Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Lewica nie zatrzyma Marszu Niepodległości

28.10.2011

Zaplanowany na 11 listopada marsz w stolicy organizowany jest przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Przybycie na pochód zapowiedziało już wiele środowisk patriotycznych. Swoją obecnością chcą wyrazić przywiązanie do patriotyzmu, Polski i tradycji. Na Marsz Niepodległości są organizowane wyjazdy z całej Polski m.in. z Gdańska, Białegostoku, Częstochowy.

Jak zwykle Marsz Niepodległości w tym roku wywołał akcję sprzeciwu środowisk lewicowych. Od początku mogły one liczyć na wsparcie i promocję przez „Gazetę Wyborczą”, która zaczęła atakować organizatorów imprezy. Nazywała ich nacjonalistami i faszystami. Pojawiły się takie hasła jak „no pasaran”, czy inicjatywa blokująca Marsz. A żeby tego było mało – na facebook’owym profilu TVP Kultury pojawił się apel o blokadę legalnej manifestacji, który – po interwencji dziennikarki portalu Fronda.pl Marty Brzezińskiej – zniknął.

Na bazie sprzeciwu wobec marszu patriotycznego pojawiły się różne porozumienia i stowarzyszenia, m.in. Porozumienie 11 listopada, które realizuje to, co zaczęła „Wyborcza”. Starają się przekonać ludzi, że Marsz Niepodległości powstał z inicjatywy homofobów, antysemitów i faszystów. Nowa organizacja to ultralewicowe i anarchistyczne porozumienie, które wbrew prawu chce zablokować Marsz i powtórzyć to, co miało miejsce rok temu. W zeszłym roku doszło do starć z policją, co doprowadziło do zatrzymania obecnego posła z Ruchu Palikota – Roberta Biedronia. Akcję przeciw Marszowi rozpętała również „Gazeta Wyborcza”.

W tym roku sytuacja może być jeszcze gorsza. Jak informuje „Rzeczpospolita” środowiska starające się zablokować Marsz będą miały pomoc z Niemiec. Bojówkarze anarchistyczni wybierają się do Warszawy. Na ulicach Brelina można zobaczyć rozwieszone plakaty, zachęcające do wyjazdu do Polski, by zablokować Marsz Niepodległości. Na plakatach jest napisane, że prawicowo-konserwtywny rząd i Kościół Katolicki od lat utrzymują w Polsce klimat rasistowski, antysemicki, homofobiczny, a anarchiści niemieccy chcą „wesprzeć polskich towarzyszy” w Warszawie.

Pewne staje się, że Lewica Antyfaszystowska i ruch redskins (skinheadzi komuniści) będą chcieli rozbić Marsz Niepodległości.

- Emocje wokół Marszu Niepodległości narastają, bo po raz pierwszy doszło do naprawdę dużej, legalnej, prawicowej manifestacji – komentuje dla Stefczyk.info Krzysztof Bosak, były prezes Młodzieży Wszechpolskiej. – Przykre reakcje ze stron skrajnie lewicowych wynikają stąd, że zazwyczaj krytykowano manifestacje na kilkadziesiąt osób. W tym roku, z tego co mi wiadomo, organizatorzy Marszu spodziewają się jedenastu tysięcy uczestników. Rok temu manifestacja była bardzo duża i udana, a to dzięki porozumieniu różnych organizacji narodowych i patriotycznych, które pierwszy raz od wielu lat wystąpiły wspólnie. Po Marszu do mediów przebiły się informacje, że przemoc jest domeną lewicy. W zeszłym roku to środowiska lewackie pobiły się z policją. W Marszu szły rodziny z dziećmi, nic nikomu się nie stało, było spokojnie. Ze strony uczestników Marszu nie doszło do żadnych nadużyć.

Bosak dodaje, że wydarzenia sprzed roku mogły zelektryzować opinię publiczną, ponieważ nastąpiło odwrócenie ról. Zawsze narodowcy byli uważani za tych, którzy używają przemocy. Jak widać, nie jest to obce środowiskom anarchistyczno-lewackim. – Skrajna lewica będzie agresywna, ale nie liczniejsza niż w tamtym roku.

- Anarchistów i skrajnych lewicowców boli to, że środowiska prawicowe, dla których ważne są wartości patriotyczne, potrafią się tak licznie organizować – mówi Marta Brzezińska, dziennikarka portalu Fronda.pl. Cytując Rafała Ziemkiewicza, Brzezińska zaznacza, że „Wyborcza” nigdy nie podpisze się pod czymś, co na sztandarach ma niepodległość.

- „Wyborcza” swoją retoryką realizuje to, co Józef Stalin w słynnej dyrektywie z 1943, która została wydana po egzekucji polskich oficerów w Katyniu. Głosi ona, że wszyscy przeciwnicy bolszewików mają zostać nazwani faszystami, antysemitami i nazistami. I to jest właśnie meritum – podkreśla Brzezińska. – Dziwię się jednak, że coraz więcej środowisk ulega retoryce „Wyborczej” - minister propagandy w rządzie Hitlera - Joseph Gebbels - powiedział, że kłamstwo powtarzane po kilkaset razy w końcu staje się prawdą.

Magdalena Korzeniewska
[fot.marszniepodleglosci.pl]
Słowa kluczowe:

prawica

,

lewica

,

Polska

,

patriotyzm

,

niepodległość

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook