Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ludzie komuny wrócili do TVP

28.01.2015

Choć III RP rzekomo zerwała z dziedzictwem komunizmu, w mediach publicznych wciąż widoczny jest cień Moskwy.

Jak informuje „Gazeta Polska”, Jan Dariusz Cychol, b. zastępca Jerzego Urbana w tygodniku „NIE”, publicysta „Głosu Rosji”, a także Sławomir Zieliński, którego nazwisko figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki w teczce Tajnego Współpracownika SB mają wpływ na treści, jakie prezentuje telewizja publiczna.

Tygodnik przypomina, że kluczowe zmiany w Telewizji Polskiej nastąpili w 2010 roku , po katastrofie smoleńskiej. Wówczas Bronisław Komorowski, jako pełniący obowiązki prezydenta rozwiązał KRRiT, już 7 lipca 2010 r., tuż przed II turą wyborów prezydenckich, na członka Rady desygnował polityka PO, Jan Dworak. Dołączyli do niego również m.in.  Witold Graboś i Sławomir Rogowski. Ten drugi, jak podkreśla „Gazeta Polska”, to dawny działacz ZSMP, który w katalogu IPN figuruje jako tajny współpracownik SB o pseudonimie Libero. Zarówno Graboś, jak i Rogowski byli kojarzeni ze Stowarzyszeniem Ordynacka. 

W ślad za tymi decyzjami poszły zwolnienia dziennikarzy kojarzonych z prawicą. Obecnie widzowie są skazani na przekaz serwowany przez ludzi wywodzących się z poprzedniego systemu.

gah/Gazeta Polska

Fot. VanNouten/Wikimedia Commons

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook