Jedynie prawda jest ciekawa


"Łupaszka" i "Zapora" zidentyfikowani

22.08.2013

Wybitni dowódcy oddziałów AK i WiN mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" to kolejne ofiary komunistycznej bezpieki, które udało się zidentyfikować po ekshumacjach na warszawskich Powązkach. Wyniki identyfikacji podał IPN.

IPN ogłosił w czwartek w Warszawie kolejne nazwiska ofiar komunistycznej bezpieki, które zidentyfikowano po prowadzonych od 2012 r. ekshumacjach na warszawskich Powązkach.

Poza Szendzielarzem i Dekutowskim, zidentyfikowano siedmiu innych żołnierzy Armii Krajowej zamordowanych przez funkcjonariuszy UB. Wśród nich są Władysław Borowiec "Żbik", Henryk Borowy-Borowski "Trzmiel", Zygfryd Kuliński "Albin", Józef Łukaszewicz "Walek", Henryk Pawłowski "Henryk Orłowski", Wacław Walicki "111" i Ryszard Widelski "Irydion".

Prezes IPN Łukasz Kamiński podkreślił podczas uroczystego ogłoszenia wyników identyfikacji, że każdej z ofiar terroru komunistycznego należy przywrócić imię i nazwisko oraz przypomnieć o ich zasługach dla Polski. "Każde kolejne nazwisko powoduje, że to, co chcieli osiągnąć zbrodniarze, czyli zapomnienie, pochowanie w nieznanym miejscu, zostaje przezwyciężone. Jest to też działanie skierowane ku przyszłości, powracają te osoby, a wraz z nimi powracają historie ich życia" - mówił.

Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert przypomniał, że prawda o żołnierzach wyklętych bardzo powoli po 1989 r. przebijała się do przestrzeni publicznej. Mówił wzruszonym głosem: "Kiedy niemal 20 lat temu mogłem opublikować takie kalendarium zbrodni, gdzie pokazywaliśmy kilkadziesiąt sylwetek tych najbardziej zasłużonych, którzy ponieśli śmierć z rąk komunistycznych po wojnie, zastanawiałem się, czy jest cień szansy, że kiedykolwiek będę mógł być świadkiem odnalezienia i zidentyfikowania szczątków czy gen. "Nila", czy mjr. "Żmudzina", czy rtm. Pileckiego czy "Zapory" Dekutowskiego czy innych podobnych im". "Jest dla mnie czymś nieprawdopodobnym i niezwykłym, że po 20 latach mogę nie tylko być świadkiem, ale w tym uczestniczyć, co uważam za rzecz najważniejszą w swoim życiu" - zaznaczył Kunert.

Przypomniał, że proces poszukiwania szczątków ofiar komunizmu rozpoczęło podpisanie w listopadzie 2011 r. listu intencyjnego pomiędzy szefami IPN i ROPWiM a ówczesnym ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim. Potem dołączyły m.in.: Pomorski Uniwersytet Medyczny, Instytut Ekspertyz Sądowych z Krakowa i Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

Historyk dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, który z ramienia IPN kieruje pracami poszukiwawczymi podsumował, że do tej pory łącznie specjalistom udało się zidentyfikować 16 żołnierzy, broniących niepodległości Polski i po wojnie bezwzględnie zamordowanych przez komunistów. Wcześniej ekspertom-genetykom udało się ustalić tożsamość siedmiu ofiar, w tym ppłk. Stanisława Kasznicy, ostatniego dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych; uczestnika wojny obronnej 1939 r. i powstania warszawskiego. "Znamy ich imiona, nazwiska i twarze. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli przedstawić kolejnych tych, którzy zasługują na naszą pamięć" - podkreślił Szwagrzyk, a jego słowa słuchacze konferencji przyjęli ogromnymi brawami.

Po ogłoszeniu nazwisk odbyła się ceremonia wręczenia zaproszonym rodzinom informacji o identyfikacji ofiar. Krewni odnalezionych po kilkudziesięciu latach żołnierzy niepodległościowej Polski serdecznie dziękowali ekspertom za ich wysiłek.

Narzeczona "Łupaszki" Lidia Eberle z domu Lwow, która służyła w jego oddziale, mówiła wzruszonym głosem, że podanie informacji o odnalezieniu ukochanego mężczyzny stało się niezwykle ważną chwilą w jej życiu. "Byłam sanitariuszką u "Łupaszki" od samego początku, od momentu utworzenia przez
niego oddziału i do końca byłam w jego oddziale tutaj na Podlasiu. Razem z nim zostałam aresztowana. "Łupaszka" próbował kilkakrotnie wyjechać na Zachód, ale nie udało mu się (...) To dla mnie wspaniały, niezwykły dzień" - podkreślała wzruszona.

Janina Lewicka, siostra Zygfryda Kulińskiego ps. Albin mówiła dziennikarzom, że wreszcie, po wielu latach, będzie mogła 1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych zapalić świeczkę bratu w miejscu, gdzie są jego szczątki. Ocierając łzy mówiła, że Zygfryd był dla niej jako najmłodszej siostry wspaniałym bratem. "Teraz będę wiedziała, gdzie mu światełko postawić" - mówiła łamiącym się głosem. 

Krystyna Frąszczak, siostrzenica mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory", podkreśliła, że w jej rodzinie jest on traktowany jak bohater. "Wiadomo jakie były czasy, ale mimo komunistycznej propagandy, mimo nakładanej na naszą rodzinę hańby, nigdy w to nie wątpiliśmy" - powiedziała Frąszczak. Dodała, że jej rodzina była szykanowana przez komunistów. "Moja mama nauczycielka nie mogła dostać pracy w zawodzie. Powiedziano jej szczerze, że osoba z takiej reakcyjnej rodziny nie może uczyć młodzieży" - opowiadała.

Mjr Szendzielarz w czasie drugiej wojny światowej był dowódcą V Brygady Wileńskiej AK. We wrześniu 1945 r. wyjechał na Pomorze, gdzie prowadził działalność dywersyjną na terenach województw zachodniopomorskiego, gdańskiego i olsztyńskiego. 2 listopada 1950 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na wielokrotną karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r. w warszawskim więzieniu na Mokotowie. Miejsce jego pochówku do dziś nie było znane.

Propaganda komunistyczna przedstawiała opierających się sowietyzacji Polski żołnierzy AK jako przestępców, wrogów państwa polskiego. "Nie jesteśmy żadną "bandą", jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. Niejeden z waszych ojców i braci jest z nami" - mówił do żołnierzy mjr "Łupaszka" w marcu 1946 r.

Mjr Dekutowski był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnym, wybitnym dowódcą oddziałów partyzanckich Armii Krajowej i Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", które po 1945 r. kontynuowało tradycje akowskie. Wyrok śmierci na Dekutowskim władze komunistyczne wykonały 7 marca 1949 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie.

Do tej pory na tzw. Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach wydobyto szczątki ok. 200 osób. Prace archeologiczno-ekshumacyjne prowadzi tam od 2012 r. IPN we współpracy m.in. z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Kolejne ekshumacje planowane są w 2014 r. Niezależnie od nich realizowane są
badania genetyczne odnalezionych szczątków przez specjalistów z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie. Wciąż poszukiwane są szczątki gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - szefa Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, ppłk. Łukasza Cieplińskiego - przywódcy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" i rtm. Witolda Pileckiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r. i dobrowolnego więźnia Auschwitz.

Większość z odnalezionych przez archeologów ofiar nosiła ślady egzekucji tzw. metodą katyńską - strzałem w potylicę z bliskiej odległości, niektórzy mieli związane z tyłu ręce. Ich szczątki archeolodzy odnajdywali najczęściej w dołach mieszczących od dwóch do sześciu skazańców. Obszar, na którym prowadzono ekshumacje - tzw. kwatera na Łączce - to miejsce, gdzie w latach 1948-1956 pochowano kilkuset zmarłych i straconych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Podczas prac ustalono granice i powierzchnię kwatery, która od 1948 r. była w wyłącznej dyspozycji mokotowskiego więzienia.

Tymczasowym miejscem przechowywania szczątków ofiar są wydzielone pomieszczenia na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zapowiedziała, że w przyszłym roku ufunduje na Łączce powązkowskiego cmentarza kwaterę upamiętniającą ofiary komunizmu, gdzie szczątki ofiar zostaną godnie pochowane.

Identyfikacja ofiar jest możliwa dzięki przekazaniu przez ich krewnych materiału genetycznego. IPN niejednokrotnie apelował, że bez próbek DNA i ich porównania z ekshumowanymi szczątkami nie jest możliwa identyfikacja. Więcej informacji w tej sprawie krewni ofiar mogą znaleźć na stronach internetowych IPN lub Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie. Umieszczono na nich m.in. listę więźniów straconych w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Rodziny ofiar reżimu komunistycznego wciąż mogą przekazywać specjalistom swój materiał genetyczny.

W czwartkowej konferencji, na której ogłoszono nazwiska ofiar reżimu stalinowskiego, wzięli udział także Andrzej Ossowski i Marta Kuś z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, dr Łukasz Szleszkowski z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu oraz dr Tomasz Kupiec z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Prace archeologiczno-ekshumacyjne na Powązkach odbywają się w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego "Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956". Projekt ten jest efektem deklaracji przyjętej w 2011 r. przez uczestników konferencji z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. Głosi ona m.in., że przyszłe pokolenia mogą powtórzyć błędy swoich poprzedników, jeśli ofiary totalitaryzmów nie będą dostatecznie upamiętnione.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,PAP

[fot.PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

  1. Westerplatte 25.04.2018

    Wojna o Westerplatte. Kto odpowiada za bałagan w miejscu uświęconym krwią Polaków?

    Zaczęło się niespełna tydzień temu od wpisu Pawła Adamowicza na Facebooku: – Urząd Miejski w Gdańsku odwiedził protegowany ministra w asyście kamer TVP - napisał prezydent Gdańska

  2. MagdalenaZukFB 25.04.2018

    Jej śmierć wstrząsnęła Polską. Jest raport śledczych z Egiptu

    Prokuratura prowadząca śledztwo ws. śmierci w Egipcie 27-letniej Magdaleny Żuk otrzymała od tamtejszych organów ścigania odpowiedź w ramach pomocy prawnej - poinformowała PAP w środę Prokuratura Krajowa. W związku z tym polskie śledztwo będzie przedłużone

  3. Kijowskiwiki 25.04.2018

    On wrócił! Kijowski protestuje pod Sejmem

    - Gdyby przeciwko obecnej władzy protestowało Stowarzyszenie Łysych (o ile takie istnieje), Kijowski ogoliłby się na glacę i na pewno dołączyłby do protestu. Tak bardzo kocha demokrację i praworządność. I cudzą kasę - skomentował obecność byłego lidera KOD pod Sejmem jeden z internautów

  4. Tarczynskiwpolsce 25.04.2018

    Tarczyński nie wytrzymał: kiedy twój pan Michnik przeprosi za brata?

    Rosyjska propaganda odkryła potencjał pana Tarczyńskiego - napisał na Twitterze redaktor Gazety Wyborczej Bartosz Wieliński. Poseł udzielił szybkiej repliki

  5. lichocka25042018 25.04.2018

    Lichocka dla wPolsce.pl: Projekt „Zatrzymaj aborcję” ma rozbić prawicę

    Ten projekt jest zły, jest źle napisany również dlatego, że jedne dzieci - te chore - ma chronić, a inne dzieci - zupełnie zdrowe - pozwala zabijać - powiedziała w środę o projekcie "Zatrzymaj aborcję" posłanka PiS Joanna Lichocka.

  6. 1270migalskis12 25.04.2018

    Gdzie ten człowiek ma serce? Popis bezduszności w wykonaniu Marka Migalskiego.

    Gdy cały świat emocjonuje się dramatyczną walką o życie małego Alfi’ego Evansa, są ludzie, na których bezduszność maszyny urzędniczej nie robi wrażenia. Godną politologa wrażliwością społeczną zabłysnął były europoseł Marek Migalski.

  7. 1270andrzejdudaalfie 25.04.2018

    Prezydent Duda: Musimy ocalić Alfiego Evansa!

    Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie małego Alfie'go Evansa

  8. 1270andrzejdudaetiop 25.04.2018

    Johann: konstytucja RP wymaga korekty lub całkowitej zmiany

    Konstytucja RP wymaga korekty lub całkowitej zmiany - ocenił w środę przedstawiciel prezydenta w KRS Wiesław Johann. Jego zdaniem należy jasno określić relacje pomiędzy władzą wykonawczą, sądowniczą a ustawodawczą.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook