Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

List gończy za mordercą

06.02.2016

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała w sobotę list gończy za Kajetanem P. podejrzanym o zabójstwo kobiety, której ciało znaleziono w mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu - podała stołeczna policja.

30-letni mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo, do którego doszło 3 lutego 2016 r. w Warszawie. W piątek sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny, co było konieczne do wydania listu gończego. Stołeczna policja na swojej stronie internetowej podała, że list prokuratura wydała w sobotę.


Zgodnie z przepisami, poszukiwania listem gończym mogą być wszczęte jedynie wobec podejrzanego, w stosunku do którego sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. Jak poinformowała PAP w piątek rzecznik warszawskiego sądu okręgowego sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, sąd zastosował areszt - zgodnie z wnioskiem prokuratury - na 14 dni. "Podstawą zastosowania aresztowania jest realna groźba ucieczki i ukrywania się. Sąd wskazał, że organy ścigania podjęły ponadprzeciętne wysiłki, aby ustalić aktualne miejsce pobytu podejrzanego, ale okazały się one nieskuteczne. Wszystko wskazuje na to, że podejrzany już teraz się ukrywa - stąd decyzja sądu" - wyjaśniła sędzia.

Warszawska prokuratura okręgowa poinformowała w piątek, że chce Kajetanowi P. postawić zarzut zabójstwa.

W środę w jednym z mieszkań na warszawskim Żoliborzu wezwani do pożaru strażacy znaleźli w nadpalonym worku ciało młodej kobiety. Było okaleczone, bez głowy. Głowę odnaleziono później w plecaku, w tym samym mieszkaniu. Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna zabił Katarzynę J. w mieszkaniu na Woli, a następnie przewiózł jej ciało do wynajmowanego przez siebie mieszkania na Żoliborzu, przy ul. Potockiej. 

Rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Przemysław Nowak mówił w piątek dziennikarzom, że Kajetan P. prawdopodobnie pojechał do Katarzyny J. na lekcję języka włoskiego. "Nie ma pewności, nie ma danych, które wskazywałyby, żeby łączyła ich trwała lub intensywna relacja; nie mamy danych, które wskazywałyby, czy było to ich pierwsze spotkanie" - powiedział. Dodał, że także motyw zabójstwa jest niejasny.

Dopytywany, czy mężczyzna był wcześniej karany lub mógł mieć związek z innymi zabójstwami, prokurator powiedział, że na tym etapie śledztwa nie ma żadnych danych, które by to potwierdzały. "Takich danych nie ma i nic na to nie wskazuje" - powiedział.

Przyznał równocześnie, że pojawiły się informacje, które mogą świadczyć o tym, że Kajetan P. uciekł z Polski. "Dlatego wydaje nam się niezbędne podejmowanie szybkich działań zmierzających do poszukiwania go listem gończym, a w przyszłości również Europejskim Nakazem Aresztowania" - powiedział.

Śledczy ustalili, że mieszkanie przy ul. Potockiej wynajmowały trzy osoby, dwóch studentów i pracujący w jednej ze stołecznych bibliotek Kajetan P. Nowak poinformował, że zebrany materiał dowodowy nie wskazuje, by Kajetanowi P. ktoś pomagał w zabójstwie. Dodał, że współlokatorzy mężczyzny zostali przesłuchani i przedstawili wiarygodne alibi. Śledczy przesłuchali też m.in. współpracowników P.

W czwartek stołeczna policja upubliczniła zdjęcia i rysopis mężczyzny. Kajetan P. ma około 180-185 cm wzrostu, ciemną karnację oraz szczupłą sylwetkę. Możliwe, że nosi okulary.

Funkcjonariusze nadal apelują do wszystkich osób, które mają informację o miejscu pobytu poszukiwanego lub widziały go, o kontakt. Można dzwonić pod numery telefonów (22) 603-65-59, (22) 603-63-52 oraz 997 i 112. Można też kontaktować się z najbliższą jednostką policji.

ansa/PAP

[fot. policja.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook