Jedynie prawda jest ciekawa


Komisja Millera wiedziała, że wprowadza w błąd

25.06.2012

Eksperci Komisji Jerzego Millera wiedzieli, że przedstawione przez nich tezy wprowadzają Polaków w błąd - mówi przewodniczący zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz.

W wywiadzie dla portalu onet.pl poseł wskazuje, że jego zespół jest w stanie wykazać to. - Dysponowali danymi cyfrowymi ze skrzynki parametrów lotu i musieli rozumieć, że samolot nie mógł uderzyć skrzydłem w drzewo. Eksplozje w samolocie miały najprawdopodobniej miejsce w punkcie wyznaczonym przez alarm systemu TAWS 38. To właśnie ten alarm w raporcie Millera próbowano ukryć. Czekamy też na szersze informacje dotyczące awarii odnotowanych przez systemy TAWS i FMS. Awarie zostały zasygnalizowane na sekundę przed upadkiem samolotu - 17-15 metrów nad ziemią. Mam nadzieję, że informacje te uda nam się uzyskać z National Transportation Safety Board - tłumaczy Macierewicz.

Przypomina również, że Tupolew rozpadł się na wiele kawałków, co jest ważne przy szukaniu przyczyn katastrofy. - Bardzo wiele wynika z analizy kształtu wraku, dużych części i licznych drobnych odłamków, które każdy może zobaczyć, choćby na stronie internetowej Zespołu. Kluczowe znaczenie ma informacja, że fabryka Universal Avionics dysponująca większą liczbą danych jest gotowa na życzenie oficjalnej rządowej komisji dostarczyć odczyty z systemów TAWS i FMS. Tak więc, przygotowanie wyczerpującego raportu o tym, co się zdarzyło pod Smoleńskiem wymaga jeszcze zarówno wiele czasu jak i pracy - tłumaczy poseł. Zaznacza, że "w systemie TAWS, w alarmie 38, odnotowano informację o awarii skrzydła, a sekundy później o dwunastu innych awariach".

Poseł Macierewicz kolejny raz wskazuje, że skrzydło nie uderzyło w brzozę. - Awaria skrzydła nie nastąpiła na wysokości brzozy, ale dużo dalej za brzozą, ponad 30 metrów nad ziemią. Później, jeszcze w powietrzu doszło do kolejnych awarii w samolocie. Przecież musiało je coś spowodować? - tłumaczy i przywołuje informacje prokuratury, która "26 lipca 2011 r. na konferencji prasowej przyznała nam rację, że do katastrofy doszło w powietrzu".

Zdaniem Macierewicza prokuratorzy wojskowi są pod presją, bowiem wiedzą, co zdarzyło się na prawdę oraz czego się od nich oczekuje. - Prokuratura Wojskowa znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Świetnie wie, że Raport Millera jest fałszywy. Ale wie też, czego oczekują Rosjanie i rząd Donalda Tuska. Jest świadoma także odpowiedzialności gen. Krzysztofa Parulskiego, który już na początku śledztwa nie dopełnił swoich obowiązków. Skutkiem tego są wewnętrznie sprzeczne komunikaty i zachowania: podawanie na przemian prawdziwych i fałszywych informacji i jednocześnie brak reakcji na bzdurne komentarze powielane w mediach. Najważniejsze jest jednak to, że Prokuratura Wojskowa nie dysponuje żadnymi badaniami naukowymi, które mogłaby przeciwstawić analizom wybitnych naukowców skupionych wokół Zespołu Parlamentarnego. Stąd te histeryczne zachowania wobec prof. Biniendy i próba presji na Zespół Parlamentarny - wyjaśnia poseł.

Antoni Macierewicz wskazuje również, że w opinii jednego z "współpracujących z zespołem naukowców twierdzi, że wybuch w skrzydle mógł zostać spowodowany iskrą z uszkodzonej wiązki przewodów elektrycznych, która zdetonowała opary paliwa". Przyznaje jednak również, że "nie wyklucza żadnej możliwości, ale też do żadnej się nie przywiązuje".

Przewodniczący zespołu parlamentarnego zaznacza, że bardzo pomocne dla weryfikacji hipotezy o wybuchu i jego źródle byłyby ekshumacje.

TK
[Fot. Raport PKBWL]

Warto poczytać

  1. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  2. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  3. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  4. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  5. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  6. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

  7. 1270primemateusz 19.07.2018

    Premier: apeluję do opozycji o zdrowy rozsądek

    Chciałbym zaapelować do opozycji, żeby bezpieczeństwo granicy zdrowego rozsądku zapanowało; żeby nie zdarzały się takie rzeczy, że jacyś awanturnicy są wwożeni na teren Sejmu w bagażnikach - mówił w czwartek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook