Jedynie prawda jest ciekawa

Lustracja kard. Dziwisza na jego prośbę

10.03.2012

Pion lustracyjny wystąpił do metropolity krakowskiego, ks. kard. Stanisława Dziwisza o zgodę na umieszczenie jego nazwiska w katalogu osób rozpracowywanych przez organa PRL. Taką informację przekazał „Rzeczpospolitej" szef krakowskiego oddziału IPN dr Marek Lasota.

Ksiądz kardynał wyrazi zgodę na umieszczenie go w tym katalogu  – potwierdza „Rzeczpospolitej" ks. Robert Nęcek, rzeczni krakowskiej kurii. To efekt lustracji jaką prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadzili w stosunku do kard. Stanisława Dziwisza. Sprawdzili oni, czy ówczesny sekretarz papieża Jana Pawła II nie współpracował z SB. O lustrację wystąpił sam kardynał Dziwisz, który w ten sposób chciał ukrócić krążące w archidiecezji krakowskiej plotki, jakoby metropolita krakowski, jako młody ksiądz miał zostać zwerbowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Adiutant"

W archiwach IPN nie zachowały się się żadne donosy podpisane tym pseudonimem. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", źródłem plotki był dokument z tym pseudonimem z tzw. akt administracyjnych z połowy lat 70., w którym zapisano, że planuje się werbunek osoby z bliskiego otoczenia Karola Wojtyły.

W tej sprawie została przeprowadzona bardzo szczegółowa kwerenda. Sprawdziliśmy wszystko łącznie z dziennikami rejestracyjnymi i nie znaleźliśmy najmniejszego śladu – wyjaśnił dr Lasota, autor książki „Donos na Wojtyłę". Z akt IPN wynika, że ks. Dziwisz tak jak wszyscy duchowni katoliccy był inwigilowany w ramach tzw. TEOK, czyli Teczki Ewidencji Operacyjnej Księdza.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, autor książki „Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej", potwierdza, że w archiwach nie znalazł żadnej teczki dotyczącej ks. Dziwisza. Znam jedynie materiały z teczek tajnych współpracowników, którzy byli wypytywani o ks. Dziwisza również w czasach rzymskich. SB była zainteresowana jego pobytami w kraju i zabezpieczała je operacyjnie – mówi gazecie ks. Isakowicz-Zaleski.

Innym powodem prośby kard. Dziwisza o lustrację miały być sugestie agenturalności, jakie formułowali Ferdinando Imposimato i Sandro Provvisionato zawarte we włoskim wydaniu książki „Zamach na papieża".

IPN jednak zlustrował kardynała Dziwisza także pod tym kątem. Również w materiałach Departamentu I MSW, czyli komunistycznego wywiadu, nie natrafiono na żaden dokument, który sugerowałby współpracę kardynała z bezpieką. W archiwach IPN zachowało się kilkanaście tysięcy stron akt dotyczących Watykanu. Na ich podstawie można zidentyfikować około 100 źródeł SB działających za pontyfikatu Jana Pawła II. Żadnego z tych pseudonimów nie można przypisać kardynałowi Dziwiszowi. Wręcz przeciwnie. Z akt wynika, że ówczesny papieski sekretarz był inwigilowany prawie na równi z Janem Pawłem II.

Gazeta wskazuje, że podstawą prawną lustracji kardynała Dziwisza jest fakt, że jest on mianowanym przez prezydenta członkiem Społecznego Komitetu Ochrony Zabytków Krakowa. Zgodnie z ustawą osoby takie muszą złożyć oświadczenie lustracyjne.

Greg/"Rzeczpospolita"
[fot. J.Michalski]

Warto poczytać

  1. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  2. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  3. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  4. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

  5. 1270dudaprezydentandrzej 16.12.2017

    Prezydent: broniąc sowieckiego panowania władze nie wahały się strzelać do ludzi

    Władze, broniąc sowieckiego panowania w Polsce, nie wahały się strzelać do ludzi w 1970 i w 1981 roku

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook