy położyć szczególny nacisk na budowę obrony terytorialnej jako stałego, a nie doraźnego elementu polskiego systemu obronnego - dodaje.

Macierewicz w sposób kategorycznie krytyczny odnosi się do decyzji o zakupie dla polskiej armii francuskich śmigłowców Caracal.

- We francuskiej armii lata 15 caracali. Francuzi uznają ten śmigłowiec za odpowiedni dla Polski czy Kazachstanu, ale nie dla swojego wojska. Ten przetarg to skandaliczna sprawa, która pokazuje moralną korupcję decydentów w naszej armii. Decyzja o zakupie Caracali ma charakter polityczny, nie realizuje potrzeb wojska, za to niesie katastrofę dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i polskich finansów - mówi w „DGP” Macierewicz w rozmowie z Maciejem Miłoszem.

Natomiast, jak podkreśla, w kwestii obrony antyrakietowej wybór produkcji amerykańskiej wydaje się korzystny. Ale warunki kontraktu będzie musiał rozpatrzyć nowy rząd.

- Prezydent Komorowski i rząd zakładali, że przez najbliższe 20 lat Polsce nie grozi wojna i że nie ma żadnego niebezpieczeństwa agresji ze Wschodu. (…) Dziś słyszymy, że jest zmiana. To niepoważne. Podstawowy plan dotyczący modernizacji był gotowy trzy lata temu. Nie zrobiono w tej sprawie nic, a teraz podejmuje się tak istotne decyzje za pięć dwunasta, pod presją zmienionych warunków strategicznych, w obliczu groźby przegranych wyborów, bez porozumienia z opozycją, bez analizy możliwości i potrzeb polskiego przemysłu - stwierdza Macierewicz.

Cały wywiad z Antonim Macierewiczem na dziennik.pl.

JUB/”DGP”

[Fot. wPolityce.pl]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook