Jedynie prawda jest ciekawa

Ma immunitet ale stanie przed sądem

21.10.2011

Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł dziś, że nie będzie odrzucenia powództwa ITI przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Spółka pozwała prezesa PiS za wypowiedź o przeznaczeniu dla ITI przez władze Warszawy 460 mln zł na przebudowę stadionu Legii. Najciekawszym wątkiem sprawy stał się immunitet poselski prezesa PiS.

Kaczyński w 2010 roku wyrokiem sądu został zmuszony do przeproszenia spółki oraz wpłacenia 10 tysięcy złotych na cel społeczny.

Wyrok był nieprawomocny, więc pozwany złożył apelację. Obrońcy Kaczyńskiego wskazywali na błędy formalne, które popełniono podczas procesu przed SO. Kaczyńskiemu bowiem nie uchylono immunitety poselskiego.

Jednak adwokaci ITI forsowali własną interpretację immunitetu. Wskazywali, że słowa Kaczyńskiego nie miały związku z jego działalnością w Sejmie, ponieważ Izba nie zajmowała się stadionem Legii.

Sąd Apelacyjny przyznał rację spółce ITI i odrzucił wniosek o oddalenie sprawy. Oznacza to, że niedługo odbędzie się rozprawa apelacyjna w procesie ITI-Kaczyński. Będzie to bodaj jedna z pierwszych rozpraw przeciwko posłowi, któremu Sejm nie uchylił immunitetu.

Każdy poseł na Sejm zgodnie z artykułem 105 konstytucji RP jest chroniony immunitetem. „Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu. (..) Od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej” – głosi ustawa zasadnicza. Wielokrotnie immunitet poselski uniemożliwiał ukaranie posłów np. za jazdę po pijanemu. W poprzedniej kadencji Sejmu parlamentarzyści kilkakrotnie nie zgadzali się na uchylenie immunitetu posłom i senatorom. Dzięki temu m. in. były już senator Krzysztof Piesiewicz nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności za zażywanie narkotyków. Dziś okazuje się jednak, że sądowi immunitet nie przeszkadza. Przynajmniej nie w każdym przypadku.

MK
[fot. PAP/Tomasz Gzell]
Słowa kluczowe:

Jarosław Kaczyński

,

immunitet

,

ITI

,

sąd

,

pozew

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook