Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ludowcy z Samoobroną do PE?

18.01.2014

W Warszawie po godz. 10 rozpoczęła się Rada Naczelna PSL, która ma podjąć decyzję, czy zaprosić na listy w wyborach do PE polityków Samoobrony i Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Część ludowców jest jednak przeciwna porozumieniu z Samoobroną.

Wybory do Parlamentu Europejskiego będą głównym tematem posiedzenia Rady, która po dyskusji ma zdecydować o ewentualnym podpisaniu porozumienia z Samoobroną i SKL. Pomysł zbliżenia w Samoobroną budzi sprzeciw części członków PSL. 

- Gdy Samoobrona była w koalicji rządowej, to jej działacze wycinali naszych ludzi, gdzie tylko się dało - podkreślił jeden z polityków PSL przeciwnych porozumieniu.

Zdaniem zwolenników współpracy z Samoobroną ludowcy mogą tylko zyskać na poszerzeniu list o nowe środowiska.

- W ten sposób możemy przyciągnąć więcej głosów. Pokażemy też wyborcom, że jesteśmy na tyle silni i jesteśmy w stanie przyciągać inne środowiska - ocenił jeden z ważnych polityków Stronnictwa.

Z informacji uzyskanych wśród ludowców wynika, że w PSL już w zeszłym roku rozważano rozpoczęcie współpracy z SKL i Samoobroną, które mogły dołączyć do porozumienia programowego "Centrum dla Polaków" tworzonego wówczas z partią Polska Jest Najważniejsza (działało od stycznia do czerwca 2013 r.). W maju w debacie PJN i PSL na temat rolnictwa wziął udział polityk SKL Janusz Byliński, a na sali pojawili się obecny szef Samoobrony Lech Kuropatwiński i b. poseł tej partii Krzysztof Filipek.

Szef Samoobrony Lech Kuropatwiński powiedział w piątek PAP, że czeka na decyzję PSL.

- Jeśli PSL zdecyduje, że jest otwarty na współpracę i umówimy się co do warunków startu, to będziemy mogli ogłosić, że jesteśmy dogadani - zaznaczył.

Samoobrona jest poza parlamentem od 2007 roku. Kuropatwiński szefuje partii od 2012 roku. Z kolei prezes SKL Marek Zagórski podkreślił w rozmowie z PAP, że doszło już do wstępnych rozmów z ludowcami, jednak nie chciał ujawnić szczegółów.

- Czekamy na decyzje Rady Naczelnej - mówi. Działacze tej partii w wyborach parlamentarnych w 2011 roku startowali z list PiS.

Rada dyskutować też będzie o tym, kto z polityków PSL wystartuje w wyborach do PE. Na wstępnych listach znaleźli się m.in. ministrowie Władysław Kosiniak-Kamysz, Stanisław Kalemba, b. szef partii Waldemar Pawlak oraz obecny - wicepremier Janusz Piechociński. Obaj ministrowie unikają deklaracji na temat ewentualnego startu, a nazwisk Pawlaka i Piechocińskiego nie ma na listach stworzonych później przez wojewódzkie władze partii - obaj zapowiedzieli, że nie chcą startować. Niepewny jest też start szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego, który deklarował, że nie zamierza być kandydatem do PE.

Rozmówcy z władz partii twierdzą, że prezes partii postawił wcześniej warunek - kto z członków PSL odmówi kandydowania w wyborach do PE, musi mieć świadomość, że w wyborach samorządowych i parlamentarnych nie znajdzie się w pierwszej piątce na liście. Uchwałę zobowiązującą polityków Stronnictwa do oddania się do dyspozycji partii w tych wyborach przyjęła wcześniej Rada Naczelna.

PAP

[FOTO: PAP/Wojciech Pacewicz]

Słowa kluczowe:

PSL

,

Parlament Europejski

,

wybory

,

Samoobrona

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook