Jedynie prawda jest ciekawa

Lider RAŚ ostrzega polskie władze: „Brak dialogu prowadzi do napięć i eskalacji konfliktu”

04.10.2017
gorzelik04102017
Lider RAŚ ostrzega polskie władze: „Brak dialogu prowadzi do napięć i eskalacji konfliktu”

– Sytuacja w Hiszpanii pokazuje, że Śląska Partia Regionalna jest potrzebna – mówił w Rozmowie Dnia w Radiu Piekary lider Ruchu Autonomii Śląska, Jerzy Gorzelik. Zdaniem przedstawicieli RAŚ, Śląska Partia Regionalna będzie służyła do prowadzenia dialogu pomiędzy Śląskiem a Warszawą. „Czy stolica do niego przystąpi czy wybierze opcję pałki i gumowej kuli?” – pytają na swoim profilu w mediach społecznościowych.

W jakim sensie solidaryzuje się pan z Katalonią? –  dopytywał dziennikarz Radia Piekary, odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi Gorzelika, który deklarował poparcie i solidarność z Katalonią.

 Solidaryzuję się z ludźmi, którzy starali się realizować swoje prawo do samostanowienia metodami demokratycznymi, bo w głosowaniu. No i zostali skonfrontowani z przemocą. Państwo wysłało policję, która blokowała lokale referendalne i używała pałek, wobec osób, które nie miały agresywnych zamiarów – perorował lider RAŚ.

Dziennikarz rozmawiający z Gorzelikiem odwoływał się do gwarantowanej w konstytucji integralności Hiszpanii i niepodzielności państwa. Dla Katalończyków integralność ojczyzny oznacza integralność Katalonii, bo myślę, że tak definiują swoją ojczyznę (…) Każda umowa może podlegać renegocjacji. Oczekiwania Katalończyków się zmieniły mówił lider RAŚ.

Odnosił też sytuację z Katalonii do sytuacji na Śląsku. – Mamy do czynienia z pewną lekcją. Brak dialogu i zatwardziałość politycznego centrum prowadzi do napięć i eskalacji konfliktu. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że większość winy jest po stronie Madrytu, który nie spełnił oczekiwań Katalończyków.

- Kto wie, czy przypadek kataloński nie jest początkiem europejskiej "wiosny regionów"- zakończył swoją wypowiedź w Radiu Piekary śląski separatysta. 

Dodajmy, zdaniem zwolenników tezy o tzw. „narodowości śląskiej”, tę konkretną wspólnotę miałaby - poza miejscem zamieszkania (głównie Górny Śląsk) - odróżniać od narodowości polskiej, niemieckiej, czeskiej i słowackiej m. in. odrębna kultura, historia i język. Polski Sąd Najwyższy w 1998 r. i w 2007 r. przyjął, że Ślązacy nie są uważani za odrębną grupę narodową. Deklarowanie rzekomej „narodowości śląskiej” jest zjawiskiem społecznym, będącym rodzajem protestu przeciwko warunkom bytowym i kondycji ekonomicznej Górnego Śląska. Narodowość śląska nie jest uznawana przez żadne państwo.

Mimo to problem jest poważny, bo w 2011 r. podczas polskiego Narodowego Spisu Powszechnego, narodowość śląską zadeklarowało 847 000 osób, w tym 376 tys. osób zadeklarowało ją jako jedyną narodowość, 436 tys. osób jako identyfikację pierwszą, a 411 tys. jako identyfikację drugą.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook